AI wymknie się spod kontroli. Oto największe zagrożenia dla świata

upday.com 4 tygodni temu
Zdjęcie: fot. FABRICE COFFRINI/AFP/Getty Images


W ciągu trzech lat ludzie mogą stracić zdolność rozróżniania prawdy od fałszu - ostrzegli eksperci w specjalnym raporcie dla rządu Kanady. Wśród 35 zagrożeń, które mogą zaistnieć w ciągu 10 lat są też: załamanie demokracji i przejęcie władzy przez miliarderów. Co jeszcze?


W opublikowanym wostatnim tygodniu raporcie „Zakłócenia na horyzoncie” (Disruptions on the Horizon) rządowego think tanku The Policy Horizons Canada (PHC), oceniono zarówno prawdopodobieństwo, czas wystąpienia krytycznych zjawisk, jak ich wpływ na Kanadę i świat. Na pierwszym miejscu znalazło się ryzyko określone jako „ludzie nie są w stanie rozróżniać prawdy od fałszu”, z krytycznym wpływem na sytuację społeczną, polityczną i gospodarczą, które według ekspertów pojawi się za około trzy lata.

Pierwszych 10 zagrożeń, najbardziej prawdopodobnych i jednocześnie o największych skutkach, to poza utratą umiejętności rozróżniania prawdy od kłamstwa (do 3 lat):

  • utrata bioróżnorodności i załamanie się ekosystemów (7 lat),

  • przeciążenie systemów reagowania na zagrożenia (6 lat),

  • załamanie się infrastruktury krytycznej w wyniku cyberataków (4 lata),

  • przejęcie rządów na świecie przez miliarderów (5 lat),

  • wymknięcie się sztucznej inteligencji spod kontroli (6 lat),

  • ograniczenie dostępności niezbędnych surowców (8 lat),

  • zmniejszenie mobilności społecznej takie, iż staje się normą (5 lat),

  • załamanie systemów opieki zdrowotnej (6 lat),

  • załamanie systemów demokratycznych (6 lat).

Nieumiejętność rozróżniania prawdy od fałszu znalazła się też na pierwszym miejscu nieco odmiennej listy najbardziej prawdopodobnych zagrożeń, razem z utratą bioróżnorodności, trudnościami materialnymi powodującymi niezdolność obywateli do samodzielnego życia, sprzedażą biodanych, przejęciem władzy przez miliarderów, zmniejszeniem mobilności społecznej, przeciążeniem systemów reagowania, kryzysem zdrowia psychicznego, zapaścią infrastruktury krytycznej w związku z cyberatakami i utratą kontroli nad AI.

Władza w rękach najbogatszych

Poza zagrożeniami, o których często piszą media, takimi jak kryzys bioróżnorodności, cyberataki czy załamanie systemów opieki zdrowotnej, raport wymienia też rzadko poruszane problemy, jak np. przejęcie władzy przez miliarderów. Eksperci PHC zdefiniowali ten problem jako wykorzystanie przez bardzo bogatych ludzi należących do nich „platform, firm, fundacji i inwestycji do kształtowania polityki, poprzez narzucanie prywatnych wartości i wierzeń, oraz pomijanie zasady demokratycznych rządów”.

Ograniczenie społecznej mobilności w Kanadzie wiązane jest przez ekspertów z kryzysem mieszkaniowym i również w tym kontekście pojawiają się zagrożenia ze strony miliarderów, którzy „nadal akumulują większą część zamożności”, w związku z czym w społeczeństwie mogą pogłębiać się pretensje, a naciski na szerszą redystrybucję dóbr mogą „osiągnąć punkt krytyczny”.

Społeczeństwo nie nadąża za AI

Przy AI eksperci zwrócili uwagę, iż społeczeństwa nie nadążają już za rozwojem tej technologii i nie rozumieją, jak jest używana. Tymczasem „coraz skuteczniejsze narzędzia AI obniżają zaufanie do tradycyjnych źródeł wiedzy, a algorytmy projektowane do zaangażowania emocjonalnego zamiast informowania o faktach mogą zwiększyć brak zaufania i fragmentację społeczeństwa”. To zaś, podkreślili eksperci, sprawia, iż posługiwanie się dowodami naukowymi może stać się trudniejsze, tak jak podejmowanie decyzji w polityce, edukacji czy ochronie zdrowia.

Eksperci ostrzegli też, iż „reżimy autorytarne są liczniejsze niż demokracje”, a w wielu demokratycznych krajach „pochodzący z wyboru przedstawiciele przegłosowują ustawy, która rozmontowują najważniejsze instytucje demokratyczne”. Wśród zagrożeń politycznych wymieniono też wybuch wojny domowej w USA i wybuch wojny światowej.

Poza ryzykami wspólnymi dla wszystkich państw na świecie eksperci wskazują też na problemy specyficzne dla Kanady, jak np. wybieranie przez imigrantów innych państw zamiast Kanady, rozpad kanadyjskiej wspólnoty społecznej czy przejęcie przez rdzennych mieszkańców władzy na terenach nigdy formalnie nieprzekazanych Kanadzie, w tym – na terenach miejskich.

PAP

Idź do oryginalnego materiału