Sprzęt “jak nowy” i z gwarancją. Czy refurbished to przyszłość elektroniki?

itreseller.com.pl 2 tygodni temu

Jeszcze dekadę temu kupno używanego telefonu czy laptopa było często skokiem w nieznane – sprzęt bez gwarancji, o nieznanej historii, z baterią wytrzymującą zaledwie kilka godzin… Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Elektronika odnawiana przestała być niszą dla oszczędnych amatorów technologii i stała się jednym z filarów gospodarki obiegu zamkniętego.

Nowa definicja “jak nowego”

Urządzenia refurbished to znacznie więcej niż po prostu urządzenia “używane”. To sprzęt, który w certyfikowanym zakładzie przeszedł profesjonalny proces restauracji – dokładne czyszczenie i diagnostykę, wymianę wadliwych komponentów, aktualizację oprogramowania, testy obciążeniowe i certyfikację jakościową. Tylko po przejściu tych etapów produkt otrzymuje status „jak nowy” wraz z nową gwarancją.

W odróżnieniu od prostych napraw typu DIY, gdzie użytkownik samodzielnie wymienia baterię według przewodnika iFixit, sprzęt trafia do obrotu z wyraźnym oznaczeniem refurbished i kompletną dokumentacją jakościową. Pierwsze próby odnawiania sprzętu pojawiły się już w latach 80. XX wieku wraz z popularyzacją komputerów PC, ale dopiero po 2010 roku, dzięki gałęzi e-commerce i graczom takim jak Remarkt założony w 2005 roku czy Back Market z 2014 roku, wspomniana branża zyskała skalę globalną i spójne procedury certyfikacji.

Prawo napędza rewolucję

Kluczowym katalizatorem rozwoju sektora refurbished okazało się prawo do naprawy. W Unii Europejskiej od 30 lipca 2024 roku obowiązuje Dyrektywa 2024/1799, która musi zostać wdrożona do 31 lipca 2026 roku. Jej założenia brzmią rewolucyjnie – obowiązek naprawy urządzeń objętych ekoprojektowymi wymogami, włączając telefony i AGD, w rozsądnej cenie i terminie. Przedłużenie gwarancji o 12 miesięcy w przypadku wyboru naprawy zamiast wymiany. Zakaz software’owych blokad części zamiennych, które przez lata utrudniały niezależnym serwisantom pracę. Uruchomienie unijnej platformy naprawczej z wyszukiwarką serwisów i sklepów z odnowionymi urządzeniami. Obowiązek publikacji orientacyjnych cen części na stronach producentów…

To prawo napędza zarówno popyt – konsumenci świadomie wybierają refurbished, gdy naprawa okazuje się nieopłacalna – jak i podaż, bo producenci i serwisy gromadzą coraz więcej sprzętu trafiającego do recertyfikacji. W USA i Kanadzie legislacje stanowe i federalne idą podobnym tropem, przy czym to stan Oregon wprowadził najbardziej restrykcyjne przepisy przeciw planowanemu postarzaniu produktów.

Liczby, które robią wrażenie

Skala zjawiska robi wrażenie. Według analiz za 2025 rok, wartość światowego rynku refurbished wyniosła od 61,8 do 141,1 miliarda dolarów, z prognozą wzrostu do 122–431 miliardów dolarów w latach 2032–2034. To oznacza roczny wzrost na poziomie 10,2–13,2 procent. Segment telefonów sam w sobie to 45,6 miliarda dolarów w 2023 roku, z prognozą 91,9 miliarda dolarów do 2032 roku. Wolumen wtórnych transakcji telefonowych sięgnął 309 milionów sztuk w 2023 roku, a do 2027 roku ma przekroczyć 430 milionów sztuk.

W Europie sytuacja wygląda równie dynamicznie – w 2025 roku wartość rynku odnowionych i używanych telefonów osiągnęła 24,4 miliarda dolarów, a do 2032 roku ma wzrosnąć do 47,2 miliarda dolarów, co oznacza roczny wzrost 11,5 procent. Zachodnia Europa, szczególnie Francja, Niemcy i kraje Beneluksu, generuje 65,9 procent przychodów. Do 2029 roku rynek high-tech refurbished ma się podwoić, osiągając 30 miliardów euro.

Kolejne szacunki wskazują, iż już ponad 46 procent Europejczyków choć raz kupiło telefon z drugiej ręki, a 55 procent deklaruje gotowość wyboru sprzętu odnowionego przy kolejnym zakupie. Dla Francuzów co piąty telefon w użyciu to urządzenie wtórne, w Niemczech – 18 procent. Proces ów napędzają m.in. wysokie ceny nowych urządzeń, rosnąca świadomość ekologiczna czy też programy trade-in producentów.

Polska na mapie odnowień

W Polsce sytuacja też się zmienia. Z raportu „Smart Barometr 2025″ wynika, iż 45 procent Polaków aktywnie rozważa zakup odnowionego telefona, a 44 procent zna pojęcie refurbished – to wzrost z 39 procent w 2022 roku. W 2023 roku sprzedano około 700 tysięcy odnowionych telefonów o wartości 180 milionów euro, co stanowi 2 procent wszystkich telefonów na rynku. Główne bariery to wciąż obawy o ukryte wady, wskazywane przez 42 procent respondentów, i krótką żywotność, której obawia się 47 procent.

Rewolucja w modelach biznesowych

Jedną z najciekawszych ewolucji w branży jest model Device as a Service, który przekształca zakup sprzętu w usługę abonamentową. Zamiast dużych wydatków kapitałowych firmy płacą miesięczne opłaty operacyjne za wynajem urządzeń refurbished, pełne zarządzanie cyklem życia z monitoringiem, serwisem i wymianą, przewidywalne koszty, a choćby kalkulator śladu węglowego, jaki oferuje Foxway. HP wprowadził TechPulse, system predykcji awarii przez sztuczną inteligencję. Model ten jest szczególnie popularny w edukacji i wśród małych i średnich przedsiębiorstw, umożliwiając dostęp do nowych technologii bez dużych inwestycji początkowych.

Standardy i certyfikacje

Branża wypracowała też solidne standardy certyfikacji. M.in. globalny program Intertek ETL Refurbishment Program zapewnia zgodność odnowionych urządzeń z National Electrical Code, nakazując oznaczenie datą odnowienia i nazwą zakładu. Proces obejmuje ocenę techniczną, testowanie zgodności i wydanie certyfikatu ETL, co gwarantuje bezpieczeństwo i jakość.

Warto przy tym znać powszechnie stosowany system gradingu. Grade A to stan „jak nowy” z baterią o wydajności co najmniej 80 procent, minimalnymi śladami użytkowania i pełnym zestawem akcesoriów. Grade B oznacza widoczne zarysowania, baterię o wydajności 50–80 procent, ale pełną funkcjonalność. Grade C to z kolei wyraźne defekty kosmetyczne przy działających podstawowych funkcjach. Natomiast Grade D to budżetowa opcja ze znacznymi śladami użytkowania i ograniczoną funkcjonalnością niektórych elementów.

Historie sukcesu – Back Market, Apple, iFixit

Artykuł taki jak ten byłby niekompletny, gdybyśmy nie prześledzili zjawiska refurbishingu na “żywych organizmach”. Warto więc wspomnieć chociażby o francuskiej platformie Back Market, która może pochwalić się historią prawdziwego sukcesu. Jej przychody wzrosły mianowicie z 333 milionów dolarów w 2023 do 415 milionów dolarów w 2024 roku, obsługując ponad 15 milionów kupujących i 2700 renowatorów na 18 rynkach.

Warto wspomnieć także o Apple, które ze swoim programem Trade-In przetwarza 8 milionów urządzeń rocznie, odzyskując aluminium, miedź i pierwiastki ziem rzadkich. Program Daisy rozkłada 200 iPhone’ów na godzinę, a odnowione modele Apple’a generują 56 procent udziału w globalnym rynku refurbished telefonów.

Chyba wszyscy słyszeliśmy też o iFixit, amerykańskiej platformie założonej w 2003 roku przez Kyle’a Wiensa i Luke’a Soulesa. Inspiracją było samodzielne odrestaurowanie iBooka G3, do którego brakło instrukcji. Studenci rozłożyli więc sprzęt na części, szczegółowo opisali proces naprawy i udostępnili go online. niedługo iFixit przekształcił się w pierwszą całkowicie otwartą bazę wiedzy o tego typu naprawach.

Misją iFixit jest walka z nadmiernym konsumpcjonizmem poprzez udostępnianie darmowych instrukcji naprawy oraz sprzedaż narzędzi i części zamiennych. Od 2014 roku firma współpracuje z marką Fairphone, wspierając modularne telefony, a podczas pandemii COVID-19 stworzył największą bazę podręczników serwisowych sprzętu medycznego. W 2023 roku serwis świętował 100 tysięcy udokumentowanych przewodników, a użytkownicy skorzystali z niemal 24 tysięcy instrukcji. Efektem było ocalenie równie dużej liczby urządzeń przed wylądowaniem na wysypisku.

Konkurencja i różnicowanie

Liderzy rynku przyjmują odmienne taktyki: program Apple Certified Refurbishing opiera się na surowych testach i globalnej obecności, Samsung Re-Newed koncentruje się na niedrogich produktach z gwarancją wysokiej jakości, a HP Renew łączy rozwiązania przyjazne środowisku z elementami edukacyjnymi. Dell natomiast, przyjmując używany sprzęt bez żadnych opłat, od 2007 roku odnowił i zutylizował już łącznie ponad 1,13 milionów ton odpadów elektronicznych.

Pokolenia i platformy

Postawy konsumentów różnią się między pokoleniami. Millenialsi, z których 53 procent rozważa zakup urządzenia odnowionego jako prezent, łączą oszczędność z minimalizmem. Z kolei pokolenie Z jako wartość podstawową traktuje zrównoważony rozwój. Atrakcyjna cena, wskazywana przez 67 procent, i aspekt środowiskowy, istotny dla 39 procent, także kształtują decyzje zakupowe.

Handel internetowy oraz wyspecjalizowane platformy, takie jak wspomniane już Back Market, zyskują na znaczeniu, a oprogramowanie typu Customer Data Platforms podnosi wskaźniki konwersji dzięki spersonalizowanym kampaniom i analizie danych marketingowych. Perspektywy są optymistyczne – do 2034 roku wartość rynku może sięgnąć 430,6 miliarda dolarów, a według prognoz do 2027 roku liczba odnowionych telefonów osiągnie 431 milionów.

Wyzwania i perspektywy

Kluczowe wyzwania to wciąż parts pairing (software’owe blokady części zamiennych), dostępność komponentów i globalna harmonizacja prawa. Na szczęście nowe regulacje już się pojawiają. ESPR pracuje nad wprowadzeniem wymagań trwałości i naprawialności, Digital Product Passport zapewnia transparentność komponentów, zaś unijna etykieta „refurb-label” ma powstać na wzór etykiet energetycznych.

Prawo do naprawy, presja klimatyczna i ekonomia inflacyjna tworzą sprzyjające warunki dla rozwoju rynku urządzeń refurbished. Modele takie jak Device as a Service, certyfikacje ETL, systemy gradingu oraz programy trade-in sprawiają, iż segment staje się wiarygodny i atrakcyjny. Liderzy rynkowi wypracowują przewagi konkurencyjne przez innowacje i transparentność, a standardy jakości i regulacje unijne będą napędzać dalszy wzrost.

Dzięki wzrostowi świadomości na poziomie 45%, Polska może stać się istotnym rynkiem sprzętu odnawianego – pod warunkiem powstania krajowych ośrodków testowych i wprowadzenia przejrzystych standardów gradingu. Przykład urządzeń marki Fairphone oraz działania w ramach gospodarki o obiegu zamkniętym udowadniają, iż modułowe konstrukcje i etyczne zarządzanie łańcuchem dostaw mogą iść w parze z rentownością, wytyczając kierunek rozwoju całej branży. I to nie jest wcale odległa wizja, ale proces zachodzący już dziś.

Idź do oryginalnego materiału