Gdy dochodzi do ataku hakerów na placówkę medyczną, stawką przestaje być wyłącznie kradzież danych osobowych. Zaszyfrowanie dokumentacji czy paraliż systemu na salach operacyjnych stwarza bezpośrednie zagrożenie dla życia pacjentów. Odpowiedzią Ministerstwa Zdrowia oraz Centrum e-Zdrowia na plagę cyberataków jest absolutna nowość. To cyberkaretka, czyli specjalistyczny pojazd ratownictwa cyfrowego, który wjedzie na teren zaatakowanego szpitala, gdy ten straci łączność ze światem.
Starlink, 5G i własne zasilanie. Czym adekwatnie jest cyberkaretka?
Mimo niefortunnej nazwy kojarzącej się z pojazdem medycznym, w rzeczywistości jest to zaawansowana, mobilna serwerownia na kołach. Pojazd został ufundowany z Krajowego Planu Odbudowy. Koszt jego zakupu wraz ze specjalistycznym wyposażeniem wyniósł około miliona złotych.
Na pokładzie cyberkaretki zainstalowano autonomiczne źródła zasilania (agregaty prądotwórcze), zestaw mobilnej infrastruktury teleinformatycznej, a także różnorodne systemy łączności, od niezależnych światłowodów i sieci 5G, po satelitarny internet Starlink. W razie kryzysu pojazd dostarcza na miejsce odcięty od sieci sprzęt komputerowy, w tym laptopy skonfigurowane do bezpiecznego prowadzenia dokumentacji medycznej w trybie awaryjnym.
Cała flota składa się w zasadzie z dwóch aut. Pierwszym jest kompleksowo urządzony van-serwerownia, drugim zaś mniejszy pojazd wsparcia, służący do transportu niezbędnego sprzętu w sytuacjach, gdy skala awarii jest mniejsza.
Polska buduje jeden z najbardziej zaawansowanych systemów wsparcia cyberbezpieczeństwa w ochronie zdrowia w Europie
Od początku 2026 r. eksperci CSIRT CeZ przeszkolili blisko 2 tys. osób, wysłali 117 ostrzeżeń o zagrożeniach, opisali 285 podatności, wykryli kolejne 70 luk w… pic.twitter.com/NPZZ7Cn0AP
Jak to będzie działać w praktyce?
Rola pojazdu będzie kluczowa w sytuacji, gdy groźny atak typu ransomware doprowadzi do całkowitego odcięcia szpitala od energii, infrastruktury sieciowej lub dostępu do Internetu. Cyberkaretka zapewni w takiej sytuacji bezpłatne zaplecze techniczne i stworzy tymczasowe środowisko informatyczne. Pozwoli to szpitalowi funkcjonować do momentu, aż eksperci opanują sytuację i przywrócą sprawność oryginalnym serwerom. Z rozwiązań tych placówki będą mogły skorzystać nie tylko podczas incydentów hakerskich, ale również w trakcie klęsk żywiołowych np. powodzi.
Obecnie jednostka przechodzi testy techniczne realizowane we współpracy z wybranymi szpitalami. Usługa będzie w pełni darmowa i dostępna 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Jej głównym celem ma być ochrona pacjentów przed odprawieniem z kwitkiem w trakcie groźnego ataku hakerskiego.
Źródło tekstu: Rzeczpospolita, Rynek Zdrowia / Zdjęcie otwierające: Ministerstwo Zdrowia









