Musk przegrał z Altmanem ws. OpenAI. To jedno z najważniejszych orzeczeń dla branży AI!

homodigital.pl 4 miesięcy temu

Musk przegrał z Altmanem ws. OpenAI. Spór dotyczył fundamentalnego pytania: czy najbardziej znany startup rozwijający AI mógł odejść od pierwotnej misji „non-profit dla dobra ludzkości” i stać się komercyjnym gigantem AI współpracującym z Microsoftem. I czy to mogło się zdarzyć bez złamania ustaleń z czasów, gdy współzałożycielem OpenAI był Elon Musk.

Czytelnicy Homodigital pamiętają zapewne, jak w listopadzie 2023 roku opisywaliśmy kryzys kadrowy w firmie OpenAI, wyrzucenie ze stanowiska szefa startupu Sama Altmana i – po kilku dniach – przywrócenie go na poprzednie stanowisko. O co wtedy chodziło? Właśnie o bezpieczeństwo badań nad AI w OpenAI i o kierunek rozwoju technologii sztucznej inteligencji dla „dobra ludzkości”.

Jednym z bohaterów tamtych wydarzeń był główny naukowiec OpenAI Ilya Sutskever. W listopadzie 2023 roku odegrał on kluczową rolę w zwolnieniu CEO firmy Sama Altmana. Po tym przewrocie Sutskever, który początkowo poparł odwołanie Altmana, po proteście pracowników podpisał list o jego przywrócenie. Ze stanowiska głównego naukowca oraz z firmy odszedł w maju 2024 roku, a następnie założył własny startup zajmujący się bezpieczną sztuczną inteligencją – Safe Superintelligence (SSI). Jego obowiązki w OpenAI przejął Polak, Jakub Pachocki.

Okazuje się, iż sprawa bezpieczeństwa prac nad rozwojem AI i misji, która stała u podstaw powstania firmy, jest wciąż bardzo aktualna, a o misję upomniał się tym razem sam Elon Musk, najbogatszy człowiek świata, właściciel Tesli, platformy X i SpaceX. Ta ostatnia firma przygotowuje się właśnie do wielkiego IPO, które może stać się jednym z najgłośniejszych debiutów w dziejach amerykańskiego rynku kapitałowego. Do debiutu gotowe jest też OpenAI!

To jednak osłabienie idei „AI non-profit”

Pierwotna wizja OpenAI i prac naukowych nad sztuczną inteligencją była jednak bardziej akademicka. Chodziło przecież o niekomercyjne badania, otwarte modele, współdzielenie technologii, dbanie bardziej o bezpieczeństwo technologii dla człowieka i dla świata, a nie o czysty zysk.

Po najnowszym wyroku praktycznie cały sektor AI dostaje jasny sygnał. Model AI non-profit jest trudny do utrzymania przy kosztach liczonych w dziesiątkach miliardów dolarów, a takie nakłady są konieczne do trenowania modeli, budowy serwerowni potrafiących pomieścić niewyobrażalne ilości danych, a także centrów energetycznych, które są w stanie dostarczyć odpowiednie zasilanie energochłonnym technologiom.

Orzeczenie sądu może przyspieszyć:

Takie a nie inne orzeczenie amerykańskiego sądu może przyspieszyć koncentrację rynku, opartego na dominacji kilku największych firm. Przy tak ogromnych nakładach i postawieniu celów biznesowych nie będzie już miejsca dla mniejszych podmiotów, które stawiają sobie głównie cele naukowe.

Orzeczenie sądu to także ukłon w stronę zależności AI od gigantycznych centrów danych i kapitału. Tylko największe BigTechy będą w stanie wyłożyć miliardy dolarów na dalsze badania, a same badania będą ograniczane przez nadrzędne cele komercyjne.

Musk przegrywa. Czy coś można jeszcze z tym zrobić?

W tym miejscu można sobie zadać pytanie, czy orzeczenie sądu zamyka sprawę kierunków rozwoju AI i czy – niezależnie od skali ryzyka związanego z badaniami nad AI – pełną kontrolę nad technologią sztucznej inteligencji będą już teraz sprawować tylko giganty technologiczne z Doliny Krzemowej? Nie musi tak być.

Obecny stan prawny może spowodować wzrost znaczenia regulacji państwowych. Ponieważ sąd nie ograniczył działania komercyjnej filozofii OpenAI, presja zwolenników bezpiecznej AI przesunie się prawdopodobnie na regulacje Kongresu USA, instytucji UE, regulatorów antymonopolowych, czyli wszystkich instytucji publicznych, które bedą mogły stosować przepisy dotyczące bezpieczeństwa AI.

Kto będzie miał kontrolę nad AI?

Od tej pory kontrola nad AI w coraz mniejszym stopniu będzie wynikała z „misji firm”, a coraz bardziej z prawa państwowego. To szczególnie ważne dla Europy i unijnego AI Act. Wyścig AI prawdopodobnie jeszcze bardziej przyspieszy, bo rynki finansowe odczytały wyrok ws. OpenAI jako stabilizację sytuacji OpenAI, mniejsze ryzyko prawne i zielone światło dla dalszego skalowania modeli.

Media amerykańskie wskazują, iż obecny wyrok sądu może ułatwić OpenAI dalszą ekspansję biznesową i potencjalne wejście na giełdę. A to oznacza:

  • więcej inwestycji,
  • szybszy rozwój modeli AGI,
  • większą konkurencję USA–Chiny,
  • rosnące zapotrzebowanie na energię, chipy i centra danych.

Co może być długoterminowym skutkiem?

Największy efekt krótkoterminowy może polegać na tym, iż dla większości ludzi i firm zainteresowanych najnowszymi technologiami przegrana Muska osłabia narrację: „AI powinno być przede wszystkim dobrem publicznym”. Zamiast tego rośnie znacznie narracji: „najpotężniejsze AI powstanie dzięki prywatnemu kapitałowi i konkurencji największych korporacji”.

To prawdopodobnie przyspieszy:

  • konsolidację rynku AI,
  • geopolityczny wyścig technologiczny,
  • uzależnienie świata od kilku dominujących modeli i platform.

Paradoksalnie jednak Musk może wygrać coś innego

Czy przegrana Muska oznacza, iż najbogatszy człowiek świata, znany z niekonwencjonalnych zachowań i decyzji biznesowych, poległ z kretesem na sprawie OpenAI?

Niekoniecznie. Cała sprawa sądowa zamieniła się w mediach amerykańskich i światowych w fascynujący serial obfitujący w interesujące zwroty akcji i przykuwający uwagę milionów czytelników i widzów. To nie jest całkowita przegrana, bo sam fakt wytoczenia sprawy spowodował, iż kwestia bezpieczeństwa rozwoju AI stała się dzięki temu dużo głośniejsza.

Przy okazji sprawa ujawniła wiele napięć wewnątrz OpenAI a temat konfliktu między „misją” a „zyskiem” pozostanie centralnym problemem dla całej branży jeszcze bardzo długo po odczytaniu wyroku. Musk przegrał, ale być może sama sprawa pozostanie żywym problemem i inspiracją dla polityków odpowiedzialnych za regulacje.

Wyrok sądu w krytycznym momencie dla Altmana i Muska

Werdykt sądu pojawia się w krytycznym momencie zarówno dla Altmana jak i Muska, ponieważ obaj liderzy technologiczni przygotowują swoje firmy do debiutu na rynku kapitałowym. Dwa IPO mają być rekordowe dla amerykańskiej giełdy pod względem planowanej wartości firm w debiucie.

Pod koniec marca 2026 roku OpenAI zebrało 122 miliardy dolarów przy wycenie firmy na ponad 850 miliardów dolarów. Producent ChatGPT ściga się, aby rozwijać swoje modele i przez cały czas budować usługi konsumenckie, jednocześnie próbując nadążyć za Anthropic na rynku sztucznej inteligencji dla firm.

Tymczasem Musk ma niedługo rozpocząć spotkania z inwestorami przed IPO swojej firmy kosmicznej SpaceX, która została wyceniona na 1,25 biliona dolarów po fuzji z xAI w lutym tego roku. SpaceX złożył wniosek o IPO w kwietniu i może upublicznić swój prospekt już w II połowie maja.

Po batalii sądowej czeka nas teraz batalia na debiuty giełdowe gigantów AI. Jak rozegra się ten kolejny odcinek pasjonującego serialu? O tym będziemy informować w kolejnych tekstach.

Czytaj też: Regulacje AI w USA? Tak, ale na razie tylko lokalnie

Czytaj też: Nadchodzą unijne regulacje AI. Czy nie zabiją startupów, zmieniając Europę w technologiczny skansen?

Źródło zdjęcia: Rolf van Root/Unsplash

Idź do oryginalnego materiału