Jak uzdrowić relację nauki z biznesem? Debata „Okrągłego Stołu” na 18. Forum TIME

itreseller.com.pl 10 godzin temu

„Czym się różni doktorant od balkonu? Balkon jest w stanie utrzymać rodzinę…” Smutny dowcip przytoczony przez jednego z czołowych polskich naukowców to oczywiście tylko jedna z prostych przyczyn wyjaśniających od lat kulejącą w naszym kraju współpracę nauki z biznesem i biznesu z nauką. W kategoriach globalnych warto natomiast przywołać opinię prorektora ds. nauki Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu dr hab. Adama Koli o tym, iż co prawda Europa ma wielki wkład w światowy zasób wiedzy i innowacji, ale to nie nasz kontynent przechwytuje wartości, które ta wiedza i innowacje tworzą.

Polska ma dziś znaczący potencjał naukowy i badawczy, nowoczesny, zmodernizowany w dużym stopniu w minionych kilkunastu latach. A nazwisko Marii Skłodowskiej-Curie to już od dawna nie jedyne polskie nazwisko wymieniane wśród naukowych tuzów współczesnego świata w wielu dziedzinach nauki i gospodarki, tyle tylko iż często-gęsto pracujących poza krajem na rzecz zagranicznych firm i państw. Niejednokrotnie opuścili oni Polskę, bo nie znaleźli i przez cały czas w niej nie znajdują optymalnych warunków do rozwoju zarówno swej własnej kariery naukowej, jak i wykorzystania oraz komercjalizacji jej wyników.

Taka jest nasza naukowo-biznesowa przaśna praktyka od lat. I jak wiadomo od dawna ani apele o zwiększenie roli nauki w stawaniu się technologicznymi liderami, ani zapowiedzi kolejnych reform w tym zakresie, ani tym bardziej zwiększonych nakładów budżetowych na te cele nie przynoszą widocznego efektu. Wzniosłych ogólnikowych wypowiedzi na temat relacji biznes-nauka jest przez cały czas moc ( w minionym roku była choćby deklaracja ministra Domańskiego o nauce i badaniach jako jednym z sześciu filarów rozwoju Polski!), dyskusje co do kierunków i szczegółów reformy się toczą, a budżet państwa na 2026 rok w punkcie nauka jest najniższy od lat, co najwyżej w trybie awaryjnym ratuje się na kolejne 12 miesięcy jednostkowe przedsięwzięcia jak np. funkcjonowanie statku naukowo-badawczego czy największego polskiego radioteleskopu. Ale jednocześnie zatapia się polski optyczny zegar atomowy- owoc współpracy 3 uniwersytetów. I wiele innych projektów.

Szansa na zmiany?

Opisany powyżej stan rzeczy, jeżeli się utrzyma, spowoduje, iż za np. 10 lat nasz kraj znajdzie się na marginesie światowej nauki. W rankingu szanghajskim w pierwszej 500 uczelni na świecie znalazło się w 2022 roku 11 polskich uczelni, w 2023 – 9, w 2024 – 8, a w 2025 – już tylko 7. Oczywiście przez cały czas będą wtedy i w latach następnych istnieć w Polsce uczelnie wyższe i instytuty badawcze, kształceni będą studenci, będą się odbywać nominacje doktorskie i profesorskie, tyle tylko, iż znaczenie tego środowiska i sektora będzie mniejsze niż obecnie, wskutek czego sama uznana polska przedsiębiorczość przy mniejszej populacji kraju nie będą w stanie zapewnić nam utrzymania w gronie 20 najbardziej rozwiniętych gospodarek świata, a co dopiero awansu w tej grupie.

Czasu na zmiany na lepsze, a adekwatnie mówiąc precyzyjnie wręcz na ratowanie tego choćby co osiągnęliśmy w ostatnich latach, adekwatnie już nie ma. Co istotne – problem jakości i funkcjonowania polskiej nauki to nie jest tylko największy problem tego środowiska. W końcu nauka jako całość nie ma służyć samej sobie czy jej poszczególnym dziedzinom, jej społeczny, ekonomiczny i historycznie udowodniony sens to jej praktyczne zastosowania – w medycynie, przemyśle, rolnictwie, finansach, budownictwie, wojsku, administracji, kulturze itd. itd. W środowisku firm związanych z technologiami ICT – jak przede wszystkim telekomunikacja czy energetyka – dokładnie wiemy, iż to określonym dziedzinom wiedzy z zakresu fizyki, matematyki, chemii, ekonomii czy zarządzania zawdzięczamy powstanie tego rodzaju i wielu im pokrewnych firm, aktualne ich funkcjonowanie czy sprostanie kolejnym wyzwaniom związanym np. z eksploracją kosmosu. Dlatego temat dobrych i efektywnych relacji pomiędzy biznesem i nauką oraz odwrotnie jest dla nas istotny jako część agendy kolejnego, już 18 Forum Gospodarczego TIME, które pod tytułem „Technologiczna suwerenność Polski i Europy 2030” odbędzie się w Warszawie w dniach 9-10 marca 2026 r.

Okrągły stół nauka – biznes

W trakcie tegorocznego Forum zakładamy uruchomienie choć na kilka godzin okrągłego stołu – panelu dyskusyjnego poświęconego tej tematyce z udziałem przedstawicieli kilku uczelni, branżowych ministerstw, reprezentantów firm informatycznych i telekomunikacyjnych. Roli organizatora i gospodarza tego panelu podjął się Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu. Prace nad dokładną agendą panelu trwają. Nie uprzedzając ich ostatecznego wyniku poniżej sygnalizujemy zagadnienia, które jako istotne powinny choćby w części być przedmiotem planowanej debaty.

Organizacja systemu nauczania na poziomie wyższym i jakość kształcenia

Współczesny rynek pracy, a tym bardziej ten za lat 10 czy 15, będzie wymagał nie tylko dobrej merytorycznej znajomości każdej branży i przygotowania do wybranego zawodu. Bardzo istotne będą zdolność analitycznego myślenia, umiejętność poruszania się w świecie non stop zmieniających się technologii oraz tzw. kompetencje społeczne. Istotne jest pytanie i zadanie – kto, kiedy i jak będzie tak edukował przyszłych magistrów i inżynierów?

Organizacja i finansowanie badań w uczelniach wyższych, państwowych i prywatnych

W Polsce od lat przeznacza się za mało środków publicznych na naukę. I mimo tzw. dobrych chęci politycy zawsze znajdą wytłumaczenie tego stanu rzeczy. Aktualnie jest nim obecna sytuacja geopolityczna i konieczność zwiększenia finansowania naszego narodowego bezpieczeństwa. W parze z niedostatkiem środków budżetowych mamy jednak w naszym kraju inny problem – prywatnego finansowania nauki w Polsce najzwyczajniej nie ma i nie bardzo widać objawy zmiany tego stanu rzeczy. Biznes raczej postrzega naukowców jako tanich konsultantów a nie traktuje ich jako osób z aspiracjami do ścigania się z międzynarodową czołówką… Czy taki model współpracy obu środowisk – zwłaszcza dla pionierskich a nie odtwórczych projektów i produktów, w tym o tzw. podwójnym zastosowaniu, da się zmienić i jak?

Strategiczne kierunki badań w aspekcie ich finansowania i wykorzystania przełomowych technologii przez państwo

Niedostatek publicznych środków budżetowych na naukę powinien tym bardziej prowadzić do selekcji podmiotów i technologii, którym takie środki są przyznawane. Zasada – każdemu dać trochę pieniędzy (w środowisku mówi się o ich rozsmarowywaniu) – jest najgorszą z możliwych, bo nie eliminuje uczelni obiektywnie najsłabszych i do likwidacji lub funkcjonowania tylko za własne środki, a tym najlepszym utrudnia i wydłuża drogę do naukowego i biznesowego sukcesu. Problemem jest także urzędnicza nadmierna ostrożność w wydawaniu pieniędzy na badania i księgowa mentalność w trakcie i na zakończenie ich rozliczania.

Radykalna reforma polskiej nauki, czyli jaka i kiedy i na jak długo?

Polityczny i gospodarczy przełom 1989 roku przyniósł także pomysły reprezentantów krajowej nauki na jej reformę, wprowadzenie do nauki polskiej adekwatnie pojętej merytoryczności, czyli wzmocnienia najlepszych zespołów i ludzi oraz stopniowe wycofywanie słabych zespołów. Doskonałość naukowa nie stanowi w naszym społeczeństwie i wśród polityków wszystkich opcji istotnej wartości. W świecie polskiej nauki mamy od lat „aspirujące centrum” i „zadowolone peryferie”, w którym liczą się punkty za liczne publikacje często miernej wartości, a nie rzeczywiste naukowe rezultaty. Kto wykaże się odwagą rozpoczęcia, realizacji i zgodnego z zaproponowaną ideą mądrej reformy polskiej nauki jej zakończenia?

Dobre i nietrafione przykłady współpracy uczelni i firm/instytucji, klastrów – co stanowi o powodzeniu takich struktur?

Często słyszymy o inauguracji w różnych środowiskach uczelnianych i regionalnych nowych inicjatyw i podmiotów powoływanych w celu intensyfikacji ich naukowego i biznesowego rozwoju. Rzadziej dowiadujemy się o ich realizacji i efektach, a prawie nigdy o ich niepowodzeniu i formalnym zgonie. prawdopodobnie uczestnicy proponowanego panelu będą w stanie z własnego doświadczenia takie lepsze i gorsze przykłady przytoczyć w jego trakcie, a tym samym sformułować kilka kluczowych prawd dotyczących udanego, z niekwestionowanym sukcesem, bytu tego rodzaju struktur.

Wspólnotowość i sprawczość drogą do celu

Organizowane przez środowisko firm i organizacji związanych z technologiami ICT od kilkunastu lat Forum Gospodarcze TIME stanowi dowód na to, iż ich wspólne działanie – pomimo bardzo często różnych celów biznesowych i naturalnej konkurencji pomiędzy nimi – stanowi bardzo istotny wkład w funkcjonowanie krajowej gospodarki oraz wyznaczanie nowych celów jej rozwoju w średnio- i długookresowej perspektywie. Aby tej tak istotnej społecznej aktywności tego środowiska nie zatracić, czas najwyższy na w coraz większym stopniu uwzględnianie głosów eksperckich w budowaniu i realizowaniu strategii gospodarczej Polski. Planowany panel i dyskusja w gronie naukowców i biznesmenów o ich możliwej lepszej, coraz efektywniejszej współpracy na pewno temu celowi dobrze się przysłuży.

Sławomir J.Cieśliński,

Sekretarz Rady Programowej FG TIME

Idź do oryginalnego materiału