Prezydent USA Donald Trump przyznał, iż początkowo domagał się od Nvidii przekazania 20% przychodów ze sprzedaży chipów H20 do Chin na rzecz rządu USA. Ostatecznie kwotę obniżono do 15% po spotkaniu z CEO Nvidii, Jensenem Huangiem.
Prezydent USA chętnie chwali się sukcesami. Tych wprawdzie na ten moment nie ma zbyt wielu, ale te, które zdołał uzyskać omawia bez skrępowania – jak kulisy negocjacji z Nvidią.
– „Powiedziałem: «Słuchaj, chcę 20 procent, jeżeli mam ci to zatwierdzić»” – relacjonował Trump podczas konferencji prasowej 11 sierpnia.
Prezydent określił chipy H20 jako „przestarzałe” i „stary układ, który Chiny już mają”, twierdząc, iż są „podobne” do chipów oferowanych przez Huawei (co nie jest prawdą). H20 to mniej zaawansowana wersja procesorów H100, zaprojektowana w 2023 roku specjalnie dla chińskiego rynku, zgodnie z amerykańskimi ograniczeniami eksportowymi. W lipcu 2025 administracja Trumpa zgodziła się na wydawanie licencji eksportowych, cofając wcześniejszą decyzję z kwietnia o dodatkowych restrykcjach w sprzedaży H20 do Chin.
Warunkiem było jednak przekazanie 15% przychodów z tych transakcji rządowi USA – nie tylko przez Nvidię, ale też przez AMD, której sprzedaż chipów MI380 również ucierpiała po wiosennym zakazie. To pierwszy przypadek, gdy firmy zgodziły się na taki układ w zamian za licencję eksportową.
Trump zapowiedział też, iż ponownie spotka się z Huangiem, by negocjować warunki eksportu chipów Blackwell.
– „Blackwell jest superzaawansowany. Nie zawarłbym na niego umowy. To najnowsza i najlepsza technologia na świecie. Nikt jej nie ma i nie będzie mieć przez pięć lat” – podkreślił prezydent.
Dodał, iż ewentualne porozumienie byłoby możliwe, gdyby Nvidia „w pewien sposób ulepszyła [Blackwell], ale w negatywnym sensie”.