Dywan po kilku miesiącach pod ciężkim stołem lub kanapą nie zawsze wygląda tak samo jak w dniu zakupu. Po przestawieniu mebla na powierzchni mogą zostać wgłębienia, a po długim przechowywaniu w rulonie problemem bywają odstające narożniki. Mocne zagięcie nie tylko rzuca się w oczy. Podwinięty fragment leżący w przejściu zwiększa ryzyko zahaczenia o dywan stopą.
REKLAMA
Skąd biorą się odkształcenia na dywanie? Winne mogą być meble i sposób przechowywania
Wgniecenie pod nogą stołu czy fotela powstaje wskutek długiego nacisku na niewielką powierzchnię. Włókna pozostają przyciśnięte w jednej pozycji, więc po przesunięciu wyposażenia nie wracają od razu do wcześniejszego ułożenia. Im dłużej mebel stał w tym samym miejscu, tym bardziej widoczny może być ślad.
Inaczej wygląda problem z odstającymi brzegami. Podwinięte rogi często są efektem przechowywania lub transportowania dywanu w ciasnym rulonie. Materiał przez długi czas pozostaje wygięty, a po rozłożeniu zachowuje nadany wcześniej kształt. Szczególnie kłopotliwy jest narożnik znajdujący się przy drzwiach albo w często używanym przejściu. Każde zahaczenie dodatkowo go podnosi i utrudnia równe ułożenie dywanu.
Kostki lodu mogą pomóc wyprostować dywan. Wilgoć ułatwia ponowne ułożenie włókien
Do niewielkiego zagięcia wystarczy jedna, dwie lub trzy kostki lodu, zależnie od wielkości miejsca wymagającego wyrównania. Należy położyć je bezpośrednio na odkształconym fragmencie. Obok można ustawić nieduży przedmiot, który przytrzyma materiał w odpowiedniej pozycji. Nie potrzeba dużego ciężaru. Może to być kubek, niewielki garnek albo stabilna dekoracja.
Lód powinien stopić się sam. Woda stopniowo zwilży włókna, dzięki czemu staną się bardziej podatne na układanie. Obciążenia nie należy zdejmować od razu po rozpoczęciu topnienia. Materiał potrzebuje czasu, aby nasiąknąć w miejscu zagięcia i przyjąć bardziej płaski kształt.
Jak usunąć ślady po meblach z dywanu? Lód przyda się również przy wgłębieniach
Ta sama metoda może zostać wykorzystana przy punktowych śladach pozostawionych przez ciężkie wyposażenie. Kostkę lodu umieszcza się w zagłębieniu i pozostawia do roztopienia. Włókna otrzymują niewielką porcję wilgoci dokładnie w miejscu, w którym zostały mocno przygniecione.
Po wchłonięciu wody warto sprawdzić efekt i pozostawić dywan do wyschnięcia. Nie należy zalewać powierzchni dużą ilością wody. Celem jest miejscowe zwilżenie włókien, a nie przemoczenie całego dywanu. Przy większym odkształceniu lepiej działać na niewielkim fragmencie i dopiero później przejść do kolejnej części.
Czytaj także: Projektanci znów stawiają na ten materiał. W salonie wystarczy choćby jeden mocny akcent
Nie każdy dywan powinien być moczony. Przed użyciem lodu warto zachować ostrożność
Woda nie jest obojętna dla wszystkich materiału. Dywany różnią się rodzajem włókien, sposobem barwienia i konstrukcją spodu, dlatego przed zastosowaniem domowej metody warto sprawdzić zalecenia producenta dotyczące kontaktu z wilgocią. Szczególnej uwagi wymagają materiały delikatne oraz takie, których nie powinno się czyścić na mokro.
o ile nie ma pewności, jak dywan zareaguje, można najpierw sprawdzić metodę na mało widocznym fragmencie. Pozwoli to ocenić reakcję materiału bez ryzykowania zmiany wyglądu w centralnej części.
Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google



