Wygląda na to, iż amerykański gigant ma dość interesującą strategie negocjowania korzystnych dla siebie umów. Ma nią być krytykowanie producentów półprzewodników.
Zespół Zielonych miał niedawno złożyć wizytę w zakładach Samsunga w Pyeongtaek (Korea Południowa), gdzie mają znajdować się najbardziej zaawansowane linie produkcyjne należące do czebola. Amerykanie dokonali tam audytu, który według informacji miał nie wypaść zbyt dobrze. NVIDIA krytykowała niemal wszystko, a sami Koreańczycy twierdzą, iż kontrola różniła się od poprzednich. Miała być ona niezwykle surowa, a standardy walidacji ustawiono stanowczo zbyt wysoko. Ich spełnienie miało być wręcz niemożliwe.
NVIDIA wywiera presję nie tylko na Samsungu
Zakłady Samsunga w PyeongtaekSzereg koreańskich mediów sugeruje, iż audyt nie wynikał jednak z dbałości o jakość dostarczanych Zielonym chipów. Prawdziwym powodem miało być danie pretekstu NVIDII do wynegocjowania lepszych cen. Teorię tę zdaje się potwierdzać fakt, iż obie strony są w tej chwili zaangażowane w rozmowy dotyczące kontraktów na dostawę HBM4 – pamięci niezbędnej do produkcji nadchodzących akceleratorów sztucznej inteligencji z rodziny NVIDIA Vera Rubin.
Dodatkowo nie tylko Samsung stał się ofiarą tego typu działania. Wcześniej NVIDIA miała w podobny sposób negocjować z SK hynix oraz TSMC. Dlaczego Azjaci pozwalają sobie na takie traktowanie? Powód jest prosty – Zieloni są w tej chwili zbyt ważni. Dla dostawców utrata takiego klienta może skutkować choćby brakiem płynności finansowej i olbrzymimi problemami. Warto też zaznaczyć, iż żadna ze stron nie skomentowała oficjalnie tej sytuacji.








