Rami Sinno przechodzi z Amazon do Arm – brytyjska firma szykuje się do produkcji własnych procesorów

itreseller.com.pl 1 tydzień temu

Arm, dotąd kojarzone głównie z projektowaniem architektury procesorów, coraz śmielej wchodzi w świat budowy własnych chipów. Najnowszym sygnałem tego zwrotu jest zatrudnienie Rami Sinno, byłego dyrektora Amazon ds. układów sztucznej inteligencji, odpowiedzialnego za rozwój procesorów Trainium i Inferentia.

Arm sięga po doświadczenie Amazona

Arm Holdings, spółka kontrolowana przez SoftBank Group, od dekad jest fundamentem mobilnej rewolucji. Procesory oparte na jej architekturze zasilają praktycznie wszystkie telefony, a od kilku lat coraz mocniej wchodzą także do centrów danych, gdzie konkurują z rozwiązaniami Intela i AMD. Do tej pory Arm ograniczał się jedynie do sprzedaży projektów i licencji, na podstawie których takie firmy jak Apple, Nvidia czy Qualcomm tworzyły własne układy.

Sytuacja zaczyna się jednak zmieniać. W lipcu prezes Arm Rene Haas zapowiedział, iż część zysków firma przeznaczy na rozwój własnych chipów, w tym tzw. chipletów – modułowych bloków funkcjonalnych, które można łączyć w kompletne systemy. Zatrudnienie Rami Sinno to kolejny krok w tym kierunku.

Sinno przez lata kierował zespołem Amazon Annapurna Labs, gdzie odpowiadał m.in. za projektowanie układów Trainium i Inferentia. Te wyspecjalizowane chipy zostały stworzone z myślą o trenowaniu i uruchamianiu dużych modeli sztucznej inteligencji, a ich zadaniem było ograniczenie kosztów i uniezależnienie Amazona od drogich procesorów graficznych Nvidii.

Nowa strategia Arm i wojna o rynek AI

Rynek półprzewodników przeżywa największą transformację od dwóch dekad. Wzrost zapotrzebowania na moc obliczeniową do obsługi generatywnej sztucznej inteligencji sprawił, iż każdy z technologicznych gigantów, od Google i Meta, przez Microsoft i Amazon, po Apple, stara się rozwijać własne, wyspecjalizowane chipy.

Arm, które do tej pory pełniło rolę dostawcy „języka” procesorów, nie chce pozostać wyłącznie w cieniu. Zatrudniając Sinno i wcześniej m.in. Nicolasa Dube z HPE czy Steve’a Haltera z Intela i Qualcomma, buduje zespół zdolny do zaprojektowania kompletnych układów. jeżeli projekt zakończy się sukcesem, firma mogłaby nie tylko zwiększyć przychody z licencji, ale także zdobyć część rynku, który w tej chwili zdominowany jest przez Nvidię.

W tle pozostaje jednak ryzyko biznesowe. Produkcja własnych chipów oznacza konieczność dużych inwestycji, a konkurencja działa na pełnych obrotach. Dla SoftBanku, właściciela Arm, to jednak szansa na zwiększenie wartości spółki notowanej na Nasdaq, której akcje po ostatnich zapowiedziach zanotowały spadek o 5% do poziomu 134 USD.

Idź do oryginalnego materiału