Największy rywal VLC wraca. W końcu przypomina odtwarzacz z tego tysiąclecia

konto.spidersweb.pl 3 godzin temu

Media Player Classic odmłodniał. Kultowy odtwarzacz z czasów Windowsa XP wreszcie wygląda jak aplikacja z 2026 roku.

Są programy, które przez lata zmieniają się tak bardzo, iż po kilku wersjach trudno rozpoznać ich korzenie. Są też takie, które wyglądają niemal identycznie przez dwie dekady. Media Player Classic należy zdecydowanie do tej drugiej kategorii. Dlatego najnowsza aktualizacja MPC-HC może wywołać u wielu użytkowników lekkie zdziwienie. Legendarny odtwarzacz właśnie doczekał się interfejsu inspirowanego Windowsem 11.

To nie jest rewolucja pokroju przebudowy Eksploratora plików czy kolejna próba wtłoczenia sztucznej inteligencji do programu, który jej nie potrzebuje. To raczej symboliczny moment – jedna z najbardziej rozpoznawalnych aplikacji w historii systemu Windows wreszcie przestaje wyglądać tak, jakby została przeniesiona w czasie prosto z ery Windowsa XP.

Program, który przeżył swoje własne zakończenie

Dla wielu użytkowników komputerów Media Player Classic jest jednym z tych programów, które po prostu „zawsze były”. Charakterystyczne okno przypominające stary Windows Media Player, minimalne zużycie zasobów i obsługa praktycznie wszystkiego, co dało się otworzyć. Bez kont online, reklam, wymuszanych subskrypcji i bez kreatywnych prób zmieniania nawyków użytkownika. To właśnie ta prostota sprawiła, iż MPC zdobył status kultowego odtwarzacza. Szczególnie wśród bardziej zaawansowanych użytkowników Windowsa, którzy cenili go za lekkość i niezawodność.

Historia programu jest zresztą ciekawsza, niż mogłoby się wydawać. Oficjalny rozwój oryginalnego MPC-HC zakończył się w 2017 r., ale projekt nie umarł. Społeczność przejęła pałeczkę, rozwijając aplikację w ramach projektu clsid2/mpc-hc na GitHubie. Dzięki temu odtwarzacz przez kolejne lata otrzymywał poprawki, aktualizacje kodeków i nowe funkcje, nie tracąc przy tym swojego charakteru.

Media Player Classic Home Cinema 2.8.3

Wersja 2.8.3 wprowadza nowy motyw dla okien dialogowych i menu, wzorowany na stylistyce Windows 11. Oznacza to bardziej współczesny wygląd, odświeżone elementy interfejsu oraz znacznie lepsze dopasowanie do obecnego systemu Microsoftu. Dodatkowo pojawiła się opcja korzystania z natywnych menu Windows 11 z charakterystycznie zaokrąglonymi rogami.

Jeżeli ktoś uważa, iż MPC-HC powinien wyglądać dokładnie tak samo jak w 2010 czy 2015 r. to może po prostu wyłączyć nowy motyw. W ustawieniach interfejsu przez cały czas dostępna jest klasyczna wersja wyglądu programu. Wersja 2.8.3 zawiera także kilka praktycznych usprawnień technicznych.

Twórcy dodali obsługę tonemappingu HLG dla rendererów EVR-CP i Sync, poprawili analizę plików CUE, a także zaktualizowali komponenty MPC Video Renderer oraz MediaInfo. Osoby zajmujące się materiałami HDR czy korzystające z bardziej wymagających formatów multimedialnych prawdopodobnie docenią te ulepszenia bardziej niż nowe zaokrąglone rogi menu.

Relikt? Tak. Ale w najlepszym znaczeniu tego słowa

W świecie aplikacji, które co kilka miesięcy próbują wymyślić siebie na nowo, Media Player Classic pozostaje dość wyjątkowym tworem. przez cały czas jest lekki, darmowy, otwartoźródłowy i skupiony na jednym zadaniu: odtwarzaniu multimediów. Nowa aktualizacja nie zmienia tej filozofii i nie próbuje udawać nowoczesnej platformy AI ani przekonywać użytkowników, iż oglądanie lokalnego pliku wideo wymaga integracji z chmurą. Po prostu sprawia, iż program wygląda tak, jakby faktycznie należał do epoki Windowsa 11. Ot tyle. Mało? Według mnie: cudownie.

Idź do oryginalnego materiału