3 powody, dla których wszyscy mówią o bańce AI

manager24.pl 22 godzin temu

Plotki o bańce sztucznej inteligencji osiągnęły apogeum. Wielu inwestorów obawia się, iż rynek sztucznej inteligencji może się przegrzewać i grozi nam powtórka z pęknięcia bańki internetowej w 2000 roku. Niektórzy zastanawiają się, czy rozbudowane modele językowe są rzeczywiście wystarczająco wydajne, aby rozwinąć długo oczekiwaną superinteligencję; inni obawiają się, iż ogromne nakłady firm technologicznych się nie zwrócą; a jeszcze inni martwią się, iż mniej doświadczeni inwestorzy dają się nabrać na ten szum medialny.

Według danych CB Insights, w pierwszej połowie 2025 roku 50% środków venture capital przeznaczono na startupy zajmujące się sztuczną inteligencją. W ciągu tych sześciu miesięcy finansowanie sztucznej inteligencji przekroczyło wydatki z całego ubiegłego roku.

Akcje głównych spółek technologicznych spadły w zeszłym tygodniu, częściowo z powodu obaw o możliwą bańkę spekulacyjną na rynku sztucznej inteligencji. W środę uwaga inwestorów skupiona jest na wynikach finansowych firmy Nvidia, ponieważ spodziewają się promyka dobrych wiadomości. Oto przewodnik po najważniejszych wydarzeniach, które wywołały niedawny niepokój związany z bańką spekulacyjną na rynku sztucznej inteligencji.

Ostrzeżenie Sama Altmana

Dyrektor generalny OpenAI, Sam Altman, ostrzegał na początku tego miesiąca, iż ​​ludzie mogą być „zbyt podekscytowani” sztuczną inteligencją. „Czy jesteśmy w fazie, w której inwestorzy jako całość są nadmiernie podekscytowani sztuczną inteligencją? Moim zdaniem tak” – powiedział reporterom , według The Verge. „Czy sztuczna inteligencja jest najważniejszym wydarzeniem od bardzo dawna? Moim zdaniem również tak”.

Altman powiedział, iż to „szaleństwo” i „nieracjonalne”, iż niektóre małe startupy zajmujące się sztuczną inteligencją pozyskują finansowanie przy wysokich wycenach. „Ktoś straci fenomenalną sumę pieniędzy” – powiedział, według The Verge. „Nie wiemy kto, a wiele osób zarobi fenomenalną sumę pieniędzy”.

Inni liderzy technologiczni zabrali głos po komentarzach Altmana. Były prezes Google, Eric Schmidt, stwierdził, iż jest „mało prawdopodobne”, aby to była bańka, podczas gdy współzałożyciel Alibaby, Joe Tsai, stwierdził, iż „zaczyna dostrzegać jakąś bańkę” i obawia się, iż popyt na centra danych może przewyższyć popyt. OpenAI wydało ChatGPT-5 na początku tego miesiąca i chociaż Altman nazwał aktualizację „poważną aktualizacją”, spotkała się ona z umiarkowanym przyjęciem – co skłoniło niektórych do zastanowienia się, czy postępy w modelowaniu sztucznej inteligencji nie zwalniają. Niektórzy narzekali, iż nowy bot jest zimny i bezosobowy, a Altman obiecał przywrócić ChatGPT-4o dla użytkowników premium.

Przełomowy raport MIT

Niedawny raport MIT wykazał, iż 95% pilotaży AI nie generuje wymiernych oszczędności finansowych ani nie zwiększa zysków firm. Autorzy raportu przeprowadzili wywiady ze 150 dyrektorami, ankietę wśród 350 pracowników i przeanalizowali 300 projektów AI. Implikacje są ogromne, ponieważ raport wykazał, iż przedsiębiorstwa zainwestowały od 30 do 40 miliardów dolarów w generatywną AI.

Raport wskazuje nie tylko na porażkę samej sztucznej inteligencji, ale także na „lukę w nauce”, która ogranicza potencjalne oszczędności – pracownicy i firmy nie rozumieją, jak najlepiej wykorzystać tę technologię i czerpać z niej korzyści. Wiele firm wykorzystuje sztuczną inteligencję w marketingu i sprzedaży, podczas gdy mogłaby ona przynieść większe oszczędności, wspomagając procesy zaplecza, jak wynika z raportu.

Restrukturyzacja sztucznej inteligencji Meta

Po wydaniu milionów dolarów na stworzenie zespołu ds. „superinteligencji” w dziedzinie sztucznej inteligencji , Meta dokonuje podziału swojego wewnętrznego aparatu AI. Cztery nowe zespoły skoncentrują się na badaniach, szkoleniach, produktach i infrastrukturze.

Meta rozważa redukcję zatrudnienia w dziale sztucznej inteligencji, donosi „The New York Times” , a niektórzy dyrektorzy ds. sztucznej inteligencji mogą odejść. Zmniejszenie liczby pracowników w tak priorytetowej grupie oznaczałoby znaczącą zmianę dla prezesa Meta, Marka Zuckerberga , który w ostatnich miesiącach wzbudził sensację, oferując zawrotne pensje i 100 milionów dolarów premii za podpisanie kontraktu dla najlepszych specjalistów od sztucznej inteligencji.

Teraz Meta wstrzymuje rekrutację. Firma zamroziła rekrutację w swoim dziale sztucznej inteligencji, o czym po raz pierwszy poinformował „The Wall Street Journal” . Rzecznik powiedział Business Insiderowi, iż było to częścią „podstawowego planowania organizacyjnego”. Ten ruch wystraszył niektórych inwestorów, stawiając pod znakiem zapytania przyszłość inwestycji gigantów technologicznych w sztuczną inteligencję. Akcje Meta wzrosły o ponad 25% od początku roku.

Idź do oryginalnego materiału