Nvidia znalazła się w centrum kolejnego sporu technologicznego między USA a Chinami. Po tym jak Pekin nakazał lokalnym firmom wstrzymanie zakupów chipów H20, producent miał poprosić swoich dostawców o ograniczenie produkcji.
Pekin blokuje H20, Nvidia reaguje
Według doniesień „The Information”, Nvidia zwróciła się do części swoich partnerów o wstrzymanie produkcji elementów związanych z chipem H20, zaprojektowanym specjalnie na rynek chiński. To następstwo decyzji władz w Pekinie, które uznały jednostki H20 za potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego i nakazały lokalnym gigantom technologicznym, takim jak ByteDance, Alibaba czy Tencent, rezygnację z ich zamówień.
Na liście firm, które miały ograniczyć prace nad H20, znalazły się m.in. Amkor Technology z Arizony, odpowiedzialny za zaawansowane pakowanie układów, południowokoreański Samsung dostarczający pamięci oraz tajwański Foxconn, największy na świecie producent elektroniki kontraktowej.
Oficjalnie Nvidia odpowiada bardzo ostrożnie:
„Nieustannie zarządzamy naszym łańcuchem dostaw, aby dostosować się do warunków rynkowych” – przekazał rzecznik spółki.
Podejrzenia o „tylne drzwi”
Spór ma charakter zarówno technologiczny, jak i polityczny. Cyberspace Administration of China wezwała Nvidię do wyjaśnienia, czy w chipach mogą znajdować się ukryte mechanizmy umożliwiające zdalne sterowanie lub śledzenie użytkowników. Władze w Pekinie nie ukrywają obaw o tzw. „backdoory”.
Szef Nvidii Jensen Huang, przemawiając w piątek w Tajpej, podkreślił, iż takie rozwiązania w układach nie istnieją.
„Mam nadzieję, iż nasze odpowiedzi przekonają stronę chińską. Jesteśmy w dialogu” – stwierdził.
Zaznaczył także, iż sprzedaż H20 była wcześniej przedmiotem rozmów z amerykańską administracją. Po wprowadzonych wiosną restrykcjach Waszyngtonu dopiero niedawno wydano licencje eksportowe, które miały otworzyć rynek chiński dla tych układów.
Straty finansowe i ryzyko strategiczne
Dla Nvidii nowa sytuacja oznacza kolejne problemy finansowe. Firma w maju odpisała 4,5 mld USD z tytułu niesprzedanych chipów H20, a jej przychody w ostatnim kwartale mogłyby być wyższe o 2,5 mld USD, gdyby nie ograniczenia eksportowe.
Konflikt wokół H20 podkreśla coraz trudniejsze warunki prowadzenia biznesu w środowisku narastającej wojny technologicznej. Z jednej strony administracja Donalda Trumpa dąży do ograniczenia dostępu Chin do amerykańskich technologii AI. Z drugiej Pekin konsekwentnie rozwija własny program samowystarczalności w półprzewodnikach, co w praktyce oznacza ograniczanie zakupów z USA.