
Sam VPN to za mało. Zobacz, co daje Surfshark One: aliasy danych, numer alternatywny, alerty o wyciekach i antywirus.
Surfshark One nie jest klasycznym VPN-em. To zestaw narzędzi do ogarniania typowych, codziennych zagrożeń – od prywatności, przez spam, po reakcję na wyciek danych. One to pakiet, w którym obok VPN dostajesz m.in. Alternative ID, Alternative Number, Alert i Antivirus. Teraz jest idealna okazja do zakupu, bo Surfshark ogłosił trwającą do 23 lutego promocję. Sprawdź, dlaczego warto z niej skorzystać.
Dlaczego bezpieczeństwo w sieci powinno być dla ciebie ważne?
Dane nie wyciekają tylko wtedy, gdy ktoś zhakuje twoją skrzynkę czy profil na portalu społecznościowym. Najczęściej dzieje się to przy okazji, np. w wyniku ataku na sklep, platformę, serwis informacyjny czy aplikację, w których kiedyś założyłeś konto. A potem dzieje się efekt domina: ktoś próbuje logować się na twoje konto na drugim końcu świata, ktoś podszywa się pod firmę kurierską, ktoś wyciąga z bazy numer telefonu i sprzedaje go dalej.
Właśnie w takim świecie VPN jest bardzo ważny, ale sam w sobie nie rozwiązuje dwóch największych problemów: rozlewania się twojej tożsamości (mail, numer, dane do rejestracji) oraz reakcji na wycieki. I tu wchodzą funkcje, które potrafią zrobić największą różnicę.
VPN: zasłona na połączenie, gdy nie chcesz być śledzony
Zacznijmy od podstaw, bo one przez cały czas mają największe znaczenie. VPN szyfruje twoje połączenie i utrudnia podglądanie tego, co robisz w sieci, np. w publicznym WiFi. Dodatkowo maskuje adres IP, co ogranicza profilowanie po lokalizacji i potrafi utrudnić budowanie twojego portretu reklamowego opartego na tym, skąd się łączysz. Surfshark podkreśla też brak limitu jednoczesnych połączeń w ramach subskrypcji, co sprowadza się do prostego wniosku: możesz zabezpieczyć więcej niż jedno urządzenie bez żonglowania licencjami.
Tyle iż VPN działa na warstwie połączenia. A większość codziennych problemów zaczyna się nie od połączenia, tylko od formularza.
Alternative ID: nowa tożsamość do rejestracji, żeby nie rozdawać prawdziwych danych
Masz dość spamu i podejrzanych wiadomości? Najprostsze i zarazem najskutniejsze rozwiązanie to zaprzestanie podawania wszędzie swoich prawdziwych danych.
Alternative ID w Surfshark tworzy dla ciebie nową tożsamość i nowy adres e-mail do używania w internecie. Ideą nie jest udawanie kogoś innego, tylko odseparowanie codziennych rejestracji od twoich prawdziwych danych. Dzięki temu, gdy jakiś serwis zaliczy wyciek albo sprzeda swoją bazę marketingową, nie ciągnie za sobą twojego głównego maila i prawdziwych danych kontaktowych. Dzięki Alternative ID unikniesz podawania danych na stronach, które odwiedzisz tylko raz w życiu.
To tego typu narzędzie, którego nie docenisz, dopóki nie zobaczysz efektu. Mniej spamu, mniej dziwnych newsletterów, których nie zamawiałeś, mniej sytuacji, w których ktoś zna twoje dane, bo kiedyś chciałeś tylko pobrać jeden plik albo załapać się na jedną promocję.
Alternative Number: drugi numer telefonu bez drugiej karty SIM
Mail to jedno. Numer telefonu to drugie. Jest on używany do kodów weryfikacyjnych, kontaktu przy ogłoszeniach, dostaw, rezerwacji, a czasem choćby jako hasło do odzyskiwania kont.
Alternative Number to wirtualny numer telefonu, który działa w aplikacji Surfshark obok twojego głównego numeru. Nie potrzebujesz drugiego telefonu ani dodatkowej karty SIM, a połączenia i SMS-y trafiają na jedno urządzenie. Rozwiązanie ma chronić przed niechcianymi połączeniami i oszustwami SMS-owymi oraz sprawdza się przy rejestracjach, ogłoszeniach, promocjach i odbieraniu kodów weryfikacyjnych.
To świetny patent na codzienne sytuacje, w których ktoś wymusza numer, choć nie ma sensownego powodu, żeby go miał. Dajesz numer alternatywny, a swój prawdziwy zostawiasz tam, gdzie naprawdę musi być: bank, rodzina, praca, najważniejsze konta.
Surfshark Alert: dostań powiadomienie o wycieku danych, zanim informacja obiegnie wszystkie media
W dobie cyfrowych zagrożeń wyciek danych to nie kwestia czy, ale kiedy i gdzie. Właśnie dlatego niezwykle istotny jest odpowiedni czas reakcji. Surfshark Alert powstał po to, by dać użytkownikowi przewagę: monitoruje adresy e-mail, numery kart i dokumentów tożsamości, a gdy tylko wykryje je w bazach wykradzionych danych, natychmiast wysyła powiadomienie.
Oznacza to szansę, by zareagować, zanim szkody staną się ogromne. Gdy tylko Surfshark Alert wykryje twoje dane w bazie wycieku, możesz natychmiast zmienić hasło do zagrożonego konta, włączyć uwierzytelnianie dwuskładnikowe (MFA), ograniczyć uprawnienia lub tymczasowo zablokować dostęp.
W przypadku danych płatniczych masz możliwość szybkiego zastrzeżenia karty, zanim te trafią w ręce cyberprzestępców. To różnica między samodzielnym odkryciem wycieku po fakcie – np. po nieautoryzowanej transakcji – a otrzymaniem wcześniejszego ostrzeżenia, które daje czas na działanie. To właśnie ten moment może zadecydować, czy staniesz się ofiarą, czy unikniesz strat.
Surfshark Antivirus: bo VPN nie zatrzyma pliku, który już jest na twoim urządzeniu
Skoro masz VPN, to jesteś bezpieczny w sieci, prawda? To jeden z najczęstszych błędów myślowych w świecie cyberbezpieczeństwa. VPN rzeczywiście szyfruje połączenie i chroni prywatność w internecie, ale nie ochroni cię przed wirusem, który właśnie wjechał z załącznika e-maila lub aplikacji pobranej spoza sklepu Google czy dziwnej stronki z programami. Tutaj wchodzi do gry Surfshark Antivirus.
VPN i antywirus to dwie różne warstwy ochrony, które się uzupełniają, ale wzajemnie nie zastępują. VPN zadba o to, by nikt nie śledził twojego ruchu online, ale nie powstrzyma złośliwego oprogramowania, które już wylądowało na twoim dysku. Antivirus to strażnik urządzenia – wykrywa, neutralizuje i usuwa zagrożenia tam, gdzie VPN nie sięga.
Liczy się przecież przede wszystkim ochrona w czasie rzeczywistym, czyli ciągłe monitorowanie plików i procesów, choćby tych działających w tle, zanim szkodnik zdąży się aktywować. Dodatkowo masz klasyczne skanowanie na żądanie, przydatne zwłaszcza wtedy, gdy często pobierasz pliki, archiwa, instalatory czy pracujesz z dokumentami z różnych źródeł.
Surfshark Antivirus działa na systemach Windows 10+, macOS Big Sur 11+ oraz Android 10+ (z podanymi ograniczeniami). jeżeli twoje urządzenie jest stale podłączone do sieci, korzysta z wielu plików i aplikacji, a ty nie chcesz dać się zaskoczyć trojanowi ukrytemu w PDF-ie. Ta warstwa ochrony po prostu ma sens i trzeba ją mieć.
Kompleksowe podejście ma po prostu sens!
Nie wszyscy dbają o cyberbezpieczeństwo z pasji. Większość ludzi zaczyna interesować się tym tematem dopiero wtedy, gdy mają dość. Dość spamu na skrzynce mailowej, dość dziwnych SMS-ów od kuriera, który potrzebuje przelewu na 2 złote, bo w przeciwnym razie nie dostarczy ci paczki, dość sytuacji, w których ich numer telefonu pojawia się na liście kampanii phishingowych albo dane logowania wyciekają nie wiadomo skąd. Dość niepewności, kiedy kolejny raz pojawia się news o wycieku miliona rekordów i brak jakiejkolwiek informacji, czy problem dotyczy również ich.

Do tego wszystkiego dochodzi także kolejny problem, a mianowicie zmęczenie narzędziami. Dziś osobno kupujesz VPN, osobno antywirusa, osobno monitoring wycieków, osobno usługę tworzenia aliasów e-mail… Każda z tych usług ma inny interfejs, inne zasady działania, inne powiadomienia i osobne rozliczenia. Zamiast poczucia bezpieczeństwa, pojawia się frustracja i poczucie, iż to wszystko wymaga więcej czasu i atencji, niż się opłaca.
Surfshark One powstał właśnie jako odpowiedź na to zmęczenie. Zamiast doklejać kolejne subskrypcje do swojego cyfrowego życia, użytkownik otrzymuje jeden spójny pakiet, który integruje najważniejsze elementy ochrony:
- VPN – by chronić połączenie z siecią, ukrywać IP i szyfrować dane,
- Antivirus – by wykrywać złośliwe oprogramowanie już na poziomie urządzenia,
- Alert – by natychmiast poinformować o wycieku danych, zanim ktoś je wykorzysta,
- Alternative ID & Number – by rejestrować się w serwisach bez ujawniania prywatnych adresów e-mail i numerów telefonu.
Wszystko to działa w jednym panelu, z jedną konfiguracją i jednym cyklem rozliczeniowym. Oznacza to mniej klików, mniej chaosu i więcej przestrzeni na to, co naprawdę ważne.
Bezpieczeństwo cyfrowe przestaje być wtedy uciążliwym obowiązkiem. Staje się po prostu usługą, która działa w tle i jest gotowa wtedy, gdy naprawdę jej potrzebujesz. To właśnie dlatego model pakietowy ma sens. Bo rozwiązuje problem użytkownika, zamiast dodawać kolejny.
Deadline, który ochroni cię bardziej niż choćby najlepsze hasło
Obecna promocja Surfshark nie jest kolejną, zwykłą zniżką na VPN. To szansa, żeby wreszcie ogarnąć swoje cyfrowe bezpieczeństwo raz, a porządnie – bez miliona aplikacji, bez skakania między subskrypcjami i bez stresu za każdym razem, gdy słyszysz o kolejnym wycieku danych. Po prostu jedno narzędzie, które robi za tarczę, zamek i porządkowy w jednym.
Od 2 do 23 lutego masz okazję zgarnąć Surfshark One w najlepszym możliwym układzie:
- 27 miesięcy ochrony (2 lata + 3 mies. gratis)
- w cenie od 9,59 zł/mies.
Jeśli choć raz w ostatnich miesiącach miałeś myśl trzeba coś z tym zrobić, to właśnie jest ten moment. Bo spam nie śpi. Bo phishing nie czeka. Bo ten link z przesyłką klikniesz w najmniej odpowiednim momencie. To nie jest zwykła promocja na VPN. To reset spokoju. I kończy się 23.02.2026.













