Dżoano, jeżeli powtarzasz sobie „muszę się ogarnąć” bardziej niż mantrę „dzień dobry” – to znaczy, iż nie potrzebujesz dyscypliny. Potrzebujesz ulgi. I odrobiny prawdy 🧠
„Ogarnij się” to zaklęcie, które nie działa na zmęczenie 🛏️
Ciało, które jest w stanie przeciążenia, nie potrzebuje batów ani planera. Potrzebuje zaopiekowania się – na poziomie biologii, a nie silnej woli. Nie możesz się „zmotywować” z poziomu wypalenia. Możesz się co najwyżej zmusić. I to działa – aż przestaje. A Ty znów zaczynasz od „jestem beznadziejna”.
Po czym poznasz, iż nie brak Ci motywacji, tylko miejsca na regenerację?
🧠 Robisz listy zadań, ale nic z nich nie ruszasz 🧠 choćby drobne decyzje przytłaczają 🧠 Czujesz ulgę na samą myśl o wylogowaniu się z życiaCo wtedy zamiast „ogarniam się od jutra”?
🌼 Zaplanuj dzień od pytania: „co mogę dziś odpuścić?”
🌼 Rób jedną rzecz – ale tak, jakby była najważniejsza na świecie
🌼 Zrób sobie miejsce – fizycznie, czasowo, emocjonalnie – i bądź w nim bez presji
A jeżeli chcesz, by Twoje dziecko nie uczyło się funkcjonować w trybie „muszę dać radę”?
Przeczytajcie razem „Czy moje plecy istnieją?” – książkę, która pozwala czuć, zanim trzeba będzie działać. I „Moje marzenia spełniają się” – bo nie każdy dzień musi być produktywny, by był istotny 🌙
#DajęSłowo 🌊