Według analizy Morgan Stanley, wdrożenie sztucznej inteligencji w największych amerykańskich spółkach może przynieść oszczędności na niespotykaną dotąd skalę. Roczne koszty działalności firm z indeksu S&P 500 mogłyby spaść choćby o 920 mld USD, co stanowiłoby 41% ich całkowitych wydatków na wynagrodzenia. Eksperci banku prognozują, iż proces ten nie nastąpi z dnia na dzień, ale już teraz staje się jednym z kluczowych czynników przyszłego wzrostu wartości giełdowych gigantów.
AI jako motor oszczędności i wzrostu
Morgan Stanley w najnowszej analizie wskazuje, iż masowe wdrożenie sztucznej inteligencji, w tym tzw. agentów AI i humanoidalnych robotów, może zrewolucjonizować sposób działania spółek z indeksu S&P 500. Bank szacuje, iż automatyzacja procesów i odciążenie pracowników od powtarzalnych zadań pozwoli firmom zaoszczędzić choćby 920 mld USD rocznie. To równowartość 28% prognozowanych zysków przed opodatkowaniem w 2026 roku.
Z punktu widzenia rynku kapitałowego skala zmian jest ogromna. Zależnie od wycen, tak znaczące ograniczenie kosztów mogłoby przełożyć się na wzrost kapitalizacji S&P 500 o od 13 do 16 bln USD.
Automatyzacja kontra zwiększanie kompetencji
Analitycy podkreślają jednak, iż oszczędności nie wynikną wyłącznie z redukcji zatrudnienia. AI ma także zwiększać produktywność pracowników, pozwalając im koncentrować się na zadaniach o większej wartości dodanej. Agentic AI zmienia charakter pracy, przejmując proste obowiązki biurowe, natomiast humanoidalne roboty mają największy potencjał w sektorach logistyki czy handlu detalicznego.
Morgan Stanley prognozuje też powstanie nowych stanowisk kierowniczych, takich jak Chief AI Officer czy specjalista ds. nadzoru nad sztuczną inteligencją. To przypomina wcześniejsze transformacje, gdy rozwój IT i marketingu cyfrowego stworzył zupełnie nowe role w korporacjach.
Różnice sektorowe i tempo wdrażania
Nie wszystkie branże odczują wpływ AI w takim samym stopniu. Największe zyski produktywności spodziewane są w sektorze dóbr konsumpcyjnych, nieruchomości, transportu oraz ochrony zdrowia. Natomiast w branżach kapitałochłonnych, takich jak półprzewodniki czy sprzęt komputerowy, efekt będzie ograniczony, ponieważ koszty pracy już teraz stanowią tam niewielką część przychodów.
Eksperci ostrzegają jednak, iż pełna adopcja AI zajmie lata. Firmy w pierwszej kolejności będą skupiać się na poprawie efektywności i naturalnym zmniejszaniu zatrudnienia poprzez brak zastępowania odchodzących pracowników. Szczególnie w sektorach, gdzie kontakt z klientem generuje najważniejsze przychody, proces automatyzacji będzie przebiegał wolniej.