Dla człowieka ocena, czy trzymany w dłoni kubek jest ciężki, śliski, czy może wyślizgnąć się z palców, to kwestia mikro-ułamków sekund, podświadomych odruchów, instynktu. Jednak dla współczesnych systemów robotycznych to wciąż jedno z największych, nierozwiązanych wyzwań technologicznych.
O ile maszyny potrafią już doskonale “widzieć” otoczenie dzięki zaawansowanym systemom wizyjnym, o tyle brak precyzyjnego zmysłu dotyku drastycznie ogranicza ich zdolności manipulacyjne. Problem ten postanowiła rozwiązać grupa dwudziestokilkulatków z Pekinu, których startup Huiguang Innovation (汇光创新) właśnie zdobył wielomilionowe finansowanie na komercjalizację przełomowej technologii wizyjno-dotykowej.
Historia Huiguang Innovation to podręcznikowy przykład, jak determinacja i wiedza akademicka przekuwają się w rynkowy sukces. Zespół założycielski składa się z przedstawicieli pokolenia Z (urodzonych po 2000 roku), wywodzących się głównie z prestiżowych uczelni: Tsinghua i Zhejiang University.
Na czele przedsięwzięcia stoi Wang Chenyu He, absolwent Wydziału Elektroniki Uniwersytetu Tsinghua, który swoje akademickie doświadczenie w badaniach nad czujnikami wizyjno-dotykowymi i zręcznymi dłońmi robotów (dexterous hands) postanowił przenieść do świata biznesu. Wspiera go Xu Jikai, specjalista od systemów sterowania z Uniwersytetu Zhejiang, odpowiadający za rozwój sprzętu i procesy produkcyjne.
Jak to często bywa w przypadku innowacyjnych przedsięwzięć, zespół wystartował bez zewnętrznego kapitału, samodzielnie finansując zakup niezbędnego sprzętu. Pierwsza generacja produktu (o którym za chwilę) powstawała przez sześć miesięcy w wynajętym mieszkaniu, zaadaptowanym na prowizoryczne laboratorium. Przełom nastąpił, gdy młodzi inżynierowie zdecydowali się na odważny krok: weryfikację rynkową produktu poprzez sprzedaż w sklepie otwartym na platformie Taobao. Ku ich zaskoczeniu, w ciągu zaledwie kilku miesięcy sprzedali setki jednostek. Okazało się, iż zapotrzebowanie na ich rozwiązanie jest realne. Sukces ten pozwolił im na nawiązanie relacji B2B, a w konsekwencji na zdobycie dziesiątek milionów juanów finansowania w dwóch rundach inwestycyjnych, którym przewodził fundusz Fengru Capital.
Dotyk i światło
Kluczem do sukcesu Huiguang Innovation jest odrzucenie tradycyjnych rozwiązań opartych na przełącznikach stykowych czy elektronicznej skórze, które często zawodzą pod względem trwałości i czułości. Zamiast tego, pekiński startup postawił na optykę. Ich flagowy produkt, czujnik LIGHT TILE, wykorzystuje światło do rejestrowania deformacji elastycznej powierzchni kontaktowej. Następnie zaawansowane algorytmy konstruują z tych obrazów wielowymiarowe informacje: pozycję kontaktu, rozkład sił, ewentualny poślizg oraz teksturę dotykanego obiektu. W uproszczeniu: fizyczny dotyk jest tłumaczony na sygnał wizualny, który może być bezpośrednio przetwarzany przez sztuczną inteligencję.
Wybór światła jako nośnika informacji nie jest przypadkowy. Światło, jako fala elektromagnetyczna o najwyższej częstotliwości, oferuje niespotykaną precyzję i rozdzielczość na poziomie mikrometrów. Co więcej, dane wizualne naturalnie współpracują z dominującymi w tej chwili architekturami AI, takimi jak sieci neuronowe CNN czy modele Transformer. Oznacza to, iż sygnał z czujnika LIGHT TILE może być bez skomplikowanych konwersji wprowadzony bezpośrednio do pętli uczenia maszynowego, co jest najważniejsze dla rozwoju tzw. inteligencji ucieleśnionej (embodied intelligence).
Od prototypu do masowej produkcji
To, co wyróżnia rozwiązanie Huiguang Innovation na tle konkurencji, to jego niewielkie relatywnie wymiary. Pierwsza wersja czujnika ma grubość zaledwie 3-4 milimetrów. Tak cienki czujnik oznacza mniejszą ingerencję w kinematykę końcówek roboczych (palców robotycznych dłoni), co z kolei drastycznie obniża próg wdrożenia przy zbieraniu danych w rzeczywistych warunkach operacyjnych. Dzięki temu czujniki te mogą być bez problemu integrowane z kompaktowymi strukturami, takimi jak stawy palców w zaawansowanych, zręcznych dłoniach robotycznych.
Obecnie firma Huiguang Innovation przeszła z fazy laboratoryjnej do etapu małoseryjnej produkcji, podpisując kontrakty z wiodącymi graczami w branży. Ich model biznesowy zakłada dwutorowy rozwój: w pierwszej fazie firma skupia się na sprzedaży samych czujników, by w przyszłości – wraz ze wzrostem bazy zainstalowanych urządzeń – czerpać zyski z udostępniania unikalnych, wysokiej jakości zbiorów danych dotykowych oraz algorytmów percepcji. To strategiczne podejście doskonale wpisuje się w szerszy trend rozwoju innowacyjnych startupów w Chinach, gdzie sprzęt staje się bramą do budowy potężnych ekosystemów danych.
Leszek B. Ślazyk
e-mail: [email protected]









