Apple bierze się za smart home na serio. I robi to po swojemu

konto.spidersweb.pl 1 godzina temu

Kamery, wideodomofon, inteligentny zamek i termostaty. Apple w końcu buduje własny inteligentny dom, a stawką jest coś więcej niż sprzedaż kolejnych gadżetów.

Przez lata inteligentny dom był dla Apple’a czymś w rodzaju hobby. Owszem, istniała platforma HomeKit, później przemianowana na Apple Home, były głośniki HomePod, Apple TV oraz obsługa setek akcesoriów innych producentów. Problem polegał na tym, iż Cupertino nigdy nie chciało sprzedawać własnych kamer, zamków czy termostatów. jeżeli ktoś chciał zbudować inteligentny dom wokół iPhone’a to musiał polegać na produktach partnerów. To właśnie się zmieniło.

Apple pokazał nową rodzinę urządzeń Apple Home Collection, obejmującą kamery, dzwonki wideo, inteligentny zamek do drzwi, termostaty oraz czujniki temperatury i wilgotności. Nie są to jednak urządzenia projektowane całkowicie samodzielnie przez Apple’a. Firma weszła we współpracę z LG Electronics oraz Schneider Electric, próbując stworzyć coś pomiędzy „Works with Apple Home” a pełnoprawnym sprzętem sygnowanym własnym logo. Apple nie chce już być jedynie platformą dla inteligentnego domu – chce stać się jego gospodarzem.

Najciekawsze nie są same urządzenia – a zmiana strategii

Sama lista nowych produktów nie wywołuje może natychmiastowego efektu „wow”. Kamera zewnętrzna? Było. Wideodomofon? Był. Inteligentny termostat? To wręcz klasyka rynku smart home. Istotne jest to, iż Apple po raz pierwszy tak wyraźnie tworzy własną, spójną linię urządzeń, które mają działać dokładnie tak samo, jak iPhone czy AirPods. Użytkownik nie ma zakładać kolejnych kont, instalować osobnych aplikacji producentów ani zastanawiać się, która funkcja działa lokalnie, a która wymaga chmury.

Atutem Apple Smart Home Collection ma być banalnie prosta konfiguracja

Według Apple’a wszystkie urządzenia mają być dodawane do systemu jednym stuknięciem w iPhone’a, bez pobierania dodatkowego systemu i bez tworzenia nowych kont. Zarządzanie odbywa się wyłącznie z poziomu aplikacji Dom. Każdy, kto choć raz próbował budować inteligentny dom, wie, ile frustracji potrafi wygenerować przełączanie się między trzema aplikacjami do oświetlenia, dwiema do kamer i jeszcze kolejną do termostatu. Apple najwyraźniej uznał, iż najlepszym sposobem na wyróżnienie się nie będzie większa liczba funkcji, ale usunięcie chaosu.

Kamery mają być inteligentne, ale przede wszystkim prywatne

LG Video Doorbell

LG przygotowało dla Apple’a cztery modele kamer: klasyczny wideodomofon, kamerę z reflektorem, kamerę zewnętrzną oraz kamerę wewnętrzną. Wszystkie rejestrują obraz w rozdzielczości do 2,5K i potrafią rozpoznawać ludzi, znajome twarze, zwierzęta, samochody oraz paczki pozostawione pod drzwiami. Brzmi znajomo? Bo powinno.

LG Floodlight Cam

Rynek jest dziś pełen podobnych rozwiązań od Ring, Arlo, Eufy, Google Nest czy Reolink. Apple próbuje jednak walczyć na swoim ulubionym polu, czyli prywatności. Historia nagrań trafia do iCloud+, a producent podkreśla, iż nie jest wymagany dodatkowy abonament kamerowy. Użytkownik otrzymuje do dziesięciu dni historii zdarzeń w ramach obsługiwanych planów iCloud+.

LG Outdoor Cam

Jest tu również sporo Apple Intelligence. System potrafi automatycznie generować opisy nagrań oraz umożliwiać wyszukiwanie materiałów językiem naturalnym. Zamiast przeglądać godziny wideo użytkownik ma wpisać coś w rodzaju „mężczyzna w czerwonej kurtce z paczką” i otrzymać odpowiednie nagrania.

Kamera sama przestaje cię obserwować

LG Indoor Cam

Apple i LG postanowiły podejść do problemu prywatności dosłownie. Kamera po powrocie pierwszego domownika automatycznie opuszcza obiektyw i przestaje monitorować pomieszczenie. Gdy chcemy zajrzeć do domu zdalnie to urządzenie ponownie zmienia położenie i rozpoczyna nagrywanie.

To rozwiązanie przypomina podejście znane m.in. z niektórych kamer Eufy czy Aqara, ale Apple bardzo mocno eksponuje ten element w komunikacji marketingowej. Trudno się dziwić. Kamera stojąca w salonie od lat pozostaje dla wielu osób psychiczną barierą nie do przeskoczenia. Fizyczny ruch urządzenia daje poczucie kontroli, którego nie zapewni choćby najbardziej szczegółowa polityka prywatności.

Inteligentny zamek, który wie, iż wracasz do domu

LG Smart Deadbolt Lock
LG Smart Deadbolt Lock

Drugim filarem nowej platformy jest inteligentny zamek LG Smart Deadbolt Lock. Urządzenie wykorzystuje technologię Ultra Wideband do określania odległości użytkownika od drzwi. Oznacza to, iż właściciel kompatybilnego iPhone’a lub Apple Watcha może po prostu podejść do wejścia, a drzwi odblokują się automatycznie, bez wyciągania telefonu i bez przykładania zegarka do zamka.

To nie jest całkowicie nowy pomysł. Apple już wcześniej popularyzował cyfrowe klucze samochodowe wykorzystujące UWB, a teraz przenosi podobną filozofię na rynek nieruchomości. Warto też zauważyć obsługę standardu Aliro. To stosunkowo nowa inicjatywa branżowa mająca ujednolicić sposób działania cyfrowych kluczy. o ile projekt przyjmie się szerzej to użytkownicy mogą w przyszłości korzystać z podobnych kluczy niezależnie od producenta zamka czy telefonu.

Termostaty po apple’owemu

Schneider Electric Smart Thermostat

W przypadku termostatów Apple nie próbuje wymyślać koła na nowo. Powstały dwa modele: jeden opracowany wspólnie z LG, drugi ze Schneider Electric. Oba wykorzystują funkcję Adaptive Temperature, która dostosowuje ogrzewanie lub klimatyzację do obecności domowników, pory dnia i sposobu korzystania z domu.

To oczywiście nie jest pierwszy tego typu system na rynku – Nest robi podobne rzeczy od lat. Różnica polega na tym, iż Apple chce wykorzystać dane już dostępne w ekosystemie, łącząc informacje z iPhone’ów, Apple Watchy, HomePodów i innych urządzeń.

LG Smart Thermostat

Intrygująco prezentuje się funkcja Clean Energy Guidance. W Stanach Zjednoczonych system potrafi przesuwać ogrzewanie i chłodzenie na okresy, gdy energia jest tańsza lub pochodzi z bardziej ekologicznych źródeł. Polskiemu odbiorcy może to dziś kilka mówić, ale kierunek jest interesujący. Wraz z upowszechnianiem taryf dynamicznych podobne funkcje mogą w przyszłości stać się jedną z ważniejszych cech inteligentnego domu.

Wszystkie nowe urządzenia obsługują Thread, mogą działać lokalnie i mają automatycznie aktualizować ustawienia sieciowe po zmianie domowego Wi-Fi.

Apple nie wymyślił inteligentnego domu na nowo. To chyba dobrze

Największą zaletą Apple Home Collection może być paradoksalnie to, iż firma nie próbuje rewolucjonizować każdego elementu domu. Apple skupia się na czymś znacznie trudniejszym: sprawieniu, by wszystkie te elementy działały razem bez frustracji.

Pozostaje sprawdzić czy firma rzeczywiście zrealizuje obietnicę konfiguracji jednym dotknięciem, lokalnego działania, sensownej automatyzacji i prywatności bez dodatkowych subskrypcji. Może się wręcz okazać, iż najciekawszą premierą Apple w mijającym roku nie będzie kolejny iPhone, ale zestaw produktów, które większość ludzi schowa w kącie domu i gwałtownie o nich zapomni. A w świecie inteligentnego domu to często największy komplement, jaki można usłyszeć. Wszystko działa, więc nie trzeba o tym myśleć.

Idź do oryginalnego materiału