Dane to fundament współczesnego życia, tak prywatnego, jak i zawodowego. Zdjęcia z wakacji, dokumenty firmowe, projekty graficzne, kody źródłowe, rozprawy doktorskie. Ale w przeciwieństwie do papierowych dokumentów, cyfrowa utrata jest natychmiastowa i zwykle całkowita. Każdego dnia na całym świecie przepada 328 mln gigabajtów informacji. Awarie sprzętu odpowiadają za 45 proc. utraty danych, błędy ludzkie za 29 proc., a cyberataki za kolejne 25 proc. Pozostałe? Klęski żywiołowe, wirusy, uszkodzenia fizyczne. Statystyki są bezlitosne. Aż 60 proc. małych firm bankrutuje w ciągu 6 miesięcy od katastrofalnej utraty danych. Windows, mimo iż to najpopularniejszy system operacyjny na świecie (ponad 1,4 mld aktywnych urządzeń), pozostaje najbardziej podatny na ataki i awarie. Nie przez słabość systemu, ale przez prostą matematykę. Im więcej użytkowników, tym większy cel dla cyberprzestępców. Ransomware jak Locky czy WannaCry udowodniły, iż nikt nie jest bezpieczny.