Alibaba, jeden z największych chińskich gigantów technologicznych, opublikuje w piątek swoje wyniki kwartalne. Choć spółka prawdopodobnie podkreśli swoje zaangażowanie w rozwój sztucznej inteligencji, analitycy spodziewają się, iż – podobnie jak Tencent i Baidu – nie pokaże jeszcze wyraźnych efektów finansowych miliardowych inwestycji w tę technologię.
Od czasu globalnego sukcesu ChatGPT, chińskie koncerny zainwestowały ogromne środki w rozwój własnych dużych modeli językowych i wbudowanie ich w najważniejsze produkty. Alibaba niemal co tydzień prezentuje postępy w tej dziedzinie, jednak realne monetyzowanie tych rozwiązań okazuje się trudniejsze niż zakładano.
Chińscy konsumenci wykazują znacznie mniejszą skłonność do płacenia za subskrypcje usług AI niż użytkownicy w USA czy Europie. Przykładem jest Baidu, które wprowadziło miesięczną opłatę za korzystanie z chatbota Ernie (59,9 juana), ale po kilku miesiącach wycofało się z modelu abonamentowego z powodu niskiego zainteresowania.
– „W rzeczywistości w Chinach bardzo trudno jest stosować model płatności bezpośrednio przez użytkowników, który dominuje w przypadku narzędzi AI w USA” – przyznał niedawno Martin Lau, prezes Tencent.
Wobec niepowodzeń na rynku konsumenckim, chińscy dostawcy AI kierują swoją ofertę przede wszystkim do firm. Rozwijają usługi API, udostępniane przez platformy chmurowe. Jednak i tutaj nie brakuje wyzwań – intensywna konkurencja wywołała ostrą wojnę cenową. W maju Alibaba obniżyła ceny dostępu do swojego modelu Qwen-Long aż o 97%, do poziomu 0,0005 juana za tysiąc tokenów. Miesiąc później ByteDance odpowiedziało drastyczną przeceną swojego modelu Doubao, choćby o 63%.
Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, iż wiele firm – jak DeepSeek – decyduje się na otwartoźródłowe udostępnianie modeli, co osłabia motywację klientów biznesowych do płacenia za podobne rozwiązania u komercyjnych dostawców.
Według danych LSEG, przychody z działalności chmurowej Alibaby – obejmującej także produkty AI – wzrosły w drugim kwartale roku (kwiecień–czerwiec) o 4,3% względem poprzedniego kwartału, osiągając 31,4 mld juanów (4,4 mld USD). W ujęciu rocznym daje to 18% wzrostu, ale dynamika wyraźnie spowalnia. Dla porównania, Tencent poinformował niedawno, iż przychody z AI rosną wolniej niż z gier, a Baidu nie zdołało zrekompensować spadku wpływów reklamowych dzięki usługom AI.
Alibaba walczy równolegle z nasilającą się konkurencją cenową w e-commerce, co dodatkowo obciąża jej perspektywy wzrostu. Według prognoz analityków ankietowanych przez LSEG, firma ma ogłosić kwartalne przychody na poziomie 252,9 mld juanów, co oznacza wzrost o zaledwie 4% rok do roku.
Na razie jednak Alibaba i jej konkurenci muszą przekonać inwestorów, iż wielkie nakłady na sztuczną inteligencję rzeczywiście przyniosą wymierne efekty.