
Najpierw Francja, teraz Szwecja, Belgia i kolejne kraje. Hakerzy przejmują systemy chłodnicze sklepów. Wystarczy zmiana jednego ustawienia.
Jeszcze niedawno podobne sceny rozgrywały się we francuskich supermarketach. Teraz hakerzy uderzyli w sklepy w kolejnych europejskich państwach. Lodówki i zamrażarki zamiast chłodzić żywność zaczynały się nagrzewać, a w niektórych placówkach ustawienia temperatury sięgały choćby 55 stopni Celsjusza. Problemy zgłoszono w Szwecji, Belgii, Luksemburgu, Irlandii i Estonii. Sklepy musiały usuwać produkty z półek, a część placówek czasowo ograniczyła działalność. Wszystko wskazuje na kolejną odsłonę problemu, który w październiku doprowadził do ogromnych strat we francuskich supermarketach.
Zamrażarki ustawione na 55 stopni. Kolejne sklepy padły ofiarą hakerów
Europejskie sieci handlowe zaczęły informować o nietypowych awariach instalacji chłodniczych. W Szwecji problemy pojawiły się w sklepach ICA i Coop. Pracownicy odkrywali, iż lodówki i zamrażarki przestały utrzymywać odpowiednią temperaturę, a przechowywane w nich produkty nie nadawały się już do sprzedaży.
W miejscowości Sjöbo jedna z placówek ICA poinformowała, iż ustawienia temperatury w urządzeniach zmieniono na 50 stopni Celsjusza. Jeszcze wyższą wartość, wynoszącą 55 stopni, odnotowano na wyświetlaczu zamrażarki w sklepie ICA na wyspie Olandia. W obu przypadkach obsługa podejrzewała ingerencję z zewnątrz.
Szwedzka centrala ICA potwierdziła problemy w ograniczonej liczbie sklepów, ale początkowo nie przesądzała, iż przyczyną każdego incydentu był cyberatak. Coop zgłosił podobne zdarzenia w sześciu placówkach w środkowej części kraju.
W Belgii temperatura miała wzrosnąć choćby do 70 stopni
Jeszcze większą skalę problemu odnotowano w Belgii. Sieć Delhaize potwierdziła incydent informatyczny dotyczący instalacji chłodniczych w kilkudziesięciu placówkach. Według lokalnych mediów problemy dotknęły około 40 sklepów tej sieci.
Carrefour poinformował natomiast o 15 zaatakowanych placówkach, a podobne awarie zgłaszały również Spar i Intermarché. Belgijskie media podawały, iż w niektórych urządzeniach temperatura miała wzrosnąć choćby do 70 stopni Celsjusza.
Skutki były naprawdę bardzo nieprzyjemne. Część żywności trzeba było wycofać ze sprzedaży, ponieważ nie można było zagwarantować, iż była przechowywana w bezpiecznych warunkach. Według doniesień belgijskich mediów straty w produktach spożywczych sięgnęły co najmniej 100 tys. euro.
Problemy dotknęły również sklepy Delhaize w Luksemburgu. Firma potwierdziła zakłócenia w działaniu systemów chłodniczych, ale zapewniła, iż podjęła działania pozwalające utrzymać działalność placówek i bezpieczeństwo produktów pozostających w sprzedaży.
Atak dotarł też do Irlandii i Estonii
Najnowsze doniesienia pokazują, iż sprawa nie ogranicza się do tych trzech państw. W Irlandii sieć SuperValu potwierdziła cyberincydent dotyczący instalacji chłodniczych w 13 sklepach. Operator zdecydował o wycofaniu z oferty produktów chłodzonych i mrożonych, a pozostały asortyment przez cały czas był sprzedawany.
W Estonii natomiast napastnicy uzyskali dostęp do komputera odpowiadającego za zdalne sterowanie chłodzeniem w jednym ze sklepów Selver. Zmienili ustawienie temperatury na 50 stopni Celsjusza, wykorzystując starszy system sterowania marki Danfoss.
Tym razem konsekwencje udało się ograniczyć. Jak poinformował estoński nadawca publiczny ERR, specjaliści z firmy Kitman Coldtech zareagowali w ciągu około 10 minut. Dzięki temu nie doszło do poważnych strat.
Przedstawiciel przedsiębiorstwa zwrócił uwagę, iż sposób działania napastników przypomina wcześniejsze incydenty we Francji i Holandii. Nie oznacza to jednak potwierdzenia, iż wszystkie ataki przeprowadziła ta sama grupa.
We Francji hakerzy zniszczyli żywność wartą miliony
Przypomnijmy, iż w październiku przestępcy przejęli kontrolę nad systemami sterującymi chłodzeniem w placówkach Intermarché, Netto, Coopérative U i innych sieci. Atakujący mieli wykorzystywać funkcje zdalnego zarządzania urządzeniami, w tym wymuszać przedłużone cykle rozmrażania. W części sklepów temperatura wzrosła do około 50 stopni, a pracownicy musieli wyrzucić produkty spożywcze. Straty szacowano na miliony euro.
W centrum zainteresowania śledczych znalazły się teraz przede wszystkim starsze systemy sterowania, w tym rozwiązania firmy Danfoss. Niektóre z nich nie otrzymywały już aktualizacji bezpieczeństwa, a część urządzeń była dostępna przez internet. Nowe incydenty wyglądają bardzo podobnie, ale mechanizmu każdego z nich jeszcze nie wyjaśniono. Szczególnie istotne będzie ustalenie, czy cyberprzestępcy wykorzystują te same podatności i czy za poszczególnymi atakami stoi jeden sprawca.
*Źródło grafiki wprowadzającej: pixelshot, Canva Pro / Canva Pro

![Incydent w piątek o godzinie dwudziestej. Czy twoja firma wie, co robić? [WYWIAD]](https://g.infor.pl/p/_files/39303000/cyberbezpieczenstwo-firma-it-komputer-przedsiebiorca-ksc-39303236.jpg)






