Oszuści kopiują e-maile o fakturach Orange. Uważaj na załączniki

cert.orange.pl 2 godzin temu

Do CERT Orange Polska trafiają informacje o e-mailach podszywających się pod korespondencję dotyczącą faktur Orange Polska. Wiadomości otrzymywane przez adresatów to kopie prawdziwych maili z fakturami, dotyczących jednak innych osób lub firm. Zobacz, jak rozpoznać takie maile i na co uważać, by nie dać się oszukać!

Jeśli korzystasz z usług Orange Polska, wiesz, jak wygląda e-mail informujący o nowej fakturze. Zwróć uwagę na trzy najważniejsze kwestie (poza oczywiście formą graficzną).

Nadawca to [email protected]. Dzięki dodatkowym zabezpieczeniom domeny pl.orange.com (mechanizmy SPF, DKIM i DMARC) podszycie się pod wspomniany adres jest znacząco utrudnione. Mechanizmy te pomagają serwerowi odbiorcy wykrywać podszywanie się pod domenę nadawcy, nie gwarantują jednak rozpoznania każdej fałszywej wiadomości.

W polu „Odbiorca” znajduje się Twój adres e-mail. Program pocztowy może pokazywać Twój pełny adres lub oznaczenie „do mnie”, jak w Gmailu.

Wreszcie w polu „Zasady bezpieczeństwa” znajdziesz swoje personalia lub nazwę firmy oraz numer klienta.

Jak wygląda fałszywa wiadomość?

Przyjrzyjmy się wiadomości dystrybuowanej w opisywanej kampanii. Nazwa nadawcy jest taka sama jak w oryginale, ale faktyczny adres nie ma już nic wspólnego z naszą firmą. Technologia wysyłki maili pozwala, by w pozycji „Nazwa” wpisać dowolny ciąg znaków. Przy jednej z wcześniejszych wersji kampanii oszuści wpisali tam „adres” [email protected], licząc, iż ofierze to wystarczy, nie spojrzy dalej i nie dowie się, kim jest faktyczny nadawca.

W polu „Do” w opisywanym przypadku wystąpił błąd po stronie nadawcy, czego efektem były widoczne nagłówki. Może się zdarzyć, iż w tym miejscu znajdzie się faktycznie adres Twój lub Twojej firmy, jednak oszuści często wysyłają taką samą wiadomość pod wiele adresów jednym e-mailem – wtedy pole Do może np. okazać się puste.

„Zasady bezpieczeństwa” w analizowanej przez nas wiadomości zawierają dane istniejącej firmy, będącej klientem usług Orange Polska. Informację o tym mailu otrzymaliśmy jednak od zupełnie innej firmy, która była jego adresatem.

Oba maile zawierają załącznik, jednak w pierwszym przypadku jest to faktura, w drugim zaś – instalowany po otwarciu pliku trojan, przy tego typu kampaniach oszuści dystrybuują Remcos RAT.

Skąd w mailu od oszustów dane prawdziwego klienta? Być może oszuści znaleźli wzór maila od Orange Polska w sieci i zmienili jedynie datę oraz termin zapłaty. Źródłem mogło być też włamanie na skrzynkę firmy i przejęcie jej korespondencji.

Jak nie dać się oszukać?

Jak w przypadku każdej korespondencji związanej z finansami, dokładnie ją czytaj. Szukaj dziury w całym, czegokolwiek, co wydaje się niestandardowe. W opisywanym przypadku wystarczy rzut okiem na nadawcę i Zasady bezpieczeństwa, by upewnić się, iż nie jest to korespondencja przeznaczona dla nas.

A fakturę z Orange najlepiej opłacić z aplikacji Mój Orange bądź bezpośrednio z aplikacji bankowej, ponawiając poprzednią płatność.

Jeśli trafi do Ciebie taki lub podobny e-mail i nie masz pewności, czy jest prawdziwy – prześlij go do nas, na [email protected]. jeżeli okaże się oszustwem – przekażemy Ci tę informację, a Ty pomożesz innym internautom.

Idź do oryginalnego materiału