Google znów ulepszyło Gemini, tym razem chatbot zyskał funkcję mogącą przyspieszyć odpływ osób aktywnie używających konkurencyjnych usług. Mowa bowiem o możliwości przenoszenia pamięci, co poskutkuje brakiem konieczności powtarzania tych samych rzeczy asystentowi – choćby wtedy, gdy po raz pierwszy z niego korzystamy. Jak to dokładnie działa?
Gemini z opcją przenoszenia pamięci. Brzmi jak gamechanger, ale jak jest naprawdę?
Nie ma tygodnia, by Google nie usprawniło swojego sztandarowego narzędzia. jeżeli w ostatnim czasie pomyśleliście o porzuceniu dotychczasowych przyzwyczajeń i przetestowaniu Gemini, to przesiadka właśnie stała się prostsza niż kiedykolwiek. Usunięto jedną z największych barier blokujących klientów przed wykonaniem tego kroku.
Wdrożono funkcję „Import pamięci” pozwalającą przenieść osobisty kontekst, preferencje i inne istotne elementy z konkurencyjnych usług pokroju ChatGPT czy Claude. Dotychczas trudno było sobie choćby wyobrazić porzucenie asystenta. Uczenie innego narzędzia wszystkich rzeczy na nasz temat brzmiało bowiem niczym ogromna strata czasu.
Wystarczy skopiować prompt i wkleić odpowiedź / Źródło zdjęcia: GoogleStan rzeczy uległ właśnie zmianie, ale jak to adekwatnie działa? Sekcja ustawień Gemini wzbogaciła się o nową sekcję, gdzie odnajdziemy specjalny prompt, który musimy skopiować i wkleić do innego chatbota. Następnie bierzemy wygenerowaną odpowiedź, umieszczamy ją w drugim polu i… gotowe. Wtedy też narzędzie od Google powinno mieć dostęp do wszystkich naszych osobistych preferencji, wspomnień czy innych zapisanych informacji.
To bardzo istotne przy wypluwaniu spersonalizowanych odpowiedzi, które dostosowane są pod nasz charakter, upodobania, styl bycia, a także szereg innych wskaźników. Warto też wspomnieć, iż podobna opcja niedawno zadebiutowała w Claude, więc coraz bliżej jej do standardu.
To nie wszystko, bo przeniesiecie też wszystkie przeprowadzone rozmowy
Gemini pozwala przy okazji na eksport rozmów z innych asystentów. Pojawiło się wsparcie dla paczek ZIP o wadze maksymalnej 5GB. Gdy się na to zdecydujemy, czaty zostaną uporządkowane, więc tak naprawdę od ręki otrzymamy podobne doświadczenie, jak chwilę wcześniej w innej usłudze.
Import czatów to pestka / Źródło zdjęcia: GoogleGdzie jest haczyk? Cóż, przynajmniej na razie nie istnieje opcja importu plików, załączników czy zdjęć wygenerowanych przez konkurencję. Transfer dotyczy naszych tekstowych pytań i odpowiedzi. Być może niedługo i ten stan rzeczy ulegnie zmianie.
Źródło tekstu i zdjęcia otwierającego: Google









