Masz 16 GB pamięci RAM? Microsoft: teraz to już za mało

instalki.pl 7 miesięcy temu

Microsoft właśnie wyłożył karty na stół i dla wielu graczy nie jest to dobra wiadomość. jeżeli myślałeś, iż 16 GB pamięci RAM to standard na lata, gigant z Redmond właśnie wysłał go do muzeum, twierdząc, iż porządne granie na Windows 11 zaczyna się od 32 GB.

Co więcej, firma próbuje nas przekonać, iż czas schować śrubokręty do szuflady. Zamiast składać własne maszyny, mamy kupować gotowe laptopy Copilot+ PC. Te natomiast z biurowych zabawek do AI mają nagle stać się nowym centrum domowej rozrywki.

Microsoft: albo kupujesz więcej RAMu albo Copilot+ PC

Microsoft oficjalnie podbił stawkę, a uzasadnienie jest proste. Nowe gry i ciężkie modyfikacje potrzebują tyle miejsca, iż przy mniejszej ilości RAM-u system zaczyna przerzucać dane na dysk. choćby najszybszy SSD jest wolniejszy od pamięci operacyjnej, więc gdy brakuje miejsca w RAM-ie, komputer zamiast płynnej gry serwuje przycięcia.

Microsoft zaleca 32 GB pamięci RAM / Źródło: Microsoft

Przy okazji Microsoft wyznaczył konkretne progi sprzętowe, które pokazują, ile realnie trzeba dziś wydać na części. W kategorii budżetowej (1080p) bazą jest procesor Ryzen 5 5600 i karta GTX 1660 Super. jeżeli jednak marzysz o lepszej jakości (1440p), musisz celować w RTX 4060 Ti.

Dla najbardziej wymagających graczy (4K Ultra) standardem staje się potężny RTX 4080 i procesor Ryzen 7 7800X3D. To jasny sygnał: Windows 11 wymaga surowej mocy, a granie na „średniakach” sprzed kilku lat powoli przestaje mieć sens.

I o ile już w tym momencie zaczęliście narzekać, to jestem ciekaw waszej reakcji na to, iż producent coraz śmielej chce konsumentom wpychać swoje komputery Copilot+ PC. Microsoft promuje teraz tę nową kategorię sprzętu jako idealne rozwiązanie dla gracza.

Polecane konfiguracje PC / Źródło: Microsoft

Ich strategia jest prosta: chcą nas przekonać, iż samodzielne dobieranie części to niepotrzebny ból głowy, którego warto uniknąć. Zamiast męczyć się ze śrubokrętem i sprawdzać, czy procesor pasuje do płyty głównej, masz po prostu kupić gotowy, certyfikowany zestaw. Ma on być idealnie „dostrojony do grania” zaraz po wyjęciu z pudełka.

To spora zmiana, bo marka Copilot+ kojarzyła się dotąd głównie z nudnymi funkcjami AI do pracy biurowej. Teraz te maszyny mają być pełnoprawnym sprzętem do rozrywki.

Wielka ofensywa Microsoftu ma drugie dno

Pod płaszczykiem troski o RAM i klatki w grach, Microsoft próbuje przeforsować własny interes. Prawdziwym celem jest przesiadka na zamknięty ekosystem i procesory ARM, które świetnie radzą sobie z funkcjami AI (takimi jak śledzenie aktywności użytkownika), ale wykładają się na tradycyjnym gamingu.

W efekcie możesz zostać z drogim sprzętem i przyciskiem Copilot na klawiaturze, na którym przez problemy z kompatybilnością i systemami anti-cheat nie odpalisz połowy swojej biblioteki gier.

Źródło: Microsoft, Windows Latest / Zdj. otwierające: Microsoft

Microsoft bije się w pierś. Tak Windows 11 zmieni się w 2026 roku
komputeryMicrosoftwindows 11
Idź do oryginalnego materiału