
Celem cyberataku były obiekty odpowiedzialne za wytwarzanie energii elektrycznej – potwierdza ministerstwo energii.
Do ataku doszło pod koniec 2025 r. Jak poinformował minister energii Miłosz Motyka, celem była jedna elektrociepłownia oraz wiele pojedynczych źródeł OZE – wiatraków i farm fotowoltaicznych – w całym kraju.
– Takiego typu ataków jeszcze nie było – zaznaczył szef resortu.
Atakujący próbowali zakłócić komunikację pomiędzy instalacjami wytwórczymi a operatorami sieci
Chociaż próba na szczęście była nieskuteczna, to minister podkreśla, iż mieliśmy do czynienia z groźnym incydentem. Po raz pierwszy zaatakowano w tym samym momencie w różnych miejscach. Na dodatek dotychczasowe ataki skierowane były na duże obiekty energetyczne.
Polskie władze wiedzą, kto może być odpowiedzialny za atak, ale minister Motyka nie ujawnił żadnych szczegółów.
Czytaj też:













