Aplikacje z zewnętrznych źródeł? Android utrudni ich instalację

instalki.pl 2 dni temu

Google planuje poprawić bezpieczeństwo swojego mobilnego systemu operacyjnego. Brzmi ambitnie, ale nie wszyscy użytkownicy będą zadowoleni z realizacji tego planu. Android utrudni bowiem pobieranie i instalowanie aplikacji pochodzących z zewnętrznych źródeł. Konieczna okaże się weryfikacja deweloperów – wszystko po to, by ograniczyć skalę napływu złośliwego systemu mogącego poskutkować infekcją urządzenia czy kradzieżą danych i środków finansowych.

Android będzie bezpieczniejszym systemem, ale kosztem otwartości

Regularnie pojawiają się doniesienia sugerujące, iż Android nie należy do przesadnie bezpiecznych systemów operacyjnych. choćby wewnątrz oficjalnego sklepu odnajdywane są usługi żerujące na wrażliwych danych użytkowników czy śledzące ich każdą aktywność. prawdopodobnie jeszcze gorzej prezentuje się rynek programów, które w tej chwili możemy bez żadnego problemu pobrać z witryn niezatwierdzonych przez amerykańskiego giganta.

  • Android x ChromeOS. Szykuje się fuzja, którą można nazwać rewolucją

Google chce zatem stanąć na głowie, by udowodnić wszystkim, iż bezpieczeństwo użytkowników jest dla firmy priorytetem. Ogłoszone właśnie zmiany mają na celu zwalczenie złośliwego systemu i zminimalizowanie szansy na zostanie ofiarą oszustw finansowych. jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to od 2026 roku będzie można instalować aplikacje wyłącznie od zweryfikowanych deweloperów. Aktualizacja polityki dotyczy certyfikowanych urządzeń, ale koncern (na razie) nie sprecyzował o co dokładnie chodzi.

Najprawdopodobniej chodzi o wszystkie telefony i tablety, które obsługują mechanizm Play Protect oraz posiadają wstępnie zainstalowane aplikacje Google. Wyżej wspomniany wymóg co prawda istnieje już od 2023 roku, ale w tej chwili dotyczy wyłącznie usług dystrybuowanych za pośrednictwem Sklepu Play. niedługo obejmie on swoim zasięgiem inne kanały (sklepy innych firm oraz pliki APK pobierane z mniej lub bardziej wiarygodnych stron internetowych).

Vivo V50 Lite 5G / Źródło zdjęcia: instalki.pl (Anna Borzęcka)

Czy zatem Android stanie się zamkniętym systemem i podzieli los konkurencji?

Kto skorzysta na zmianach? Czy na pewno będą to przeciętni użytkownicy?

Trudno przewidzieć przyszłość, w tej chwili musimy polegać wyłącznie na ogólnych informacjach udostępnionych przez producenta. Ten przekonuje, iż jego jedynym celem jest walka z fałszywymi aplikacjami i deweloperami mającymi niezbyt etyczne zamiary. Przeprowadzono choćby wewnętrzną analizę, która wskazała na 50x większe prawdopodobieństwo obecności wirusów w usługach pobieranych z zewnętrznych źródeł.

Jednocześnie odpierane są zarzuty o zmniejszoną otwartość oprogramowania. Deweloperzy przez cały czas mają mieć identyczną swobodę dystrybucji poprzez tzw. sideloading. Zasady jednak będą nieco różnić się w zależności od tego czy usługa ma charakter komercyjny lub czysto hobbystyczny. Do wdrożenia zmian pozostało jeszcze trochę czasu, więc w przeciągu kilku najbliższych miesięcy prawdopodobnie poznamy więcej szczegółów.

  • Aplikacje mogą kosztować niebotyczne sumy. Google podniosło widełki

Pozostaje trzymać kciuki za wdrożenie zmian tak, by nie ucierpieli na tym przeciętni użytkownicy oraz pomniejsi programiści. Przepisy mają wejść w życie od września 2026 roku (Brazylia, Indonezja, Singapur i Tajlandia). Globalne wdrożenie nadejdzie z kolei dopiero w 2027 roku.

Źródło: 9to5google / Zdjęcie otwierające: instalki.pl (Anna Borzęcka)

Androidgoogle
Idź do oryginalnego materiału