Nie jest tajemnicą, iż AI wymaga miliardowych nakładów, które do tej pory się nie zwracały. Nadeszła jednak pora, aby to zmienić i zacząć zarabiać na użytkownikach.
Jak na razie najwięcej na sztucznej inteligencji zarobili producenci sprzętu niezbędnego do jej rozwoju, tacy jak NVIDIA. Same firmy zajmujące się oprogramowaniem i modelami, czyli m.in. OpenAI, Google czy Microsoft, nie mogą się natomiast pochwalić tak spektakularnymi wynikami. Mało tego, w dalszym ciągu tracą one miliardy dolarów. Nie dziwi więc decyzja Sama Altmana i jego zespołu, którzy postanowili zmienić tę nieciekawą sytuację.
Na początek reklamy będą widoczne dla użytkowników z USA

OpenAI zaczęło testować opcję umieszczania w rozmowach z ChatGPT personalizowanych reklam. Mają się one pojawiać w wyróżniających się na tle konwersacji polach oraz będą przy tym odpowiednio przemyślane. Co ciekawe, jeżeli rozmowa nawiązuje do wrażliwych tematów, jak zdrowie czy polityka, to wtedy reklamy mają się nie pojawiać. Nie zobaczą ich również użytkownicy niepełnoletni – bez różnicy czy sami deklarowali wiek, czy ustaliło to AI.
Reklamy dostaną tylko użytkownicy korzystający z ChatGPT za darmo oraz posiadacze budżetowego planu Go. Abonenci Plus, Pro lub Enterprise są bezpieczni. Na początek OpenAI będzie testować opcję na terenie Stanów Zjednoczonych i brak jest informacji o wprowadzeniu jej w innych krajach, w tym w Polsce. Niemal pewne jest jednak, iż może to zachęcić konkurencję do pójścia podobną drogą, a niedługo reklamy pojawią się również w Google Gemini, Microsoft Copilot czy Grogu.









