Jak znaleźć pracę w 2026 roku. Dlaczego stare strategie już nie działają

kajodata.com 1 dzień temu

Szukanie pracy zmieniło się bardziej, niż wielu z nas chce to przyznać. I nie, nie chodzi o to, iż „dzisiaj nie ma pracy” albo iż „kiedyś było lepiej”. jeżeli spojrzymy na twarde dane dotyczące bezrobocia, także wśród młodych ludzi, to obraz wcale nie jest katastrofalny. Problem leży gdzie indziej.

Większość osób szukających pracy mentalnie wciąż funkcjonuje w świecie, który już nie istnieje. W świecie sprzed mediów społecznościowych, sprzed powszechnej pracy zdalnej, sprzed AI, sprzed automatyzacji i sprzed rynku, który nauczył się bardzo dokładnie selekcjonować kandydatów. W efekcie stosujemy strategie, które kiedyś były sensowne, a dziś są po prostu nieoptymalne. Czasem wręcz sabotujące.

Ten artykuł to uporządkowana wersja tego, co od dłuższego czasu obserwuję: w rekrutacjach, w rozmowach z ludźmi przebranżawiającymi się, w KajoDataSpace i we własnej historii zmiany ścieżki zawodowej. Nie będzie prostych recept, ale będzie konkret.

CV przez cały czas jest ważne, ale gra toczy się o coś innego

CV wciąż jest punktem wejścia. Problem w tym, iż wiele osób traktuje je tak, jakbyśmy przez cały czas byli w 2010 roku.

Kiedyś CV było po prostu życiorysem. Listą miejsc pracy, krótkim opisem obowiązków i zestawem haseł typu „obsługa komputera” albo „angielski średniozaawansowany”. Dziś to już nie działa. I co gorsza, często choćby nie przechodzi przez pierwszy filtr.

Po pierwsze: CV jest czytane przez maszyny. Systemy ATS nie interesują się kreatywnym układem graficznym ani ozdobnikami. Interesują je słowa kluczowe, struktura i spójność. CV w formie obrazka, PDF-a bez warstwy tekstowej albo z fantazyjnym layoutem potrafi odpaść, zanim zobaczy je człowiek.

Po drugie: tekst musi być dopracowany. Dziś naprawdę nie ma usprawiedliwienia dla CV pisanego w pośpiechu, z błędami, skrótami myślowymi i chaosem. Mamy narzędzia, które pomagają dopracować język, strukturę i sens. A mimo to regularnie widzę CV pisane jak po siódmej kawie o 23:00.

Kluczowe jest jedno: CV nie ma Ci „wygrać pracy”. Ono ma nie przegrać na starcie. To gra defensywna. Chodzi o to, żeby nie tracić punktów tam, gdzie nie trzeba.

Portfolio przestało być dodatkiem. Stało się standardem

Samo wpisanie w CV, iż coś umiesz, przestało wystarczać. Dziś liczy się możliwość pokazania, jak to robisz.

Portfolio nie jest już zarezerwowane dla wyjątkowych jednostek z kosmicznym doświadczeniem. W świecie cyfrowym zrobienie portfolio jest prostsze niż kiedykolwiek wcześniej. GitHub, proste strony internetowe, Canva, LinkedIn, Notion – narzędzi jest mnóstwo.

I teraz najważniejsze: jeżeli mamy dwóch kandydatów z bardzo podobnym CV, to zawsze wygra ten, który ma portfolio. Jeszcze lepiej, jeżeli potrafi o nim sensownie opowiedzieć. Nie technicznie, tylko logicznie: dlaczego coś zrobił, jaki był problem, jakie były decyzje i wnioski.

To szczególnie ważne przy przebranżowieniu. Portfolio pokazuje, iż nie tylko „uczyłeś się”, ale iż pracowałeś z materiałem, popełniałeś błędy i wyciągałeś wnioski.

Zostań analitykiem danych – dołącz do KajoDataSpace!

Najlepsza ścieżka do zawodu analityka danych. Dostęp do pełnych wersji kursów online z Excela, SQLa, PowerBI, Tableau i Pythona z certyfikatami!

🟨 Ekskluzywana ale pomagająca sobie społeczność.
🟩 Ponad 75 godzin materiałów video.
🟨 Spotkania LIVE co miesiąc.
🟩 Mój osobisty mentoring.

Rekrutacje są dłuższe, bardziej chaotyczne i wymagają odporności

To, co wiele osób odbiera jako „kryzys rynku”, jest w dużej mierze korektą po czasach covidu. Wtedy uwierzyliśmy, iż najlepszą strategią rozwoju jest zatrudnianie coraz większej liczby ludzi. Szczególnie w IT i rolach okołotechnicznych.

Efekt? Przegrzanie rynku i późniejsze zwolnienia. Dziś firmy są ostrożniejsze. Rekrutacje są dłuższe, wieloetapowe i często niespójne. Feedback przychodzi późno albo wcale.

To brutalna prawda: lepiej radzą sobie osoby odporne psychicznie. Takie, które nie biorą każdej rekrutacji osobiście. Rozumieją, iż proces nie jest oceną ich wartości jako ludzi, tylko złożoną grą wielu zmiennych.

Dlatego tak ważne jest wsparcie: społeczność, rozmowy z innymi, mentoring. Samotne przechodzenie przez wielomiesięczne procesy potrafi wypalić choćby bardzo kompetentne osoby. Właśnie dlatego miejsca, w których ludzie dzielą się doświadczeniem, mają dziś zupełnie inną wagę niż kilka lat temu.

Testy techniczne nie zniknęły. Wręcz przeciwnie

Wbrew obiegowej opinii, rozwój AI nie sprawił, iż testy techniczne przestały mieć sens. Stało się dokładnie odwrotnie.

Skoro nauka jest szybsza, wymagania rosną. Dla juniorów, midów i seniorów. AI pomaga się uczyć, ale to oznacza, iż poprzeczka idzie w górę. Firmy oczekują, iż podstawy są opanowane, a wiedza jest poukładana.

I tu pojawia się najważniejszy błąd: chaos edukacyjny. Uczenie się przypadkowych rzeczy, bez planu, bez zrozumienia kontekstu. Nie chodzi o to, żeby AI „ułożyło Ci karierę”. Chodzi o to, żeby mieć sensowną ścieżkę: wiedzieć, kiedy SQL, kiedy Python, kiedy Power BI, a kiedy w ogóle nie ma sensu dokładać kolejnej technologii.

AI nie zrobi z nikogo analityka. Tak samo jak Wikipedia nie zrobiła z nas historyków. Narzędzie nie zastępuje rozumienia.

Okienko biznesowe dla ludzi technicznych

Jedna z ciekawszych zmian ostatnich lat dotyczy styku technologii i biznesu. Dzięki AI łatwiej jest się dogadać między działami, ale jednocześnie łatwiej się też kompletnie minąć.

Analitycy mówią o marketingu, marketing o danych, zarząd o wszystkim naraz. W tym chaosie najlepiej radzą sobie osoby ciekawe, otwarte i próbujące zrozumieć, jak naprawdę działa firma.

Research przed rozmową kwalifikacyjną nie jest już opcją. Jest obowiązkiem. Co firma robi? Jakie ma problemy? Jak moja rola może realnie pomóc? Kandydaci, którzy to rozumieją, wygrywają z tymi, którzy „lecą na automacie”.

Masowe aplikowanie działa coraz gorzej

Wysyłanie setek CV było kiedyś strategią. Dziś ma coraz niższą skuteczność.

Rynek premiuje dopasowanie, networking i świadome decyzje. „Chcę być analitykiem” to za mało. Analitykiem czego? W jakiej branży? W jakim kontekście biznesowym?

Im bardziej precyzyjna odpowiedź, tym łatwiej dopasować CV, portfolio i rozmowę. Taśma produkcyjna aplikacji przestała dawać przewagę.

Widoczność w sieci jako pośredni kanał rekrutacyjny

Nie, publikowanie wykresów na Instagramie nie gwarantuje oferty pracy. Ale budowanie widoczności wokół swoich zainteresowań działa długofalowo.

Cyfrowy ślad sprawia, iż ludzie zaczynają kojarzyć Cię z konkretnymi tematami. Polecenia, rozmowy, zaproszenia do projektów pojawiają się często „przy okazji”. To mechanizm pośredni, ale bardzo realny.

Sam jestem tego przykładem. Nie mam technicznych studiów, nie pracowałem w Google czy Netflixie. A mimo to ludzie zgłaszają się po mentoring, radę i współpracę. Nie dlatego, iż „jestem ekspertem z papieru”, tylko dlatego, iż od lat opowiadam o danych z różnych perspektyw.

Szukanie pracy to projekt, nie zadanie

Najważniejsza zmiana mentalna jest taka: szukanie pracy to projekt długoterminowy. Z wieloma równoległymi inicjatywami. Nauka, networking, widoczność, CV, portfolio, rozmowy.

Dla osób działających na automacie to koszmar. Dla osób ciekawych i elastycznych to szansa. Drzwi, które kiedyś były zamknięte, dziś się uchylają. Ale nie same.

Zapisz się do
newslettera

🎁 i zgarnij darmowe bonusy:

Poradnik Początkującego Analityka

Video - jak szukać pracy w IT

Regularne dawki darmowej wiedzy, bez spamu

Zgadzam się na przetwarzanie moich danych osobowych przez KajoData Kajo Rudziński w celu realizacji usługi newsletter, a tym samym wysyłania mi informacji o produktach blogowych, usługach, lub nowościach, zgodnie z polityką prywatności. Wiem, iż zgodę tę mogę w każdej chwili cofnąć.
Zapisuję się Loading...

Dzięki! To nie koniec...

...pamiętaj, by teraz wejść na maila i potwierdzić subskrybcję 🙂 Jeżeli nic nie doszło, to sprawdź skrzynkę ze spamem.
* * * Gdy potwierdzisz newsletter, dostaniesz ostateczne potwierdzenie i obiecane prezenty w kolejnym mailu 🙂

Zakończenie

Zmiana pracy, przebranżowienie, rozwój kariery nigdy nie były proste. Ale dziś wymagają innego podejścia niż kiedyś. Mniej automatu, więcej myślenia. Mniej masowości, więcej sensu.

Jeśli ten artykuł był dla Ciebie pomocny, będzie mi bardzo miło, jeżeli podzielisz się nim w swoich mediach społecznościowych. Być może komuś innemu też pomoże spojrzeć na szukanie pracy w trochę inny sposób.

Autorem artykułu jest Kajo Rudziński – analytical data architect, uznany ekspert w analizie danych, twórca KajoData oraz społeczności dla analityków KajoDataSpace.

Idź do oryginalnego materiału