Rozwój i masowa dostępność modeli sztucznej inteligencji zaczyna być dostrzegalna chyba we wszystkich aspektach życia. Część osób zaczyna „konsultować” z AI swoje decyzje czy też prosi o różne porady dotyczące skomplikowanych tematów. Programiści na co dzień wykorzystują asystentów AI do pracy nad oprogramowaniem. Zespoły marketingu generują całe treści z użyciem sztucznej inteligencji (oraz te schematyczne grafiki zachęcające do zakupu wybranej usługi). W tym wszystkim są osoby, które AI wykorzystały w innym celu – aby przygotować bezpłatne (z wyjątkiem ewentualnej integracji z AI) alternatywy m.in. dla Photoshop.
Projekt ArtCraft nie próbuje ukryć, iż inspiracją do jego powstania były istniejące aplikacje od Adobe i innych producentów. Nawiązania widać w „kolorystyce” poszczególnych odpowiedników, jak również w ich interfejsach graficznych, które są co najmniej podobne do tych znanych chociażby z Photoshop.
Lista wszystkich dostępnych aplikacji w ramach ArtCraft znajduje się na stronie https://getartcraft.com/apps. Są napisane w języku Rust, co przynajmniej teoretycznie powinno mieć pozytywny wpływ na ich wydajność. Aplikacje można pobrać i standardowo zainstalować w systemach Windows, macOS i Linux (ten system nie jest wspierany przez pakiety Adobe). Oprócz tego niektóre z nich dostępne są w formie aplikacji webowych, które możemy uruchomić lokalnie z użyciem Dockera. W wybranych repozytoriach znajdują się pliki Dockerfile, więc bez żadnych komplikacji przygotujemy własne obrazy.
Praca nad zdjęciem w aplikacji PhotoCraft w wersji przeglądarkowej
Co do zasady wszystkie programy z pakietu Adobe mają dość złożoną obsługę i wymagają pewnej wprawy. Z tego względu trudno nam ocenić, czy udostępnione odpowiedniki oferują podobne możliwości i choćby zbliżony do pierwowzorów poziom. Aczkolwiek na podstawie ilości zgłaszanych błędów czy problemów można mieć wątpliwości.
Sednem tej sytuacji jest fakt, iż programy ArtCraft powstały dzięki sztucznej inteligencji, której postawiono zadanie „przeniesienia” funkcjonalności komercyjnego systemu na aplikacje w języku Rust. Kody źródłowe zostały opublikowane w repozytoriach GitHub i każdy może się z nimi zapoznać oraz pobrać gotowe instalatory. Nie są wymagane więc umiejętności kompilacji.
Nie tylko programy Adobe udało się zmigrować. Dla przykładu WordCraft opisywany jest jako reimplementacja Microsoft Word, a CADCraft to oczywiście odpowiednik AutoCAD.
Możliwości AI mogą stać się problematyczne dla twórców oprogramowania, które przez lata nie posiadało faktycznych alternatyw i stało się niemal standardem. Nie jest jasne, czy istnieją rozwiązania prawne do podjęcia względem osób generujących bezpłatne odpowiedniki (tutaj głównie kwestia praktyczne identycznych interfejsów użytkownika). Aplikacje ArtCraft jeszcze nie są pozbawione błędów, a świadomość, iż ich autor jest „sztuczny” przez jakiś czas może zniechęcać użytkowników. Z drugiej strony dla wielu z nich opcja otrzymania darmowego Photoshop będzie po prostu kluczowa. Zresztą o ile rozwój ArtCraft nie zostanie prawnie zatrzymany, to z pewnością aplikacje będą na bieżąco poprawiane, aż wreszcie powstaną realne zamienniki.
Koszt miesięcznej subskrypcji samego Photoshop to w tej chwili około 27 euro dla osób indywidualnych. Wersja trial na 7 dni nie wystarczy, aby skutecznie nauczyć się obsługi tego programu. Stąd można przypuszczać, iż wszelkie alternatywy będą oczekiwane przez osoby zajmujące się grafiką komputerową.
Dodatkowo trzeba zauważyć niepokojący dla osób z szeroko pojętego IT trend. w tej chwili każda osoba posiadająca komputer, subskrypcję jednego wiodących modeli oraz odrobinę chęci jest w stanie przygotować działające rozwiązanie – aplikację desktopową, aplikację mobilną, witrynę WWW, elegancką grafikę itd. Jakości tak wytworzonego systemu nie określi samodzielnie, ale dla znakomitej części zastosowań nie jest wymagana wysoka wydajność, użycie dobrych praktyk czy wreszcie zabezpieczenia. jeżeli dana aplikacja spełnia swoją rolę i dla przykładu potrafi zoptymalizować procesy w niewielkiej firmie, to osoba będącą jej „twórcą” nie potrzebuje już szeregu programistów, analityków czy kierowników projektu.
Nikt nie mówi, iż specjaliści z IT stają się zbędni. Duże korporacje czy środowiska wymagające wsparcia technicznego i gwarancji wciąż będą opierać się na kontraktach ze spółkami informatycznymi. Natomiast te mniejsze podmioty, dla których ogólnie IT było do tej pory kosztem, raczej zauważą możliwość oszczędności i jednak zdecydują się na AI – choćby ten AI slop nie był perfekcyjną aplikacją, to wystarczy, iż skutecznie pomaga w prowadzeniu działalności. Tutaj jest ryzyko dla mniejszych firm z branży IT, które jednak były kojarzone ze wsparcia pojedynczych biznesów. W obecnych czasach znacznie pewniejsza jest praca w większych spółkach, które najlepiej aby oferowały własne produkty i systemy.





