Z moich lat młodzieńczych pamiętam częste polecenie: „ubierz się na cebulkę”, czyli załóż takie warstwy odzieży, abyś w każdej chwili mógł się zaizolować przed utratą ciepła lub odprowadzić jego nadmiar, nie ryzykując zbyt skąpego ubioru w zdradliwym okresie przedwiośnia. W latach 80. i 90. nie dysponowaliśmy powszechnie dostępnymi technologiami, które zapewniają dostęp do termoaktywnej odzieży, w większości produkowanej z odpadów sztucznych tworzyw, m.in. butelek PET. Odzież wierzchnia również przeszła ogromną metamorfozę – od plastikowych czy foliowych płaszczy przeciwdeszczowych do dostępnych dziś dla wszystkich na rynku kurtek zawierających membranę GORE-TEX.