Wyrabia trzy dniówki w osiem godzin. Oto nowy zautomatyzowany stażysta OpenAI

konto.spidersweb.pl 3 tygodni temu

Sztuczna inteligencja coraz mocniej wchodzi w pracę samych badaczy. OpenAI przekonuje, iż jej agenci potrafią już wykonywać zadania badawcze na poziomie odpowiadającym stażyście. Firma nie zamierza jednak na tym poprzestać.

Główną misją OpenAI jest zadbanie o to, by sztuczna inteligencja rozwijała się w sposób bezpieczny, a który zarazem przynosi korzyści całej ludzkości. Tak więc czy sama AI powinna brać udział w tym procesie? Zdaniem OpenAI zdecydowanie tak.

OpenAI chce wykorzystać sztuczną inteligencję do przyspieszenia prac nad kolejnymi systemami AI

Firma twierdzi, iż osiągnęła jeden z celów wyznaczonych w ramach programu mającego przyspieszyć badania nad sztuczną inteligencją. Zgodnie z deklaracjami OpenAI opublikowanymi na blogu firmy, jej system osiągnął poziom odpowiadający „stażyście badawczemu”, czyli potrafi wykonywać dobrze zdefiniowane zadania badawcze pod kierunkiem człowieka. OpenAI zaznacza, iż chodzi o zadania, których wykonanie wykwalifikowanemu badaczowi zajęłoby choćby kilka dni.

Na tym ambicje firmy się jednak nie kończą. OpenAI deklaruje, iż robi „znaczące postępy” w kierunku stworzenia zautomatyzowanego badacza AI, który miałby powstać do marca 2028 roku. Taki system ma być kolejnym etapem rozwoju narzędzi wykorzystywanych w tej chwili przez zespoły badawcze firmy.

OpenAI opisuje przy tym zmianę, jaka zaszła w pracy własnych naukowców w ciągu 2026 roku. Badacze korzystają z agentów kodujących przez znaczną część dnia, często uruchamiając kilka sesji jednocześnie. W połowie sierpnia przeciętny badacz w organizacji badawczej korzystał z agentów odpowiadających ponad 600 dolarom dziennie przy cenach API, natomiast najbardziej intensywnie korzystający z agentów badacze wykorzystywali ponad 7000 dolarów dziennie w przeliczeniu na ceny API.

Skala wykorzystania agentów pozostało lepiej widoczna w danych dotyczących czasu pracy. W połowie sierpnia na każdy dzień pracy człowieka przypadało 3,1 dnia pracy agenta, jeżeli zastosować standardowy ośmiogodzinny dzień pracy jako punkt odniesienia. Coraz więcej badaczy korzysta też z kilku agentów jednocześnie.

Według OpenAI automatyzacja przekłada się również na większą liczbę eksperymentów i szybsze tworzenie kodu. Firma odnotowała wzrost liczby eksperymentów przypadających na aktywnego eksperymentatora, a sierpień 2026 roku był pod tym względem najlepszym miesiącem od rozpoczęcia pomiarów w styczniu 2025 roku. Jednocześnie OpenAI zastrzega, iż wzrost ten jest powiązany nie tylko z wykorzystaniem Codexa, ale również ze znacznym zwiększeniem dostępnych mocy obliczeniowych.

Agenci zaczynają też otrzymywać bardziej złożone zadania. Dane OpenAI wskazują na wzrost udziału zadań wymagających wyższego poziomu samodzielności i obejmujących dłuższy horyzont czasowy. przez cały czas istnieje jednak wyraźna granica. Wysokopoziomowe planowanie stanowiło niewielką część pracy wykonywanej przez agentów, a wraz ze wzrostem złożoności zadań systemy przez cały czas wymagają istotnego udziału człowieka. W ciągu ostatnich sześciu miesięcy ponad połowa zakończonych sukcesem zadań przewidzianych na 4-8 godzin wymagała co najmniej jednej interwencji człowieka.

Zasłona dymna na problemy wizerunkowe?

Ogłoszenie przez OpenAI wprowadzenia zautomatyzowanego stażysty badawczego dziwnym trafem nastąpiło kilka dni po incydencie, w którym jej agenci AI wymknęli się spod kontroli i przejęli niemieckie forum programistyczne. Ten incydent z kolei nastąpił tuż po tym, jak OpenAI musiało uporać się z konsekwencjami wcześniejszego ucieczki swoich modeli AI z kontrolowanego środowiska testowego i włamania do serwisu Hugging Face.

W najnowszym poście na blogu – opisującym „stażystę badawczego” – OpenAI potwierdziło incydent związany z serwisem Hugging Face i wyjaśniła, iż w tamtym czasie wstrzymała szkolenie swoich najnowszych modeli, ale nie „zatrzymała wszystkich badań”.

Idź do oryginalnego materiału