Masz któryś z laptopów Della? Współczuję

konto.spidersweb.pl 2 miesięcy temu

Microsoft wstrzymuje lipcową aktualizację Patch Tuesday na wybranych laptopach marki Dell. Co poszło nie tak?

Lipcowy Patch Tuesday dla Windowsa 11 miał być popisem nowych metod wykrywania luk – firma chwaliła się załataniem aż 570 podatności dzięki wsparciu algorytmów AI – część użytkowników sprzętów Della w ogóle nie zobaczy tej aktualizacji w ogóle. Powód jest prozaiczny, ale dotkliwy: problemy z wydajnością, temperaturami i baterią, które pojawiły się po wcześniejszej łatce.

To nie jest pierwszy raz, gdy Patch Tuesday okazuje się bardziej „Patch Maybe Tuesday”, ale tym razem sprawa jest wyjątkowo konkretna. I wyjątkowo problematyczna. Trwa wyścig zbrojeń między Big Techem a cyberprzestępcami – póki co największe modele AI do wykrywania podatności w kodzie nie są dostępne dla zwykłych ludzi. Prędzej czy później jednak hakerzy zyskają kontrolę nad modelami pokroju Anthropic Mythos – tyle iż zamiast łatać wykryte za jego pomocą podatności, będą je wykorzystywać do celów przestępczych.

Skąd wzięły się problemy?

Według informacji opublikowanych na Windows Release Health kłopoty zaczęły się po instalacji opcjonalnej aktualizacji KB5095093 z 23 czerwca. To tzw. „preview update”, czyli przedsmak tego, co trafi do adekwatnego Patch Tuesday. Po jej zainstalowaniu część komputerów Della zaczęła wyświetlać ostrzeżenie przy sterowniku Intel Innovation Platform Framework Processor Participant. Brzmi jak coś, co normalny użytkownik wolałby nigdy nie zobaczyć.

Efekty były zauważalne gołym okiem: spadki wydajności, wyższe temperatury, szybsze rozładowywanie baterii, a choćby niespodziewane wyłączanie się komputera. Dell zgłosił problem Microsoftowi podczas wewnętrznych testów, a analiza wykazała konflikt między sterownikiem Intela a nowym modułem USB-C Connection Manager, który pojawił się właśnie w KB5095093.

W skrócie: Windows dostał nowy element odpowiedzialny za zarządzanie połączeniami USB‑C, ale nie dogadał się on z częścią sterowników Intela obecnych w laptopach Della.

Kogo dotyczy blokada?

Ostrzeżenie dla klientów Della w dziale pomocy technicznej Microsoftu

Microsoft wstrzymał dystrybucję lipcowej aktualizacji KB5105610 dla konfiguracji, które mogą być podatne na błąd. Dotyczy to wyłącznie Windowsa 11 w wersjach 24H2 i 25H2. Windows 10 oraz edycje serwerowe są bezpieczne.

Firma nie podała listy konkretnych modeli Dell, które zostały objęte blokadą. Można więc założyć, iż problem dotyczy wybranych konfiguracji sprzętowych – prawdopodobnie tych z określonymi procesorami Intela i sterownikami powiązanymi z Innovation Platform Framework.

Dla użytkowników oznacza to jedno: jeżeli masz Della i nie widzisz lipcowej aktualizacji, to nie jest błąd. To celowe działanie Microsoftu.

Wbrew pozorom to dobra decyzja. jeżeli aktualizacja potrafi wywołać nagłe wyłączenia komputera, drenaż baterii i spadki wydajności, to lepiej jej nie instalować. Zwłaszcza iż mówimy o sprzęcie, który często trafia do firm, szkół i użytkowników pracujących mobilnie.

Microsoft nie podał jednak terminu rozwiązania problemu. Nie wiadomo też, czy poprawka będzie wymagała aktualizacji sterowników Intela, czy zmian po stronie Windowsa. Można się spodziewać, iż obie firmy pracują nad rozwiązaniem, ale na razie użytkownicy muszą uzbroić się w cierpliwość.

Patch Tuesday z problemami? To już tradycja

Choć Microsoft chwali się coraz bardziej zaawansowanymi narzędziami do wykrywania luk (zasadnie i słusznie), to rzeczywistość pokazuje, iż aktualizacje Windowsa wciąż potrafią zaskoczyć. Czasem pozytywnie, czasem mniej. Tym razem mamy do czynienia z klasycznym przykładem, iż choćby drobna zmiana w systemie może wywołać efekt domina w sterownikach sprzętowych.

Dla użytkowników to kolejny argument, by nie instalować aktualizacji „na hurra”, zwłaszcza w pierwszych godzinach po ich wydaniu. A dla Microsoftu – przypomnienie, iż kooperacja z producentami sprzętu musi być wyjątkowo ścisła, bo Windows działa na setkach milionów konfiguracji.

Idź do oryginalnego materiału