Branża sztucznej inteligencji (AI) ma dwie osoby uważane za jej liderów. Jedną z nich jest Jensen Huang, prezes wiodącego producenta układów AI, Nvidia Corp. (NASDAQ: NVDA). Drugą jest Sam Altman, prezes OpenAI, firmy zajmującej się AI. Altman niedawno stwierdził, iż branża znajduje się w bańce wysokiego ryzyka.
Altman powiedział niedawno grupie dziennikarzy, iż sztuczna inteligencja utworzyła niebezpieczną bańkę. „Kiedy powstają bańki, inteligentni ludzie nadmiernie ekscytują się ziarnem prawdy”. Dodał, iż sztuczna inteligencja ma świetlaną przyszłość, ale inwestorzy wybiegają myślami w przyszłość.
Chociaż Altman nie powiedział tego wprost, wydaje się, iż miał na myśli bańkę internetową z lat 1999-2002, jak informuje CNBC. W tym okresie indeks Nasdaq spadł o 80%, a niektóre z najbardziej znanych firm w branży zbankrutowały.
Dr Torsten Sløk, główny ekonomista Apollo Academy, napisał w zeszłym miesiącu: „Różnica między bańką informatyczną z lat 90. a obecną bańką AI polega na tym, iż 10 największych spółek z indeksu S&P 500 jest dziś bardziej przewartościowanych niż w latach 90.” Apollo Academy jest częścią globalnego lidera w branży private equity, Apollo Global Management.
Co to oznacza dla wspaniałej siódemki
Jeśli Altman i Sløk mają rację, akcje niektórych z największych amerykańskich firm mogą stanąć w obliczu znacznej wyprzedaży. Meta Platforms Inc. (NASDAQ: META), Microsoft Corp. ( NASDAQ: MSFT ) i Amazon.com Inc. (NASDAQ: AMZN) poinformowały, iż zainwestują w tym roku dziesiątki miliardów dolarów w farmy serwerów AI. Może to być najwyższy poziom nakładów inwestycyjnych w historii.
Zyski dużych firm w dużej mierze zależą od sukcesu ich inicjatyw w dziedzinie sztucznej inteligencji. To z kolei przekłada się na wartość ich akcji.
Jak najlepiej ocenić potencjalną wyprzedaż najcenniejszych firm świata pod względem kapitalizacji rynkowej? Jednym ze sposobów jest analiza cen akcji przed szaleństwem inwestycji w sztuczną inteligencję. W sierpniu 2023 roku akcje Microsoftu kosztowały 311 dolarów. Dziś są wyceniane na 520 dolarów, co oznacza wzrost o 67%. W tym samym miesiącu akcje Meta kosztowały 274 dolary. Dziś są wyceniane na 785 dolarów. W tym samym okresie wartość akcji Meta potroiła się.
Należy przyznać, iż Meta i Microsoft w ciągu ostatnich dwóch lat odnotowały dobre wyniki finansowe, ale nie może to samo w sobie tłumaczyć wzrostu cen ich akcji. Jeśli Altman ma rację, załamanie się tych akcji może być drastyczne.