Osoby korzystające z Android Auto dostrzegły możliwość pobrania i zainstalowania zaskakującej aplikacji. Mowa oczywiście o Adobe Acrobat, najpopularniejszej usługi do edycji plików w formacie PDF. Nic dziwnego zatem, iż użytkownicy zaczęli od razu zadawać proste pytanie: po co?
Adobe Acrobat to jeden z najbardziej absurdalnych programów wewnątrz Android Auto
Trzeba przyznać, iż Android Auto to coraz bardziej kompleksowa platforma infotainment. Pojawia się tam coraz więcej funkcji, aplikacji oraz rozwiązań pomagających w podróży, a także ją uprzyjemniających. Niekiedy jednak jesteśmy świadkami debiutu nowości, których sens nie jest na początku znany. Do tego zacnego grona należy Adobe Acrobat – od dzisiaj możecie korzystać z tejże usługi w swoich samochodach.
Nietypowy widok na ekranie samochoduNie wiem jak Wam, ale osobiście nigdy nie pomyślałem o przeglądaniu dokumentów PDF w swoim aucie – znacznie przystępniej jest to zrobić na telefonie czy tablecie. Redakcja portalu 9to5Google zwraca jednak uwagę na pewną funkcję obecną w edytorze. Chodzi o „Read Aloud” przekształcającą pliki w swego rodzaju podcast.
Oznacza to opcję odtworzenia notatek, książek czy innych dokumentów podczas jazdy i zapoznawania się z nimi bez konieczności czytania na postoju. Wciąż brzmi to dosyć dziwnie, ale już nieco bardziej sensownie. Android Auto w przeciągu ostatnich lat zyskał zresztą więcej tego typu rozwiązań poprawiających produktywność (np. usługa Google Meet).
Książka w formacie PDF nagle zamienia się w podcastDlatego też obecność Adobe Acrobat nie wydaje się AŻ TAK szokująca, chociaż mimo wszystko nie potrafię ocenić ile kierowców faktycznie zostanie aktywnymi użytkownikami tegoż programu.
Źródło tekstu: 9to5Google / Zdjęcie otwierające: Google, Adobe; edycja przy użyciu ChatGPT








