Ktoś podpalił bazę Starlinków w Polsce. Sabotaż na Mazowszu

konto.spidersweb.pl 7 godzin temu

Niepokojące zdarzenie miało miejsce w Woli Krobowskiej na Mazowszu, gdzie na terenie stacji bazowej Starlink doszło do pożaru. Według strażaków trudno mówić tu tylko o przypadkowym incydencie.

O pożarze poinformowało RMF FM. Jak ustalił reporter rozgłośni Krzysztof Zasada, ogień na terenie naziemnej stacji bazowej satelitarnej łączności Starlink zauważony został w środowy wieczór.

Właściciel terenu zgłosił służbom, iż doszło do pożaru anten. Strażakom udało się ugasić pożar. Według ich wstępnych ustaleń mowa jest o podpaleniu rozdzielni. Uszkodzony został także agregat prądotwórczy – ujawnia RMF FM.

Jak zauważa rozgłośnia, naziemna baza w Woli Krobowskiej zapewnia dostęp do internetu dużej części Europy Środkowo-Wschodniej. Podobną funkcję pełni stacja koło Kowna na Litwie.

Sprawę zgłoszono do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Centralnego Biura Śledczego Policji

Reporter radia przekazuje, iż na miejscu działają policyjni technicy, którzy zabezpieczają ślady pożaru. Miejscowość patrolowana jest również przez funkcjonariuszy prewencji.

Reporter RMF FM ustalił, iż według strażaków doszło do podpalenia, ale brany jest pod uwagę również bardziej prozaiczna przyczyna incydentu – zwarcie instalacji elektrycznej.

Nie znamy dokładnych szczegółów pożaru, ale sam pożar jest co najmniej niepokojący. Tym bardziej iż powoli możemy mówić o serii alarmujących zdarzeń. Informowaliśmy o próbie wykolejenia pociągów, do której doszło w miejscowości Jedlanka w powiecie łukowskim.

– Sytuacja jest najniebezpieczniejsza. Nie przyszedłem was przestraszyć, nie chcę nikogo straszyć. Chcę raczej uspokajać, ale nie mogę przejść obojętnie, bo później powiecie, iż nikt was nie ostrzegał. Wy musicie to przekazać też tym, z którymi będziecie rozmawiać. Sytuacja jest poważna. Rosja w drabinie tej eskalacyjnej idzie do góry. Będzie używała coraz to nowych prowokacji – mówił 17 września szef MON i wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.

Nie chodzi więc o straszenie, a o świadomość, iż na terenie Polski może coraz częściej dochodzić do dziwnych i niebezpiecznych zdarzeń. Niedawno Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego apelowała, aby wszelkie podejrzane i nietypowe sytuacje zgłaszać służbom. „To co wygląda niewinnie – może mieć znaczenie”, podkreśliło ABW dodając, iż „nie każda nietypowa sytuacja oznacza zagrożenie, ale każda może być elementem większej układanki”.

Nawet jeżeli w tym przypadku doszło tylko do awarii, to warto mieć świadomość, iż sytuacja jest poważna.

Zdjęcie główne: fotoreporter_112 / Shutterstock

Idź do oryginalnego materiału