Wyciek danych pracowników FBI może mieć znacznie poważniejsze konsekwencje niż kradzież nazwisk, adresów czy numerów Social Security. Ujawnione informacje pozwalają bowiem powiązać konkretne osoby z pracą przy HUMINT, nadzorze elektronicznym, czy sprawach dotyczących Rosji, Chin czy Iranu. Taki zbiór może stać się nie tylko dla cyberprzestępców, ale i obcych służb punktem wyjścia do budowania profili ludzi pracujących w najbardziej wrażliwych obszarach
Biura — długo po samym wycieku.