Fałszywe platformy inwestycyjne wyglądają coraz bardziej profesjonalnie, przestępcy wykorzystują deepfake’i, wizerunki znanych osób i całe przestępcze call center. Manipulacja bywa tak zaawansowana, iż oszust wcześniej instruuje ofiarę, co ma powiedzieć pracownikowi banku, gdy ten spróbuje zatrzymać podejrzaną transakcję. – Zdarza się, iż klient wraca po tygodniu do oddziału ze łzami albo podziękowaniami – mówi w rozmowie z CyberDefence24 Magdalena Opałczyńska, dyrektor
biura w Departamencie Bezpieczeństwa Banku Pekao S.A.