NVIDIA wyciska kasę. Tym razem nie z graczy, a partnerów

geekpedia.pl 23 godzin temu

Wygląda na to, iż amerykański gigant ma dość interesującą strategie negocjowania korzystnych dla siebie umów. Ma nią być krytykowanie producentów półprzewodników.

Zespół Zielonych miał niedawno złożyć wizytę w zakładach Samsunga w Pyeongtaek (Korea Południowa), gdzie mają znajdować się najbardziej zaawansowane linie produkcyjne należące do czebola. Amerykanie dokonali tam audytu, który według informacji miał nie wypaść zbyt dobrze. NVIDIA krytykowała niemal wszystko, a sami Koreańczycy twierdzą, iż kontrola różniła się od poprzednich. Miała być ona niezwykle surowa, a standardy walidacji ustawiono stanowczo zbyt wysoko. Ich spełnienie miało być wręcz niemożliwe.

NVIDIA wywiera presję nie tylko na Samsungu

Zakłady Samsunga w Pyeongtaek

Szereg koreańskich mediów sugeruje, iż audyt nie wynikał jednak z dbałości o jakość dostarczanych Zielonym chipów. Prawdziwym powodem miało być danie pretekstu NVIDII do wynegocjowania lepszych cen. Teorię tę zdaje się potwierdzać fakt, iż obie strony są w tej chwili zaangażowane w rozmowy dotyczące kontraktów na dostawę HBM4 – pamięci niezbędnej do produkcji nadchodzących akceleratorów sztucznej inteligencji z rodziny NVIDIA Vera Rubin.

Dodatkowo nie tylko Samsung stał się ofiarą tego typu działania. Wcześniej NVIDIA miała w podobny sposób negocjować z SK hynix oraz TSMC. Dlaczego Azjaci pozwalają sobie na takie traktowanie? Powód jest prosty – Zieloni są w tej chwili zbyt ważni. Dla dostawców utrata takiego klienta może skutkować choćby brakiem płynności finansowej i olbrzymimi problemami. Warto też zaznaczyć, iż żadna ze stron nie skomentowała oficjalnie tej sytuacji.

Idź do oryginalnego materiału