Głośne szczęki

blog.comandeer.pl 4 dni temu

WebAIM wypuściło wyniki najnowszej, 11. edycji ankiety wśród osób korzystających z czytników ekranowych. Całe są dość interesujące, ale nie zamierzam ich dzisiaj analizować. Skupię się tylko na pewnej dość frapującej kwestii.

WebAIM od 2008 roku regularnie przeprowadza ankietę wśród osób korzystających z czytników ekranowych. Przez ostatnie lata na czoło najpopularniejszych czytników wysunął się NVDA – darmowy, z otwartym źródłem. Niemniej w tym roku na tron powrócił JAWS, który z kolei jest drogi, ale za to zamkniętoźródłowy. Ale nie wszędzie króluje:

JAWS usage was significantly lower than NVDA in Africa/Middle East (13.6% vs. 83%), Asia (17% vs. 77.4%), and South America (18.8% vs. 67.2%).

[Popularność JAWS-a była zdecydowanie niższa niż popularność NVDA w Afryce i na Środkowym Wschodzie (13.6% vs 83%), Azji (17% vs 77.4%) i w Południowej Ameryce (18.8% vs 67.2%).]

Ankieta nie zawiera odpowiedzi dlaczego tak jest, ale można podejrzewać, iż związane jest to właśnie z ceną JAWS-a. Niemniej to kolejna informacja była faktycznie frapująca:

VoiceOver was significantly more popular among respondents without disabilities (21.7% use VoiceOver) than with users with disabilities (5.7% use VoiceOver).

[VoiceOver był zdecydowanie popularniejszy wśród osób bez niepełnosprawności (21.7% z nich używało VoiceOvera), niż wśród osób z niepełnosprawnościami (5.7% z nich używało VoiceOvera).]

VoiceOver to czytnik ekranowy wbudowany w macOS-a. Z kolei JAWS i NVDA to czytniki na Windowsa. Czemu zatem macOS i jego czytnik cieszą się aż taką popularnością wśród osób bez niepełnosprawności? Tu, niestety, ankieta po raz kolejny nie daje odpowiedzi. Zostają gdybania. I na start trzeba podkreślić, iż nie wszystkie osoby korzystające z czytników ekranowych są niewidome. Tego typu programy są też wykorzystywane m.in. przez osoby z dysleksją czy neuroróżnorodne. Część takich osób, w zależności od tego, jak rozumie słowo niepełnosprawność, może określić się jako osoby bez żadnych niepełnosprawności.

Niemniej jest też inna możliwość. Kto najczęściej nie ma niepełnosprawności i do tego korzysta na co dzień z macbooka? Developer w korpo, któremu kazano przetestować dostępność. Czy takie osoby trafiły na tę ankietę i ją wypełniły? Znów: udostępnione wyniki nie dają tego typu informacji. Ale jest to możliwe. I tutaj pojawia się pewien drobny problem. Bo to oznaczałoby, iż testowanie dostępności dzieje się na sprzęcie, z którego nie korzysta większość osób używających czytników ekranowych na co dzień. A to prowadzić może do sytuacji, w której aplikacja działa perfekcyjnie w VoiceOverze i słabo w JAWS-ie, którego używa 70% osób z niepełnosprawnościami.

I to jest ten jeden z nielicznych przypadków, w których chciałbym się mylić.

Idź do oryginalnego materiału