
Policja złapała na gorącym uczynku grupę dziewięciu nastolatków, którzy oferowali w internecie usługi przeprowadzania ataków hakerskich. Najmłodszy miał tylko 12 lat.
Policja z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości (CBZC) tym razem musiała zająć się dość nietypową sprawą, w którą zamieszani są nieletni. Szajka nastolatków miała bowiem wspólnie i w porozumieniu atakować systemy informatyczne dzięki metody DDoS. Gdyby tego było mało, ogłaszali się również w internecie i oferowali swoje usługi.
12-latek i jego ośmiu kolegów zarabiali na prowadzeniu ataków DDoS
Jak wynika z doniesień CBZC, grupa nieletnich oferowała w sieci odpłatne usługi przeprowadzania masowych ataków DDoS (Distributed Denial of Service). To ataki, w których dochodzi do ogromnego obciążenia serwera, łącza internetowego lub urządzenia za sprawą masy fałszywych zapytań.
Działania te przyczyniały się do braku dostępności usług oraz uniemożliwiały prawidłowe przetwarzanie i przekazywanie danych informatycznych. Policja nie ujawnia, kto konkretnie był ofiarą – firmy, strony internetowe czy osoby prywatne.
Policjanci CBZC ustalili 9 nieletnich, którzy w Internecie oferowali przeprowadzenie ataków typu DDoS❗️
Działanie to polegało na oferowaniu odpłatnych usług umożliwiających przeprowadzenie masowych ataków, w celu zakłócenia lub uniemożliwienia działania systemów komputerowych… pic.twitter.com/uEtMSvuzLc
Wiadomo jednak, iż proceder był promowany przez nastolatków w internecie – m.in. na portalach społecznościowych. Grupa nieletnich oferowała nie tylko same ataki, ale też narzędzia umożliwiające ich samodzielne wykonanie. Najciekawszy jest jednak wiek cyberprzestępców – były to bowiem osoby w wieku od 12 do 16 lat. Łącznie dziewięciu nastolatków.
Funkcjonariusze CBZC zabezpieczyli 13 komputerów, 9 telefonów komórkowych oraz nośniki danych, które mają zostać poddane szczegółowej analizie. w tej chwili trwa dochodzenie w tej sprawie i nie wiadomo jeszcze o konkretnych działaniach podjętych wobec nastolatków.
DDoS to groźny atak hakerski
Atak DDoS to dobrze znana metoda cyberprzestępców, którzy chcą w ten sposób sparaliżować sieć, serwer lub urządzenie osoby bądź atakowanego podmiotu. Wykorzystuje się w nim sieć botów, które wykonują fałszywe, sztuczne zapytania, aby zająć dostępne zasoby, takie jak pamięć, procesor czy przepustowość pasma sieciowego.
DDoS w Polsce jest nielegalny, a takie działania są traktowane jako przestępstwo. Hakerzy nierzadko żądają okupu za odblokowanie systemu, szczególnie jeżeli atak jest wymierzony w przedsiębiorstwo. Działania te mogą spowodować długie przerwy w funkcjonowaniu usług.











