Booking.com celem ataku hakerów. Dane polskich użytkowników trafiły w złe ręce

natemat.pl 4 godzin temu
Booking.com został zaatakowany przez hakerów. Wśród danych, które zostały przez nich pozyskane, znajdują się także informacje o polskich użytkownikach portalu. Przestępcy mogą wykorzystać wyciek do kampanii phishingowych.


To kolejny wyciek danych związany z aktywnością cyberprzestępców. Tym razem skradzione zostały dane jednego z najpopularniejszych portalów do rezerwowania noclegów. Z serwerów Booking.com przejęte zostały adresy e-mail, numery telefonów i dane na temat rezerwacji. Skradzione dane mogą posłużyć przede wszystkim do ataków phishingowych.

Uzyskane przez hakerów dane wykorzystywane są do wysyłania wiadomości-przynęty. Często jest ona wiarygodna i zawiera stylistykę oraz branding sugerujący, iż pochodzi ona od zweryfikowanego podmiotu (np. dużej platformy e-commerce czy chociażby samej platformy, z której pochodził wyciek – to proste "punkty" dla wiarygodności ataku, gdyż hakerzy wiedzą, iż użytkownik ma w niej konto). W wiadomości znajduje się link, który prezentuje nam fałszywą wersję danego serwisu, często banku.

Jeśli złapiemy się na ten "haczyk" i zalogujemy się z poziomu przygotowanej przez hakerów strony, mogą oni wyczyścić nasze konta i ukraść tożsamość. Phishing jest prosty i skuteczny.

Jak poinformował zespół CERT Polska, choć aktualnie nie zgłaszają się do nich poszkodowani klienci, z dostępnych publicznie danych na temat ataku wynika, iż wśród ofiar wycieku danych są także polscy użytkownicy serwisu.

Co robić, gdy jesteśmy w grupie ryzyka?


Korzystasz regularnie z usług Booking.com? jeżeli obawiasz się, iż atak dotyczy także ciebie, jest kilka rzeczy, które możesz zrobić.

Według informacji biura prasowego Booking.com nie musisz się natomiast martwić o swoje informacje finansowe – dane karty czy sposób płatności.

Booking.com ma ciężki okres


Ostatnio informowaliśmy o tzw. aferze gwiazdkowej. Okazuje się, iż portal Booking.com nie weryfikował systemu gwiazdek, które miały bardzo istotny wpływ na ocenę oferowanego standardu w oczach użytkowników serwisu.

Sytuacja była mocnym ciosem we wiarygodność systemu rekomendacji, który wpisany jest w DNA strony. Hotele mogły same oceniać swój standard bez żadnej zewnętrznej weryfikacji. W praktyce prowadziło to do rozczarowania ze strony klientów, którzy często, skuszeni wielogwiazdkową ofertą, decydowali się na pobyt w obiekcie o nieprzystającym do ich oczekiwań poziomie.

W zeszłym roku firma musiała zmierzyć się z oskarżeniami o stosowanie nielegalnych praktyk, zawyżanie cen i oszustwa. Została ona ukarana choćby przez polski UOKiK.

Idź do oryginalnego materiału