Bilans działań polskich służb w obszarze cyberbezpieczeństwa za rok 2025 rzuca nowe światło na skalę zagrożeń. Zagrożeń, z jakimi wszyscy tak naprawdę mierzymy się każdego dnia w sieci. Dane przekazane przez Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości (CBZC) oraz Prokuraturę Krajową wskazują na bezprecedensową mobilizację organów ścigania. W ubiegłym roku liczba zatrzymań i aresztowań związanych z przestępczością internetową wzrosła o blisko 30 proc. w stosunku do roku poprzedniego.
Skala operacji robi wrażenie. Zarzuty karne usłyszało łącznie 1374 podejrzanych, z czego 417 osób trafiło do tymczasowego aresztu. Same tylko jednostki CBZC dokonały zatrzymania 1177 osób. Choć policja odnotowuje coraz więcej spraw dotyczących kradzieży tożsamości czy hackingu, to jednak statystyki zdominowała inna kategoria przestępstw.
Dzisiejsza twarz cyberprzestępczości
Okazuje się, iż to, co najczęściej uderza w nasze portfele, to oszustwa opisane w art. 286 Kodeksu karnego. Choć prawnicy nie zawsze klasyfikują je jako „typowe” cyberprzestępstwo, to właśnie one stanowią fundament aktywności przestępców w internecie. Skalę zjawiska najlepiej obrazują raporty CERT Polska i CSIRT NASK. Tylko w grudniu 2025 roku oszustwa komputerowe odpowiadały za 98 proc. wszystkich obsłużonych incydentów. To z kolei, według danych, przekłada się na blisko 25 tysięcy konkretnych przypadków.
Największym zagrożeniem pozostaje phishing. Metoda ta polega na podstępnym wyłudzeniu danych logowania do bankowości elektronicznej, skrzynek pocztowych czy profili w mediach społecznościowych. Przestępcy często wykazują się przy tym dużą kreatywnością. Wobec swoich ofiar stosują zwykle takie techniki jak oszustwo „na pracownika banku”, wyłudzenia kodów BLIK czy tworzenie fałszywych sklepów internetowych. Coraz częściej słyszy się także o oszustwach inwestycyjnych oraz tzw. love scam, gdzie sprawcy manipulują emocjami ofiar, by docelowo wyłudzić od ich pieniądze.
Przykładem skutecznego uderzenia w jedną z takich struktur było rozbicie grupy oferującej fikcyjne produkty. Pisaliśmy o tym na łamach naszego serwisu w ubiegłym miesiącu.
Hakerzy na krawędzi prawa
Mimo wzrostu skuteczności policji, ściganie sprawców wciąż napotyka wiele prawnych barier. Jak możemy usłyszeć w wywiadzie na łamach biznes.newseria.pl, odpowiedzialność karna za hacking przez cały czas jest relatywnie niska. Samo przestępstwo ścigane jest natomiast wyłącznie na wniosek osoby poszkodowanej. To oznacza, iż bez aktywnej postawy ofiary, organy ścigania mają tak naprawdę związane ręce i nie mogą kontynuować postępowania.
fot. unsplash.com (@aconitum)Dodatkowym problemem jest procedura zgłaszania incydentów. Ofiary często kierują swoje kroki do zespołów reagowania CSIRT, zapominając o formalnym zawiadomieniu policji lub prokuratury. Taki błąd uniemożliwia śledczym szybkie zabezpieczanie danych cyfrowych, które mogłyby być kluczowym dowodem w sprawie.
Tak czy inaczej, rok 2025 był czasem intensywnej walki o bezpieczeństwo polskich internautów. Miejmy nadzieję, iż wyniki pracy organów ścigania, które porównamy na początku przyszłego roku, będą napawać jeszcze większym optymizmem.
Źródło: biznes.newseria.pl via crn.pl / Zdj. otwierające: Wygenerowano przy pomocy AI
