
Czy da się uprościć kolej bez budowy nowych torów, modernizacji stacji i wydawania setek milionów złotych? PKP Polskie Linie Kolejowe uważa, iż tak. Spółka rozpoczyna właśnie pilotaż zmiany, która może oszczędzić pasażerom sporo nerwów.
Jeżeli regularnie korzystacie z polskiej kolei to prawdopodobnie choć raz spotkaliście się z komunikatem w rodzaju: „pociąg odjedzie z toru 3 przy peronie 2”. Dla wielu osób brzmi to całkowicie naturalnie. Problem polega jednak na tym, iż dla równie wielu podróżnych jest to informacja niepotrzebnie skomplikowana. Pasażer nie przychodzi przecież na stację po to, by analizować układ torowiska i nie interesuje go numer toru, jego przeznaczenie ani techniczne szczegóły infrastruktury. Chce wiedzieć tylko jedną rzecz: gdzie ma stanąć, żeby wsiąść do swojego pociągu.
Tymczasem obecny system wymaga często odczytania dwóch różnych oznaczeń jednocześnie. Trzeba odnaleźć odpowiedni peron, a następnie jeszcze adekwatny tor. Na większych stacjach potrafi to prowadzić do pomyłek, zwłaszcza wśród osób podróżujących sporadycznie, turystów czy pasażerów starszych. PKP PLK przyznaje, iż właśnie ten problem chce rozwiązać.
W Mysłowicach będzie więcej peronów. Choć fizycznie nie powstanie ani jeden
Pierwszym miejscem testów będzie stacja Mysłowice. Tam od 25 października zostanie wdrożony nowy system oznaczeń. Numerowane będą wyłącznie krawędzie peronowe, czyli miejsca, przy których zatrzymują się pociągi. Oznacza to, iż każda strona peronu otrzyma własny numer. Pasażer nie będzie już szukał relacji „peron 2, tor 3”, ale po prostu „peronu 2” albo „peronu 5”.
Nowe oznaczenia na stacji PKP MysłowiceW efekcie dotychczasowe trzy perony w Mysłowicach zostaną przekształcone w pięć niezależnie oznaczonych miejsc obsługi pasażerów. Dla podróżnego komunikat ma stać się znacznie prostszy: idź do wskazanego peronu i wsiądź do pociągu. Bez dodatkowego etapu rozszyfrowywania numerów torów.
To dopiero początek testów
Mysłowice będą pierwszą stacją objętą pilotażem, ale nie jedyną. Od 13 grudnia program zostanie rozszerzony także na stacje Milówka, Sól, Rajcza, Skarżysko-Kamienna oraz Środa Wielkopolska. PKP zapowiada również przeprowadzenie ankiet wśród pasażerów. W ciągu miesiąca od rozpoczęcia testów podróżni będą mogli ocenić nowe rozwiązanie, a zebrane opinie posłużą do podjęcia decyzji dotyczącej ewentualnego wdrożenia systemu na kolejnych stacjach.
O kolejowych innowacjach najczęściej słyszymy w kontekście nowych aplikacji, elektronicznych biletów, systemów sterowania ruchem czy wielomiliardowych inwestycji infrastrukturalnych. Tymczasem jedna z najciekawszych zmian ostatnich miesięcy nie wymaga sztucznej inteligencji, sieci 5G ani nowego oprogramowania. To próba odpowiedzi na bardzo podstawowe pytanie: jak przekazać pasażerowi mniej informacji, ale zrobić to skuteczniej. Pozostaje tylko sprawdzić, czy w praktyce pasażerowie rzeczywiście uznają nowy system za prostszy.







