
Sztuczna inteligencja na dobre wkracza w struktury amerykańskiego Departamentu Obrony (DoD). Google oficjalnie rozszerza swoją współpracę z wojskiem, oddając w ręce urzędników i żołnierzy narzędzia do tworzenia własnych, zautomatyzowanych agentów AI.
W tle tej decyzji toczy się jednak brutalna walka gigantów technologicznych, zwieńczona bezprecedensowym pozwem przeciwko rządowi USA. Z najnowszych doniesień serwisu 9to5Google wynika, iż gigant z Mountain View udostępnia amerykańskim urzędnikom państwowym (z platformy GenAI.mil korzysta już aktywnie ponad milion unikalnych użytkowników) nową funkcję o nazwie „Agent Designer”. Choć nazwa brzmi formalnie, w praktyce narzędzie to jest wojskowym odpowiednikiem znanej z konsumenckich wersji usługi „Gems” – pozwala na błyskawiczne tworzenie spersonalizowanych asystentów AI.
Zwykły tekst zamiast programowania
Platforma opiera się na środowisku „no-code/low-code”, co oznacza, iż pracownicy Departamentu Obrony mogą tworzyć własne modele do zautomatyzowanych, powtarzalnych zadań administracyjnych, używając do tego wyłącznie naturalnego języka konwersacyjnego. Na start wojsko otrzyma osiem gotowych do użycia agentów wspierających np. analizę oraz tworzenie dokumentów.
Na ten moment agenci bazujący na modelu Gemini są dopuszczeni wyłącznie do pracy z danymi jawnymi (nieobjętymi klauzulą tajności), jednak to dopiero początek. Emil Michael, podsekretarz obrony ds. badań i inżynierii, potwierdził w rozmowie z agencją Bloomberg, iż Pentagon i Google prowadzą już zaawansowane rozmowy na temat wdrożenia Gemini do operacji o statusie ściśle tajnym.
„Zaczynamy od materiałów jawnych, bo tam znajduje się najwięcej użytkowników, a następnie przejdziemy do danych niejawnych i ściśle tajnych. Jestem głęboko przekonany, iż będą świetnym partnerem we wszystkich naszych sieciach” – zapowiedział wprost przedstawiciel Pentagonu.
Gra o rządowe kontrakty
Zacieśnienie współpracy na linii Google – Departament Obrony to tylko jeden z elementów potężnej, technologicznej układanki. Przypominamy, iż amerykańskie wojsko nawiązało niedawno bliskie partnerstwo z OpenAI, odsuwając jednocześnie od kontraktów ich wielkiego rywala – firmę Anthropic.
Wstrząs w branży AI. Rząd USA odcina firmę Anthropic, a OpenAI przejmuje zlecenia
Twórcy modelu Claude zostali wyrzuceni za burtę z powodu rzekomych obaw Departamentu Obrony o tzw. czerwone linie bezpieczeństwa. Reakcja wykluczonej firmy była błyskawiczna i niezwykle ostra. Anthropic pozwał amerykański rząd, określając nadanie im łatki „ryzyka dla łańcucha dostaw” jako działanie „bezprecedensowe i niezgodne z prawem”.
Wszystko wskazuje na to, iż lukratywny rynek wojskowych kontraktów na sztuczną inteligencję zdominował właśnie duet OpenAI i Google, a stawka, o którą toczy się gra, to nie tylko gigantyczne pieniądze, ale i dostęp do najbardziej strategicznych, państwowych środowisk pracy na świecie.
Jeśli artykuł Wojsko USA stawia na AI od Google. Gemini trafia do Pentagonu, a w tle toczy się potężna wojna o wpływy nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.
