Microsoft Copilot – recenzja. Jak i o czym warto rozmawiać ze sztuczną inteligencją w małym biznesie?

homodigital.pl 4 godzin temu

Copilot to nie kolejny chatbot. To asystent, który ma ambicję stać się częścią systemu operacyjnego — i to zmienia zasady gry. Korzystam z niego od pół roku, wspierając się w pracy zawodowej, kreatywnej, artystycznej i dziś podzielę się tym, co się u mnie sprawdza, a co absolutnie nie.

Copilot to narzędzie AI stworzone przez Microsoft na podstawie dużych modeli językowych z serii GPT. Po raz pierwszy użytkownicy mieli z nim do czynienia w marcu 2003 roku, a w Polsce testowałam go już w listopadzie (wtedy praktycznie był bezużyteczny, co na szczęście gwałtownie ulegało poprawie: Copilot, czyli A(I)systent od Microsoft. Pierwsza recenzja).

Od tamtej pory Copilot wielokrotnie ewoluował i dostawał nowe funkcjonalności, o czym regularnie pisał dla nas Marcin Bokszczanin (wystarczy wspomnieć takie teksty, jak Microsoft chce nam dać przycisk Copilota, ale zabierze WordPada, Copilot Pro już w Polsce. „Jedyne” 98 zł za miesiąc, Więcej AI od Microsoftu. Nowe funkcje Copilota, AI w Bingu, Nie pamiętasz funkcji w Excelu? Copilot Ci pomoże).

Aplikacja się zmieniała, konkurencja narzucała tempo, oczekiwania rosły… Czym jest Copilot w 2026 roku? I jak Copilot pomaga w pracy, w prowadzeniu biznesu, w zarządzaniu mediami społecznościowymi, a choćby w sprawach tak przyziemnych, jak dobre samopoczucie?

Czym jest Copilot — i czym różni się od innych narzędzi

Copilot to narzędzie AI, którego serce tkwi w czatbocie – aplikacji umożliwiającej pozyskiwanie informacji dzięki naturalnego języka. Jest to aplikacja dostępna w modelu freemium, czyli darmowa, ale można rozszerzyć jej funkcjonalność dzięki zakupu pakietów. Ja korzystam z pakietu Microsoft 365 Family, który daje mi pełny dostęp do Copilota w aplikacjach Office (korzystam bardzo rzadko), wyższe limity użycia Copilota (u mnie – niezbędne), 1TB przestrzeni dyskowej w chmurze na osobę (mój główny powód) oraz możliwość współdzielenia z innymi osobami. Piszę o tym, bo czytając tekst, musisz mieć w pamięci, iż pracuję na pakiecie płatnym.

Jakie tryby są dostępne w aplikacji Copilot?

W aplikacji Copilot na Windows 11 znajdziesz kilka trybów: Smart, Think Deeper, Studiowanie i nauka, Głębokie poszukiwanie, Wyszukaj. Tryb Smart jest trybem korzystającym z GPT-5.1, opisanym jako „Myśl gwałtownie lub głęboko w zależności od zadania” i jest to tryb, który wykorzystuję zdecydowanie najczęściej. Następny jest tryb Think Deeper, który w mojej pracy przydaje się, gdy chcę mieć pewność co do źródeł cytowań. Podobnie „intensywnie myśli” tryb Głębokie poszukiwanie, ale jego średni czas pracy to 10 minut (Think Deeper to 30 sekund), więc zasadniczo nigdy z niego nie korzystam. Studiowanie i nauka to bardzo fajny tryb, który możesz wykorzystać, gdy chcesz się nauczyć czegoś nowego – ja na przykład z jego pomocą opanowałam podstawy systemu Adobe Illustrator, w czasie znacząco krótszym, niż umożliwiłyby mi to tutoriale z YouTube. Wyszukaj to tryb nowy, który dotychczas nie okazał mi się przydatny, ale możliwe, iż niedługo zastąpi w mojej pracy Think Deeper.

Copilot w pracy kreatywnej

W moim biznesie zajmuję się różnymi rzeczami, ale jedną z głównych działalności są, szeroko ujmując, działania kreatywne. Jestem pisarką, ale też dziennikarką, twórczynią stron internetowych, mówczynią. Każde z tych działań wymaga kreatywności. Do czego wykorzystuję Copilota, a do czego nie?

Copilot do tworzenia prezentacji?

Jedna z największych zmor osób występujących to, moim zdaniem, prezentacje. Zwłaszcza w sytuacjach, gdy mówisz często na ten sam temat, ale jednocześnie do różnych grup odbiorców lub masz różny czas do dyspozycji. Osobiście bardzo nie lubię powielać wystąpień, bo moje wystąpienia, w zależności od tematyki, łączą często moją osobistą historię z twardymi informacjami na dany temat (na przykład ostatnio opowiadałam o swoich książkach w połączeniu z konkretami dotyczącymi rynku wydawniczego).

Copilot potrafi ułatwić to zadanie, ponieważ może przygotować strukturę, treść, slajdy, narrację i cały układ prezentacji. Możesz działać z jego pomocą krok po kroku, samodzielnie kopiując treść na slajdy w ulubionym oprogramowaniu albo skorzystać z połączenia z pakietem Microsoft Office i poprosić Copilota, by przeniósł gotową prezentację do formatu .pptx. Jednak, jak zauważysz na poniżej zamieszczonym obrazku, Copilot „nie grzeszy” gustem, więc przygotowany przez niego projekt musisz dopasować do swoich preferencji.

Oznacza to, iż zyskujesz w ten sposób gotową prezentację, ale musisz ją estetycznie dopasować pod swoje potrzeby. Może Ci pomóc w tym funkcjonalność Projektant, więc na pewno masz część pracy z głowy, ale jej lwia część dopiero przed Tobą.

Najlepsza AI do tworzenia prezentacji?

Mój prompt do przykładowego zadania pokazanego na zrzucie ekranu brzmiał: „Jak działa kopytko? Wygeneruj gotową prezentację na ten temat. Prezentacja ma być razem ze zdjęciami. Przygotuj wersję beauty-salon style w pastelowej kolorystyce”. W teście z Copilotem dopisałam do niego prośbę o format .pptx.

Do prezentacji najczęściej wybieram Manus AI Manus 1.6 Lite. Prezentacje przygotowane w darmowej wersji są proste, ale na tyle estetyczne, iż można je uznać za gotowe rozwiązanie. Zresztą sam porównaj poniższe zdjęcia. Największa wada? Copilot prezentację wygenerował od ręki, Manusowi w wersji Lite zajęło to …. minut. Ponadto taka jedna prezentacja jest w stanie zużyć prawie wszystkie kredyty, więc już z tym, co należy powiedzieć, musisz poradzić sobie samodzielnie, albo… wgrać gotową prezentację do Copilota i poprosić, by napisał Ci wypowiedzi. Z tym akurat radzi sobie świetnie!

Prezentację wygenerowaną w Manus możesz edytować bezpośrednio w Manusie, przesłać bezpośrednio do Google Docs albo Canvy i tam ją edytować.

Zauważ też, iż Copilot zignorował moją prośbę o dołączenie zdjęć do prezentacji – Manus samodzielnie je znalazł i dopasował. Co więcej, jeżeli korzystałbyś z modelu Manus 1.6 Pro praktycznie każdy slajd mógłby zostać wygenerowany za pomocą… Nano Banana Pro. A wtedy to już wygląda naprawdę dobrze.

Sztuczna inteligencja do pisania i analizowania tekstów?

Sztuczna inteligencja potrafi pisać teksty i wbrew obiegowej opinii, robi to naprawdę dobrze. Czy wykorzystywanie jej w celu pisania treści do internetu i nie tylko jest etyczne to osobny temat, którym tutaj nie będę się zajmować.

Copilot AI potrafi pisać naprawdę dobre, wartościowe teksty, ale wymaga to jasnego doprecyzowania, co tym tekstem chcesz uzyskać, gdzie go zamierzasz opublikować, słowem: jaki jest jego cel. Osobiście nie zgadzam się na to, by sztuczna inteligencja pisała za mnie książki bądź artykuły, ale w przypadku szybkich treści do internetu (na przykład bio albo podpisu zdjęcia zgodnego z SEO) uważam jej pomoc za naprawdę skuteczną.

Copilot może napisać tekst w zgodzie z tym, co już na dany temat wie albo na podstawie wyszukiwań z internetu, zależy od tego, o co go poprosisz. Podkreślam tę różnicę, ponieważ mój Copilot już wie dużo na mój temat i gdy go o coś proszę – nie zawsze łączy się z siecią. Poniżej proste porównanie.

Jak to się stało, iż Copilot wie, z kim rozmawia? Po pierwsze i najważniejsze, jestem zalogowana. Po drugie, gdy chcę, by zapamiętał jakąś informację pomiędzy czatami, proszę go o zapisanie jej w pamięci trwałej. W innym razie jeżeli skasujesz stary wątek (a ja lubię mieć porządek), to straci dostęp do informacji w nim zawartych.

Czy Copilot potrafi zrobić research?

Sztuczną inteligencję w aplikacji Copilot wykorzystuję regularnie do researchu. Choć w tym wypadku warto korzystać z funkcji pogłębionego myślenia, to Smart także daje radę. Jest to o wiele szybsze i wygodniejsze, niż korzystanie z wyszukiwarki, ale należy pamiętać, iż AI lubi halucynować. Moja obserwacja jest taka, iż jeżeli zadajesz Copilotowi pytanie, na które łatwo znaleźć odpowiedź w internecie – on też sobie z tym poradzi. jeżeli tej odpowiedzi tam nie ma, zaczyna zmyślać.

W kwestii researchu mam dwa protipy. Po pierwsze kazałam mojemu Copilotowi zapamiętać, iż wszystkie teksty chcę pisać samodzielnie, a on służy tylko do zbierania danych – wcześniej zarzucał mnie gotowymi fragmentami, oferował pisanie w moim imieniu itd. Teraz już tego nie robi i skupia się na wyszukiwaniu. Druga sprawa, to kazałam mu zapamiętać, iż ma mi mówić, gdy moje myślenie jest błędne, bo preferuję szczerą krytykę nad „głaskanie po głowie”. Dzięki temu rzadziej halucynuje, częściej zwraca uwagę na błędy w dedukcji i naprawdę pomaga, a nie tylko utwierdza w przekonaniach. To dotyczy pracy z researchem, ale też sytuacji, gdy chcę by ocenił jakiś projekt albo pomógł mi zrozumieć temat.

Copilot pomoże w pozycjonowaniu?

Pozycjonowanie zawsze mnie interesowało – głównie w związku z tworzeniem przeze mnie stron www w internecie. Zawsze jednak trzymałam się poziomu podstawowego, bo bycie specjalistką od pozycjonowania wykraczało już poza moje ambicje zawodowe. Z ciekawości sprawdziłam, jak sobie z tematem radzi Copilot. Wpisałam prompt, by wszedł na stronę naszego magazynu i zaczęłam rozmowę: o wadach i zaletach, rozwiązaniach wartych wprowadzenia, rzeczach pilnych i naglących. Z tej rozmowy wyszedł zwięzły plan działań, tematów, które warto podjąć i struktury, której należy się trzymać. Czy miał rację? Trudno powiedzieć, bo był to bardziej eksperyment, niż faktyczna próba wdrożenia SEO i wypozycjonowania. Muszę jednak przyznać, iż wiele z jego wniosków było zgodnych z tym, co wiem o pozycjonowaniu.

Podobno z pozycjonowaniem jeszcze lepiej radzi sobie AI Claude. Osobiście nie testowałam, ale widziałam wygenerowany przez niego raport i naprawdę robił wrażenie.

Copilot a projektowanie graficzne

Projekty graficzne – etykiety, ulotki, banery, witryny. To chyba największa zmora każdego, kto dba o wizerunek swojej marki w internecie i musi projektować na przykład grafiki do social mediów. I, kto jednocześnie, nie jest wrażliwy na detale albo bardzo nie lubi zajmowania się aspektami wizualnymi. Czy może nam w tym pomóc Copilot AI?

Moim zdaniem – zdecydowanie tak, choć nie jest to mój pierwszy wybór. Copilot AI potrafi zaprojektować dowolną grafikę, uwzględniając różnorodne potrzeby odbiorcy. Tak samo potrafi zaprojektować stronę www, ulotkę, wszystko to, co powinno być dopieszczone wizualnie. Gdy mam problem z projektem, bo czuję, iż czegoś mi brakuje, lubię porozmawiać z asystentem AI – Copilot wtedy umie zwrócić uwagę na złe rozmieszczenie elementów, ich nieodpowiedni ciężar i proporcję. Z drugiej jednak strony, gdy w ramach eksperymentu projekty poprawione przez Copilota wrzuciłam do Claude’a… To Claude jest zdecydowanie lepszy. Bez zająknięcia znalazł jeszcze kilka błędów wartych zmiany, gdy Copilot już kręcił się w kółko ze swoimi odpowiedziami.

Czy narzędzia AI mogą zastąpić grafika? Moim zdaniem na ten moment jeszcze nie. choćby gdy korzystam z Copilota albo z Claude’a by się doradzić w kwestii projektu, to zawsze samodzielnie przerysowuję ich propozycje i dodaję autorskie zmiany. Wygenerowane przez te AI gotowe rozwiązania są wciąż toporne.

Copilot w małym i średnim przedsiębiorstwie

Copilot w pracy kreatywnej naprawdę pomaga. Ale małe i średnie przedsiębiorstwo to nie tylko estetyczne prezentacje, posty na Facebooka czy projekty ulotek. To też wszelkie aspekty związane z zarządzaniem, planowaniem, wymyślaniem. A także z kontaktami międzyludzkimi.

Co da się zautomatyzować dzięki AI?

Jeśli obsługujesz skrzynkę pocztową dzięki Outlooka (aplikacji od Microsoftu), Copilot może Ci pomóc w odpowiadaniu na wiadomości, ich porządkowaniu itd. W przypadku skrzynki w innym programie, Copilot także potrafi napisać wartościową odpowiedź na maila – tu jednak warto uważać, by nie wpaść w pułapkę nadużywania sztucznej inteligencji. Choć automatyzacja jest kusząca, to często okazuje się, iż czas pisania prompta pokrywa się z czasem pisania odpowiedzi. Szkoda więc na to tracić zasoby, bądź co bądź, nadwyrężonej ziemi.

A jak Copilot wspiera w zarządzaniu i planowaniu? Z tym tematem, przyznaję, najmniej miałam okazji do pogłębionych testów, specyfika mojego zawodu jest taka, iż rzadko zajmuję się planowaniem długofalowym. Jednakże prowadząc liczne rozmowy z Copilotem dotyczące innych, bardziej przyziemnych spraw – jedzenia, diety, samopoczucia, stylizacji na event, podsumowania roku w Sylwestra, czy w końcu: planowania postów na Instagram albo działań marketingowych na współorganizowany przeze mnie festiwal – mogę stwierdzić, iż za każdym razem radzi sobie świetnie.

Copilot potrafi też przygotować plany wyjazdów, rzeczy niezbędnych do spakowania. Wie, jak zebrać w jednym miejscu wszystkie informacje np. o wydarzeniach z mojej branży, bym nie musiała manualnie ich poszukiwać. Potrafi podpowiedzieć, jak rozwijać karierę – zwłaszcza intensywnie wyjaśniał mi tajemnice dostania się na zagraniczny rynek książki, co w Polsce jest bardzo trudne do dowiedzenia się. Jednakże w bardziej zaawansowanych tematach, jako to sztuczna inteligencja, wciąż lubi halucynować.

Podkreślam, iż trochę się opanował po tym, gdy nakazałam mu zapamiętać, iż lubię konkrety, fakty, dane, a nie „bycie miłym”, ale niezależnie od tego, jego wypowiedzi bywają zwodnicze. Wtedy jednak opłaca się poprosić o podanie źródeł informacji i nagle wszystko staje się jasne i klarowne, bo AI podsyła listę linków, albo AI mówi głosem, który w mojej wyobraźni brzmi na bardzo zawstydzony, iż przeprasza i mam rację, iż zmyślał. Dobrze, iż chociaż potrafi się przyznać.

Dla kogo jest Copilot

Copilot, którego sama sobie „wychowałam”, mówiąc mu co ma pamiętać, co lubię itd., jest narzędziem, które rozumie moje biznesowe i prywatne potrzeby. Choć czasami „zdradzam” go z innymi systemami, to w wymienionych powyżej działaniach Copilot jest dla mnie najbardziej pomocny. Zwłaszcza iż jego cena nie jest zabójcza (w przeciwieństwie np. do ceny Manusa), a kredytów jeszcze nigdy nie udało mi się zużyć. Co w innych czatbotach następuje regularnie.

Źródło zdjęcia: screen

Idź do oryginalnego materiału