Adopcja AI w firmach kuleje, ale „szara strefa AI” kwitnie

homodigital.pl 1 tydzień temu

Adopcja AI w firmach kuleje, z zaledwie 5% firm osiągającymi znaczące korzyści z implementacji sztucznej inteligencji, podczas gdy „szara strefa AI”, czyli wykorzystywanie tej technologii przez pracowników, często przez prywatne konta, kwitnie. Takie przynajmniej są wnioski z badania przeprowadzonego przez naukowców z Massachusetts Institute of Technology (MIT).

Wiele miesięcy temu, pod koniec roku 2023, pisałem o tym, jak to polskie firmy nie spieszą się z wdrażaniem AI i iż technologia ta jest wprowadzana do firm głównie w wyniku oddolnych inicjatyw pracowników.

Minęło ponad półtora roku i okazuje się, iż obraz – nie tylko w polskich firmach – zmienił się tylko częściowo. Jak pokazuje najnowszy raport naukowców z projektu Nanda na MIT, choć biznesy chętnie testują narzędzia AI, to udane implementacje są bardzo rzadkie i o wiele więcej sukcesów w stosowaniu AI w firmie odnoszą pracownicy, często korzystając do celów zawodowych ze swoich osobistych kont na chatbotach AI.

Adopcja AI w firmach kuleje

To nie jest tak, iż firmy nie starają się wdrożyć AI – przeszło 80% badanych przez naukowców firm przynajmniej testowało rozwiązania AI ogólnego przeznaczenia, takie jak ChatGPT, a niemal 40% je wdrożyło. Problem w tym, iż narzędzia takie zwykle zwiększają osobistą wydajność poszczególnych pracowników, ale mają małe przełożenie na wyniki finansowe firm.

Tymczasem specjalizowane systemy korporacyjnej AI są często przez firmy odrzucane – choć testowało je 60% badanych firm, to fazę pilotażową osiągnęło zaledwie 20% z nich a na wdrożenie produkcyjne takich systemów zdecydowało się tylko 5%.

Ta niechęć do wdrożeń produkcyjnych jest zrozumiała, jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt, iż tylko 5% programów pilotażowych wytworzyło istotną wartość dla firmy, a przeszło połowa nie ma żadnego mierzalnego pozytywnego wpływu na wyniki finansowe.

Jaki jest powód tych porażek w implementacji AI? Przede wszystkim to, iż się one nie uczą. Jak piszą autorzy raportu, „podstawową barierą w skalowaniu nie jest infrastruktura, regulacja ani talent. Jest nią uczenie się. Większość systemów GenAI nie zapamiętuje informacji zwrotnych, nie dostosowuje się do kontekstu ani nie poprawia się z czasem.” To skutkuje kolejnym problemem – systemy te słabo się integrują z istniejącymi procesami w firmach.

Dodatkowo, firmy często skupiają się na implementacji AI w sprzedaży i marketingu, choć niekoniecznie tam tkwi największy potencjał.

„50% budżetów na GenAI trafia do działów sprzedaży i marketingu, chociaż automatyzacja zadań administracyjnych (back-office) często przynosi lepszy zwrot z inwestycji (ROI)” – napisali badacze.

Spośród dziewięciu dużych sektorów gospodarki, tylko sektor technologiczny oraz medialno-telekomunikacyjny wykazują oznaki strukturalnej zmiany spowodowanej AI.

„Szara strefa AI” kwitnie

Te porażki w implementacji AI w skali firmy oczywiście nie oznaczają, iż AI w firmach nie jest używana. Jak pokazuje badanie, choć tylko 40% firm ma oficjalną firmową subskrypcję na model LLM, to z modeli takich regularnie korzystają, i to do celów związanych z pracą, pracownicy z 90% firm.

„Nasze badania ujawniły prężnie rozwijającą się „szarą strefę AI”, w której pracownicy używają osobistych kont ChatGPT, subskrypcji Claude’a i innych narzędzi konsumenckich, aby zautomatyzować znaczące części swojej pracy, często bez wiedzy lub zgody działu IT” – napisali badacze MIT w raporcie.

Jak sugeruje raport, firmy powinny uczyć się od swoich pracowników tego, jak wykorzystywać AI i analizować, które z narzędzi używanych przez pracowników generują największą wartość. Dopiero potem powinny wybierać rozwiązania dla całej firmy.

Źródło zdjęcia: Emiliano Vittoriosi/Unsplash

Idź do oryginalnego materiału