To jeden z najważniejszych momentów w historii msalamon.
Niemal od początku powstania bloga msalamon przyświecał mi jeden cel: budować jak najlepszych polskich inżynierów elektroniki. Nie poprzez szybkie skróty, nie poprzez „magiczne” rozwiązania, ale przez solidne fundamenty. Świat embedded jest dziś bardziej złożony niż kiedykolwiek wcześniej. Dokumentacje mają tysiące stron, ekosystemy narzędzi rozrastają się z roku na rok, a próg wejścia dla początkujących stale rośnie. jeżeli chcemy, żeby polska branża elektroniki była naprawdę mocna, musimy zaczynać od podstaw – od ludzi, którzy rozumieją fundamenty.
Od niemal sześciu lat konsekwentnie tworzę kursy online, materiały wideo i artykuły, które mają wprowadzać absolutnie początkujących do świata mikrokontrolerów i systemów embedded w sposób uporządkowany i profesjonalny. Moim zadaniem nie jest tylko przekazać wiedzę. Moim zadaniem jest dać komuś stabilny start w zawodzie inżyniera lub piękne hobby na całe życie jeżeli zawodowo woli robić coś innego.
Dziś mogę powiedzieć, iż ta droga przyniosła kolejny istotny kamień milowy. Zostaliśmy jako msalamon oficjalnie włączeni do ST Partner Program w kategorii Training. Nie traktuję tego jako celu samego w sobie. W takim wypadku musiałbym już kończyć
Traktuję to jako znak, iż ta cała droga – od pierwszych wpisów na blogu po dzisiejsze kursy – nie była strzałem w ciemno. Że to, co buduję od lat, realnie działa i przekłada się na rozwój osób, które z tych materiałów korzystają.
To udowadnia mi, iż kierunek, który obrałem sześć lat temu, miał kurde sens!
Zatem mogę w poraz pierwszy oficjalnie i legalnie użyć tego oto znaczka

Tutaj opis partnerstwa na stronie STMicroelectronics: https://www.st.com/content/st_com/en/partner/partner-program/partnerpage/msalamon.html
Jak to się adekwatnie zaczęło?
Zaczęło się bardzo prosto. Uczyłem się wtedy STM32, żeby zmienić pracę i brakowało mi dobrych materiałów po polsku. Dokumentacja była obszerna, zagranicznych źródeł było sporo, ale brakowało miejsca, które prowadziłoby krok po kroku w naszym języku.
Miałem spore doświadczenie z mikrokontrolerami AVR i to mi pomogło w migracji na STM32.
Zacząłem więc pisać bloga przede wszystkim dla siebie – żeby uporządkować wiedzę, którą zdobywałem, i żeby nie pozwolić jej „uciec”. Nie chciałem, żeby to była wiedza zachowana tylko dla mnie. Chciałem się nią dzielić.
Z czasem okazało się, iż takich osób jak ja jest więcej. Początkujący inżynierowie, studenci, osoby przebranżawiające się – wszyscy szukali uporządkowanej ścieżki wejścia w świat mikrokontrolerów. Blog zaczął rosnąć, pojawił się pierwszy kurs, a później kolejne.
Od niemal sześciu lat konsekwentnie rozwijam materiały, aktualizuję je wraz ze zmianami w narzędziach i bibliotekach, dopracowywuję sposób tłumaczenia trudnych tematów tak, żeby były zrozumiałe od podstaw.
Przez te lata przez moje kursy przeszło około 1500 osób. W sumie we wszystkich szkoleniach znajduje się dziś około 250 godzin zmontowanego materiału. Kiedy patrzę na te liczby, widzę przede wszystkim czas i konsekwencję. Takich rzeczy nie buduje się przypadkiem.
Dziś nie działam już sam. Zbudowałem zespół, który opiekuje się kursami i dba o ich jakość od strony wizualnej oraz organizacyjnej. Działkę merytoryczną pozostawiam cały czas w swoich rękach. Fundament pozostał ten sam: uporządkowane wprowadzenie do świata embedded dla osób, które zaczynają od zera. I to właśnie doprowadziło mnie do miejsca, w którym jestem dziś.
Początek współpracy i droga do partnerstwa
Moja kooperacja z polskim oddziałem STMicroelectronics zaczyna się, zanim powstaje pierwszy pełny kurs. Piszę bloga o STM32, rozwijam materiały i w pewnym momencie kontaktuję się z nimi, pokazując to wszystko, co tworzę. Chcę po prostu nawiązać relację – skoro opieram swoje treści na ich rozwiązaniach, naturalne jest dla mnie, żeby ta komunikacja istniała.
Z czasem ta kooperacja rozwija się stopniowo. Rozmawiamy, wymieniamy się informacjami, konsultuję niektóre kwestie techniczne. Buduje się zaufanie i wzajemne zrozumienie kierunku, w którym rozwijam blog oraz późniejsze kursy.
Dopiero po pewnym czasie wychodzę z pytaniem, czy istnieje możliwość dołączenia do ST Partner Program. Od początku słyszę, iż to, co robię, ma sens i iż taki kierunek jest spójny z wizją budowania ekosystemu wokół rozwiązań ST. Lokalny zespół wspiera mnie w przejściu przez formalny, globalny proces kwalifikacyjny. Gdyby nie oni, a w szczególności Karol Płocha – to by się nie udało.
Ten proces trwał ponad trzy lata. Był wieloetapowy i wymagał pokazania, iż to nie jest jednorazowy projekt, tylko coś budowanego systematycznie przez lata. Nie chodzi wyłącznie o tworzenie treści, ale o konsekwencję i odpowiedzialność za edukację. Musiałem również udowodnić, iż tworzenie kursów w języku polskim jest wartością dodaną dla naszej polskiej społeczności embedded.
Jesteśmy niewielkim zespołem, co oznacza, iż standard, który budujemy, musi bronić się sam – i właśnie to, moim zdaniem, zostało w tej weryfikacji potwierdzone.
Tylko 33 firmy na świecie
Na moTraktuję to jako znak, iż ta cała drogament pisania tego tekstu w kategorii Training w ramach ST Partner Program znajdują się 33 firmy na całym świecie. To naprawdę niewielka liczba w skali globalnej. Dla mnie to jasny sygnał, iż kierunek, który obrałem lata temu, był adekwatny.
Dla mnie to bardzo istotny moment. Nie dlatego, iż pojawia się logo partnera, ale dlatego, iż jest to potwierdzenie słuszności tego, co robię. To absolutnie nie zmienia kierunku mojej pracy. To raczej sygnał, iż warto dalej trzymać się tej drogi i wciąż się rozwijać.
Co to oznacza dla osób, które zaczynają?
Jeśli ktoś zaczyna swoją drogę z STM32 czy szerzej – z mikrokontrolerami – to po prostu jest to adekwatne miejsce na start. Nie dlatego, iż tak twierdzę, ale dlatego, iż przez lata buduję materiały dokładnie z myślą o osobach, które zaczynają od zera.
Sam kilka lat temu byłem w tym miejscu. Wiem, jak wygląda chaos na początku: za dużo informacji, za mało kontekstu, brak uporządkowanej ścieżki. Dlatego od początku tworzę blog i kursy tak, żeby prowadziły krok po kroku – od absolutnych podstaw, przez pierwsze projekty, aż do coraz bardziej zaawansowanych tematów.
To, iż dziś jestem częścią ST Partner Program w kategorii Training, oznacza po prostu, iż ta ścieżka ma sens nie tylko dla mnie i dla osób, które już przeszły przez kursy, ale również w szerszym, branżowym kontekście. jeżeli więc zaczynasz tutaj, zaczynasz w miejscu, które jest realnie osadzone w świecie, do którego chcesz wejść.
Co partnerstwo realnie zmienia?
Partnerstwo w kategorii Training nie oznacza dostępu do jakichś „tajnych” materiałów ani magicznych skrótów. Oznacza coś dużo bardziej praktycznego. Mam wcześniejsze informacje o zmianach i nowościach, dostęp do dodatkowych webinarów i bezpośrednie wsparcie merytoryczne. Dzięki temu materiały, które tworzę, mogą być aktualne i spójne z kierunkiem, w którym rozwija się ekosystem ST.
Mogę również przygotowywać materiały wcześniej, aby treści były dostępne np. na premierę nowego narzędzia czy nowej rodziny mikrokontrolerów. Największą przeszkodą ostatnio jest dla mnie czas, ale znajdę na niego sposób. jeżeli śledzisz mnie od dłuższego czasu, to wiesz, iż lubię skupiać się na nowościach.
W świecie embedded aktualność ma znaczenie. Narzędzia się zmieniają, biblioteki ewoluują, pojawiają się nowe podejścia. To, iż mam bliższy kontakt z producentem i szybciej ogarniam, co się zmienia i dlaczego. Dla osób uczących się to może nie być widoczne na pierwszy rzut oka, ale w dłuższej perspektywie robi różnicę.
Blog po angielsku i wyjście poza Polskę
Jednym z warunków dołączenia do ST Partner Program jest to, żeby główna strona partnera była dostępna w języku angielskim. No i ma to sens. Program jest globalny, a jego założenie jest proste: treści szkoleniowe mają być zrozumiałe i dostępne nie tylko lokalnie. Dlatego przetłumaczyłem bloga msalamon na angielski.
I choć początkowo był to trochę niewygodny wymóg programu (bo musiałem to wszystko tłumaczyć ), gwałtownie zobaczyłem w tym coś więcej. Skoro materiały są już po angielsku, otwiera to naturalną możliwość dotarcia do osób spoza Polski – bez zmieniania tego, kim jestem i dla kogo przede wszystkim tworzę. przez cały czas moim celem są polscy inżynierowie i osoby, które zaczynają od zera. Ale teraz te same treści mogą pracować nieco szerzej.
Więc jeżeli któregoś razu podejmę decyzję – wychodzimy globalnie – to jest to już trochę ułatwione. Trochę inaczej ma się sprawa z kursami online, ale tutaj narzędzia AI i do transkrypcji, tłumaczenia oraz klonowania mojego głosu są już na tyle zaawansowane, iż być może nie będę musiał od nowa nagrywać całego kursu po angielsku. Może wystarczy go przerobić tymi narzędziami. Ale to nie są plany na najbliższą przyszłość. To jest po prostu otwarta furtka na rozwój i tak głośno sobie myślę.
Na dzień dzisiejszy mam zaplanowane kilka nowych mniejszych kursów, przez cały czas w języku polskim. Dokładanie sobie jeszcze wyjścia globalnego po angielsku zrobiłoby mi tylko bałagan.
Podsumowanie
Na końcu i tak wszystko sprowadza się do ludzi. Do osób, które dziś siedzą nad pierwszym projektem na STM32 i próbują zrozumieć, dlaczego coś nie działa. Do studentów, którzy zastanawiają się, czy embedded to dobry kierunek. Do osób, które chcą wejść w tę branżę, ale nie wiedzą, od czego zacząć.
Od początku moim celem jest jedno: budować jak najlepszych polskich inżynierów embedded. Takich, którzy rozumieją fundamenty. Takich, którzy potrafią myśleć samodzielnie. Takich, którzy nie muszą nikogo gonić, tylko sami wyznaczają poziom.
Dołączenie do ST Partner Program to dla mnie kolejny kamień milowy na tej drodze. Nie meta. Nie powód do zatrzymania się – oj nie nie! Raczej potwierdzenie, iż kierunek ma sens i iż warto dalej podnosić poprzeczkę.
Bo jeżeli chcemy naprawdę mocnej branży elektroniki w Polsce, musimy zaczynać od solidnych fundamentów. A te buduje się od pierwszego kroku.
I na tym skupiam się dalej.
Na koniec chcę jeszcze podziękować wszystkim osobom, które są częścią tej drogi. Czytelnikom bloga. Kursantom. Osobom, które wierzyły w ten projekt wtedy, gdy był tylko kilkoma artykułami.
Szczególnie dziękuję tym, którzy kupili moje pierwsze kursy „w ciemno”, nie wiedząc jeszcze, jak to wszystko będzie wyglądało. To było ogromne zaufanie. I bez niego ten projekt nie doszedłby do miejsca, w którym jest dzisiaj.
To dzięki Wam mogę robić to dalej i… robić to coraz lepiej.
Kursy Online
Oczywiście zapraszam do moich kursów online oraz newsletterów z nimi związanych:
- Kurs STM32 dla Początkujących – https://kursstm32.pl/
- Kurs FreeRTOS na STM32 dla Początkujących – https://kursfreertos.pl/
- Język C dla Mikrokontrolerów – https://cdlamikrokontrolerow.pl/
- Kurs STM32 na Rejestrach – https://stm32narejestrach.pl/
