Informacje

zdj. ilustracyjne / autor: PKO BP, mat. prasowy
zdj. ilustracyjne / autor: PKO BP, mat. prasowy

Wciąż rośnie popularności płatności bezgotówkowych wśród klientów PKO BP

Artykuł sponsorowany

  • Opublikowano: 24 listopada 2023, 08:30

    Aktualizacja: 25 listopada 2023, 12:47

  • Powiększ tekst

Wygląda na to, że nowe zakupowe zwyczaje na dobre zagościły w świadomości Polaków. Ostatnie pięć lat przyniosło wyraźny wzrost transakcji związanych z takimi „świętami okazji i promocji” jak Black Friday i Cyber Monday, co jasno wynika z analizy transakcji klientów PKO Banku Polskiego. W okresie od 2018 do 2022 roku liczba płatności kartami debetowymi, kredytowymi oraz płatnościami BLIK wzrosła znacząco właśnie w te „zakupowe” dni. Wartości te świadczą o utrzymującym się zainteresowaniu klientów tymi wyprzedażowymi okazjami

Eksperci PKO Banku Polskiego skupili się na analizie transakcji dokonywanych w dniach Black Friday i Cyber Monday w latach 2018-2022. Dane te pokazują, że konsumenci z roku na rok coraz częściej robią w te dni zakupy i to zarówno w sklepach stacjonarnych, jak i online. Tendencja ta, zgodnie z prognozami, może utrzymać się również w kolejnych latach, wspierana nowymi przepisami unijnej dyrektywy ułatwiającej porównywanie cen oraz wydłużeniem czasu trwania promocji.

Gigantyczny wzrost BLIKa

Według danych PKO Banku Polskiego, płatności kartami debetowymi i kredytowymi nadal dominują wśród operacji bezgotówkowych. Liczba transakcji kartami debetowymi i kredytowymi w Black Friday wzrosła z 1 mln 770 tys. w 2018 roku do 3 mln 123 tys. w 2022 roku. W przypadku płatności BLIKIEM, choć liczby bezwzględne są mniejsze, to dynamika wzrostu tej metody płatności jest imponująca. W 2018 roku odnotowano zaledwie 154 tys. transakcji BLIKIEM w Black Friday, natomiast w 2022 roku liczba ta osiągnęła już imponujące 1 mln 40 tys., co stanowi siedmiokrotny wzrost. Podobnie, płatności BLIKIEM w Cyber Monday wzrosły aż ośmiokrotnie, osiągając 959,5 tys. w 2022 roku.

Wzrost transakcji w Black Friday i Cyber Monday zarejestrowanych w ostatnich latach w PKO Banku Polskim jest naprawdę imponujący. Widać, że nasi klienci chętnie korzystają z cyfrowych płatności, ale i oczekują rozwiązań pozwalających im w łatwy sposób kontrolować swoje wydatki oraz zarządzać budżetem domowym, co nierzadko jest sporym wyzwaniem. Jednocześnie na co dzień i w trakcie tradycyjnej listopadowo-grudniowej zakupowej gorączki, trzeba pamiętać o zasadach bezpieczeństwa. Warto kupować uważnie i poświęcić kilka minut na sprawdzenie sklepu, oferty i szczegółów transakcji, tak by zakupy były źródłem zadowolenia i satysfakcji, a nie ewentualnym powodem stresu i finansowej straty. Zakupowe łowy mogą być udane o ile w handlowej i internetowej dżungli nie damy się zaskoczyć drapieżnikom czyhającym na nasze pieniądze – podkreśla Edyta Tararuj, dyrektorka Biura Rozwoju Produktów w Departamencie Produktów Klienta Indywidualnego w PKO Banku Polskim.

Bezpieczeństwo przede wszystkim

W kontekście bezpiecznych płatności, warto pamiętać o procedurach związanych z utratą kart płatniczych. W przypadku zgubienia czy kradzieży, natychmiastowe zastrzeżenie karty za pomocą aplikacji mobilnej IKO, serwisu internetowego iPKO lub infolinii jest kluczowe. Dodatkowo, istnieje możliwość tymczasowego zablokowania karty oraz zarządzania limitem transakcji. Po każdej transakcji kartą, można też otrzymywać powiadomienia np. SMS-em, a podczas płatności w internecie, karta jest dodatkowo chroniona usługą 3D Secure, czyli potwierdzeniem transakcji w aplikacji mobilnej banku lub kodem otrzymanym w SMS i PIN-em do karty.

Podobne zasady bezpieczeństwa należy stosować również w przypadku utraty telefonu komórkowego, który służy do dokonywania płatności, zarówno kartą płatniczą, jak i BLIKIEM. W razie utraty telefonu, zgłoszenie tego faktu bankowi jest niezbędne, a najszybciej zrobimy to przez infolinię.

Sprawdzaj od kogo kupujesz

Eksperci PKO BP przypominają także, by nie stosować tego samego PIN-u do wszystkich posiadanych kart i nie przechowywać zapisanego PIN-u w portfelu czy przyklejonego albo zapisanego na samej karcie. Przy zakupach online trzeba uważać na dwa rodzaje oszustw „na sklep internetowy” – pierwsze to całkowicie fikcyjny sklep, a drugie to podszycie się pod istniejącą markę. Warto zawsze dokładnie sprawdzać adres strony internetowej takiego sklepu oraz sprawdzić do kogo ta strona należy. To drugie można zweryfikować klikając w kłódkę lub znak graficzny na pasku przeglądarki po lewej stronie, aby odnaleźć informację na kogo został wystawiony certyfikat SSL. Samo wyświetlenie się znaku kłódki w adresie nie oznacza, że dana strona jest bezpieczna. Można też zweryfikować wiarygodność sklepu sprawdzając go w ogólnodostępnych rejestrach jak KRS i CEIDG oraz przeglądając opinie o nim. Warto pamiętać, że fałszywe oferty mogą promować podróbki albo służyć do wyłudzenia poufnych danych klienta, w tym także bankowych jak PIN-y czy dane logowania do bankowości internetowej i mobilnej.

Tanio nie zawsze znaczy uczciwie

Nigdy nie wolno instalować aplikacji pozwalających na zdalny dostęp do urządzenia w telefonie lub na laptopie np. za namową „konsultanta” (de facto internetowego oszusta) z takiego niepewnego sklepu jakoby „pomagającego” przy „problemach” z transakcją. Pamiętajmy też o triku psychologicznym: „super promocja”, „ostatnie sztuki”, „limitowany czas oferty” – jeśli oferta wydaje się zbyt piękna (i tania), by była prawdziwa to zapewne prawdziwa nie jest. Nie należy też korzystać z linków do płatności wystawianych poza sklepem np. w popularnych komunikatorach lub e-mailach. Zazwyczaj samo kliknięcie w link nie jest niebezpieczne, ale to co konsument zrobi na fałszywej stronie www już może być - np. podanie danych karty płatniczej czy danych logowania do bankowości. Warto także wczytać się w treść powiadomienia IKO czy SMS przed potwierdzeniem transakcji, w szczególności zwrócić uwagę na: kwotę i rodzaj operacji oraz numer konta do przelewu.

Trzeba też uważać na SMS-y z prośbą o dopłatę albo SMS-y skłaniające do podania poufnych danych na stronie internetowej przez link zawarty w wiadomości. Oszuści wykorzystują fakt, że wiele osób w przedświątecznym czasie kupuje online i oczekuje na te zakupy, dlatego wysyłają fałszywe wiadomości z prośbą o dopłatę, przekierowanie lub odbiór przesyłki. Zazwyczaj kwota, jaką należy wpłacić jest niewielka, co usypia czujność ofiary. W wiadomości SMS jest umieszczony fałszywy link, który przenosi na strony łudząco podobne do stron operatorów płatności lub banków. W ten sposób mogą zostać wyłudzone loginy i hasła do bankowości elektronicznej. W przypadku SMS-ów bardzo łatwo jest podszyć się pod dowolny numer telefonu i wyświetlić dowolną nazwę nadawcy. Przyda się więc chwila na zastanowienie - czy dana firma kurierska, sklep, bank ma w zwyczaju wysyłać takie wiadomości. Prawdopodobnie okaże się, że nie. Jeśli jednak pojawią się tu wątpliwości można skontaktować się z danym podmiotem – przez infolinię czy aplikację i sprawdzić czy taka wiadomość pochodzi od niego.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych