Boom na AI tworzy potrzebę budowania kolejnych „fabryk sztucznej inteligencji”. Nowy raport Data Center Dynamics ostrzega jednak, iż bez przemyślanej od podstaw infrastruktury, te kosztowne projekty mogą zakończyć się porażką.
Wszyscy mówią o potężnych modelach AI i procesorach nowej generacji, ale prawdziwa rewolucja dzieje się za kulisami – w sposobie, w jaki budujemy dla nich infrastrukturę. Zgodnie z nowym raportem opublikowanym przez Data Center Dynamics, wkraczamy w erę tak zwanych „fabryk AI”. To coś więcej niż tradycyjne centra danych; to gigantyczne, wyspecjalizowane obiekty, których jedynym celem jest napędzanie najbardziej zaawansowanych systemów sztucznej inteligencji. Sukces tych inwestycji, wartych miliardy dolarów, zależy jednak nie od liczby procesorów graficznych (GPU), ale od inteligentnego i holistycznego projektu całej fizycznej infrastruktury.
Podstawowym wyzwaniem, na które zwraca uwagę raport, jest ogromne zapotrzebowanie na energię i generowane przez sprzęt AI ciepło. Współczesne klastry AI, składające się z tysięcy połączonych ze sobą procesorów, zużywają tyle mocy, co małe miasta, a tradycyjne metody chłodzenia powietrzem przestają wystarczać. Firmy muszą więc od samego początku planować implementację zaawansowanych systemów chłodzenia cieczą, które są znacznie wydajniejsze. Wyrzucenie do magazynu setek szaf serwerowych i podłączenie ich do prądu to prosta droga do stworzenia wąskich gardeł, które zdławią wydajność całego systemu, zanim ten w ogóle zacznie pracować na pełnych obrotach.

Raport podkreśla, iż kluczem do sukcesu jest myślenie o „fabryce AI” jako o jednym, zintegrowanym organizmie. Oznacza to, iż systemy zasilania, chłodzenia, sieci i sama przestrzeń fizyczna muszą być projektowane równocześnie i w ścisłej korelacji ze sobą. Każdy element musi być zoptymalizowany pod kątem obsługi ekstremalnie gęstych i gorących obciążeń, jakie generuje trening AI. To fundamentalna zmiana w stosunku do budowy klasycznych centrów danych, gdzie poszczególne komponenty infrastruktury często planowano w izolacji. W świecie AI taka fragmentaryzacja prowadzi do nieefektywności i problemów ze skalowaniem.
Efektywne zaprojektowanie „fabryki AI” to nie tylko kwestia wydajności, ale również przyszłości i zrównoważonego rozwoju. Obiekty zbudowane zgodnie z nowymi zasadami są nie tylko bardziej wydajne i tańsze w utrzymaniu, ale także łatwiejsze do rozbudowy w przyszłości, gdy na rynek wejdą jeszcze potężniejsze generacje chipów. W wyścigu o dominację w dziedzinie sztucznej inteligencji wygrają te organizacje, które zrozumieją, iż fundamentem jest niewidoczna dla użytkownika, ale perfekcyjnie zaprojektowana infrastruktura. To ona stanowi prawdziwy kręgosłup rewolucji AI.