Po stwierdzeniu gruźlicy w Mrągowie 184 dzieci skierowanych na testy IGRA

naszdziennik.pl 19 godzin temu

Po stwierdzeniu przypadku gruźlicy u nauczycielki dzieci, które miały kontakt z chorą są kierowane na specjalistyczne testy IGRA. Badania wymagają jednodniowego pobytu w szpitalu. Wobec dwojga dzieci konieczna jest pogłębiona diagnostyka – poinformowały służby sanitarne.

– Decyzja o skierowaniu dzieci, które miały kontakt z chorą zapadła po konsultacjach z lekarzami-konsultantami. Aby wykonać te testy dzieci są kierowane na jednodniowe pobyty w szpitalu. To jest standardowa procedura i nie oznacza ona wcale, iż te dzieci są chore. Absolutnie nie! Te badania mają służyć wyłącznie dokładniejszemu zdiagnozowaniu ich – powiedziała kierownik Oddziału Epidemiologii Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Olsztynie Barbara Anna Plewik. Dodała, iż w sumie ze specjalistycznych testów IGRA skorzysta 184 dzieci, które systematycznie już są kierowane do szpitala. Badania potrwają do końca maja.

Testy IGRA (Interferon-Gamma Release Assays) to wysoko specjalistyczne badania krwi, służące do diagnostyki utajonego zakażenia gruźlicą.

Wcześniej dzieci te miały wykonane badania RTG klatki piersiowej. U żadnego z nich nie wykryto na zdjęciach oznak gruźlicy. Na badania RTG skierowano także 18 osób dorosłych. Każda z tych osób była kierowana na badanie RTG po 8 tyg. od ostatniego kontaktu z chorą – taką procedurę wskazuje WHO.

Jak powiedziała Plewik dotychczas wykonane badania u osób, które miały kontakt z chorą osobą wymagały zastosowania pogłębionej diagnostyki w specjalistycznych ośrodkach wobec dwojga dzieci. realizowane są badania, które zweryfikują, czy zachorowały one na gruźlicę układu oddechowego – na tym etapie nie można mówić, iż są one chore.

– Żadna z osób będących w naszym nadzorze nie jest prątkująca – podkreśliła Plewik.

Plewik zapewniła, iż lekarze rodzinni z Mrągowa, szpitale i służby sanitarne ściśle ze sobą współpracują.

– Sytuacja jest opanowana, nie ma żadnych powodów do obaw i niepokoju. Nie ma najmniejszego powodu, by stygmatyzować kogokolwiek, bo każdy z nas w życiu zetknął się lub zetknie z gruźlicą. Od wielu czynników zależy to, czy zachorujemy, czy nie – powiedziała specjalistka.

W lokalnych portalach informacyjnych w Mrągowie w ostatnim czasie pojawiają się fałszywe informacje dotyczące liczby chorych, czy prątkujących osób. Mimo, iż tych w ogóle nie stwierdzono w fałszywych, anonimowych informacjach wskazywane są duże liczby chorych – zarówno dzieci jak i dorosłych.

– To są czyste wymysły i kompletna nieprawda – podkreśliła Plewik i zaapelowała o spokój i stosowanie się do zaleceń lekarzy.

Gruźlica jest chorobą zakaźną, może zaatakować praktycznie każdy narząd lub wiele z nich jednocześnie. Statystycznie najczęściej gruźlica atakuje płuca. Gruźlicą można się zarazić przez bliski kontakt, na przykład długotrwałe przebywanie w pomieszczeniu z osobą, która kaszle, odkrztusza, mówi lub głośno się śmieje – wtedy prątki gruźlicy krążą w powietrzu i wraz z ich wdychaniem dochodzi do zakażenia.

Najczęstsze objawy gruźlicy to: kaszel utrzymujący się co najmniej 3 tygodnie bez poprawy, gorączka, nocne poty, osłabienie i łatwe męczenie się, brak apetytu, chudnięcie, krwioplucie, bóle klatki piersiowej i duszność.

Szczepionkę przeciw gruźlicy wynaleziono w 1921 r. W Polsce szczepienie dzieci przeciw tej chorobie jest obowiązkowe.

APW, PAP

Idź do oryginalnego materiału