Korea Północna pokazała swoje drony. Niszczą makiety sprzętu polskiej armii

konto.spidersweb.pl 2 godzin temu

Pjongjang zaprezentował ponad 30 typów dronów. Największy przypomina nowoczesny bombowiec stealth, ale eksperci mają poważne wątpliwości.

Korea Północna zorganizowała wielką prezentację swojego bezzałogowego uzbrojenia. Według południowokoreańskich mediów pokazano ponad 30 typów dronów, od niewielkich maszyn kamikadze po ogromny bezzałogowiec przypominający konstrukcje stealth. Kim Dzong Un zapowiedział, iż rozwój dronów i sztucznej inteligencji stanie się jednym z priorytetów jego armii.

Podczas pokazu północnokoreańskie maszyny niszczyły makiety południowokoreańskich posterunków, czołgów Abrams i haubic K9. Tych ostatnich używa również Wojsko Polskie. Pjongjang chce pokazać, iż wyciąga wnioski ze współczesnych konfliktów, szczególnie wojny na Ukrainie. Nie wiadomo jednak, ile zaprezentowanego sprzętu rzeczywiście nadaje się już do wykorzystania bojowego.

Ponad 30 typów dronów. Kim Dzong Un pokazał nowy arsenał

29 października w rejonie Wonsan-Kalma odbyła się wystawa Unmanned Aeronautical Technology Development-2026, poświęcona rozwojowi północnokoreańskiego lotnictwa bezzałogowego. Jak poinformowała państwowa agencja KCNA, zaprezentowano systemy rozpoznawcze, wielozadaniowe drony bojowe oraz amunicję krążącą przeznaczoną do niszczenia celów naziemnych.

Według południowokoreańskich mediów i ekspertów na wystawie znalazło się ponad 30 typów bezzałogowców. Nie wszystkie były jednak zupełnie nowymi konstrukcjami. Część pokazano już podczas wcześniejszych demonstracji uzbrojenia, a Pjongjang nie udostępnił pełnego wykazu prezentowanych maszyn ani ich parametrów technicznych.

Wśród eksponatów znalazły się duże drony rozpoznawcze, uzbrojone maszyny przypominające amerykańskie MQ-9 Reaper, niewielkie bezzałogowce FPV i urządzenia przeznaczone do ataków samobójczych. Szczególną uwagę zwróciły całe rzędy małych quadcopterów oraz konstrukcje przypominające amunicję krążącą wykorzystywaną na współczesnych polach walki.

Kim Dzong Un podczas wystąpienia zapowiedział przyspieszenie prac nad bezzałogowymi systemami uzbrojenia. Zwrócił również uwagę na potrzebę wykorzystywania zaawansowanej sztucznej inteligencji do zwiększania ich możliwości operacyjnych. Nie przedstawił jednak szczegółowego harmonogramu wdrażania nowych technologii.

Korea Północna pokazała drona stealth. Czy naprawdę potrafi latać?

Najbardziej efektowną konstrukcją był duży bezzałogowiec pozbawiony klasycznego usterzenia. Jego kadłub przypomina latające skrzydło, czyli rozwiązanie stosowane m.in. w amerykańskim X-47B, chińskim GJ-11 i rosyjskim S-70 Ochotnik.

Taki układ aerodynamiczny może pomagać w ograniczaniu wykrywalności przez radary. Nie wystarczy jednak nadać samolotowi odpowiedniego kształtu, aby uzyskać pełnoprawną technologię stealth. Potrzebne są również odpowiednie materiały, precyzja wykonania, rozwiązania dotyczące silnika i zaawansowane systemy elektroniczne.

Eksperci magazynu The War Zone podkreślają, iż nie ma choćby potwierdzenia, czy zaprezentowana maszyna jest zdolna do lotu. Może to być makieta albo wczesny prototyp, którego rzeczywiste możliwości pozostają nieznane.

Znacznie bardziej interesujące z wojskowego punktu widzenia mogą być mniejsze konstrukcje. Pjongjang pokazał m.in. drony przypominające izraelskie Haropy, rosyjskie Lancety oraz amerykańskie Switchblade’y. Na fotografiach widać również urządzenia, które według analityków mogą wykorzystywać sterowanie przez światłowód.

To technologia szczególnie popularna podczas wojny na Ukrainie. Połączenie operatora z dronem dzięki rozwijanego przewodu pozwala uniezależnić sterowanie od klasycznej łączności radiowej, podatnej na zakłócenia. Same zdjęcia nie wystarczają jednak, by potwierdzić zastosowanie tego rozwiązania we wszystkich północnokoreańskich konstrukcjach.

Drony niszczyły czołgi Abrams i haubice K9. Tych ostatnich używa Polska

Wystawa nie ograniczyła się tylko do oglądania sprzętu. Korea Północna zorganizowała również pokaz uzbrojenia, podczas którego bezzałogowce i pociski atakowały przygotowane wcześniej cele. Na opublikowanych przez północnokoreańskie media materiałach widać uderzenia w makiety południowokoreańskich posterunków granicznych, amerykańskich czołgów M1 Abrams i armatohaubic K9. Pokazano także atak na makietę radaru artyleryjskiego oraz wystrzeliwanie uzbrojenia z większych dronów.

Polski akcent jest tutaj interesujący, choć jedynie pośredni. Armatohaubice K9 są również ważnym elementem uzbrojenia Wojska Polskiego. Polska kupiła te południowokoreańskie systemy artyleryjskie. Makiety reprezentowały uzbrojenie przeciwników Pjongjangu na Półwyspie Koreańskim.

Według KCNA drony uderzeniowe, pociski powietrze-ziemia i pociski manewrujące miały trafić wszystkie wyznaczone cele. Agencja przedstawiła to jako potwierdzenie skuteczności nowego uzbrojenia, ale wyniki nie zostały niezależnie zweryfikowane. Podczas tego samego wydarzenia zaprezentowano także salwę z wyrzutni kalibru 600 mm. Południowokoreańskie wojsko wykryło około 10 startów pocisków balistycznych krótkiego zasięgu z rejonu Wonsan. Pokaz dronów był więc częścią szerszej demonstracji siły.

Kim chce wojskowej sztucznej inteligencji. Rosja może mu w tym pomóc

Najważniejsza deklaracja północnokoreańskiego przywódcy dotyczyła rozwoju autonomicznych systemów uzbrojenia. Kim chce wykorzystywać sztuczną inteligencję do zwiększania możliwości bezzałogowców i uczynić z niej jeden z priorytetów modernizacji armii. AI może wspomagać rozpoznawanie obiektów na obrazie z kamery, nawigację, analizowanie otoczenia oraz utrzymywanie lotu w warunkach zakłóceń.

Korea Północna nie ujawniła, jakie algorytmy już wykorzystuje, jak je testuje ani jaki poziom autonomii osiągnęły prezentowane maszyny. Na podstawie samej wystawy nie można więc stwierdzić, iż Pjongjang dysponuje już skutecznym systemem autonomicznego prowadzenia walki.

Rozwój północnokoreańskich dronów może jednak przyspieszyć dzięki współpracy z Rosją. Według południowokoreańskiego wywiadu od października 2024 r. Pjongjang wysłał do Rosji ponad 16 tys. wojskowych, którzy mogli zdobywać doświadczenia związane z wykorzystywaniem bezzałogowców, walką elektroniczną i współdziałaniem różnych rodzajów wojsk. Na Spider’s Web opisywaliśmy wcześniej udział północnokoreańskich żołnierzy w rosyjskiej wojnie przeciwko Ukrainie. Teraz eksperci rozważają, czy zdobyte tam doświadczenie może przełożyć się na nowe konstrukcje bezzałogowe.

Obie Koree rozwijają armie dronów. Różnice teoretycznie są coraz mniejsze

Północnokoreański pokaz odbywa się w czasie, gdy Korea Południowa również przyspiesza modernizację swoich sił zbrojnych. W maju opisywaliśmy plan wyposażania południowokoreańskich żołnierzy w drony niemal tak powszechnie jak w broń osobistą. Seul zamierza wprowadzić do jednostek dziesiątki tysięcy małych bezzałogowców, wykorzystywanych do rozpoznania, szkolenia i wspierania działań bojowych. Planuje również zwiększenie roli AI w ochronie silnie ufortyfikowanej granicy, gdzie systemy obserwacyjne mają przejmować część obowiązków żołnierzy.

Pjongjang próbuje odpowiedzieć na te zmiany w swoim stylu własnymi projektami. Problem w tym, iż nie wiadomo, ile prezentowanych konstrukcji znajduje się w produkcji seryjnej, ile pozostaje prototypami i jakie są rzeczywiste możliwości północnokoreańskiego przemysłu.

*Grafika wprowadzająca wygenerowana przez AI

Idź do oryginalnego materiału