Większość firm zaczyna poważnie myśleć o ochronie przed cyberzagrożeniami dopiero wtedy, gdy dojdzie już do incydentu. W takiej sytuacji najważniejsze nie jest już tylko powstrzymanie ataku, ale przede wszystkim szybkie przywrócenie pełnej sprawności organizacji i ograniczenie jego skutków.
Przepisy prawne zaczynają nadążać za tymi zmianami, zwłaszcza dzięki unijnej dyrektywie NIS2. Bezpieczeństwo nie może bowiem opierać się wyłącznie na działaniach reaktywnych. Od firm oczekuje się, iż podejmą konkretne działania ograniczające ryzyko naruszenia bezpieczeństwa oraz będą w stanie wykazać, iż są odpowiednio przygotowane na potencjalne zagrożenia.
Wszystko zaczyna się od prostego pytania, na które kilka firm potrafi udzielić adekwatnej odpowiedzi: co tak naprawdę należy chronić?
Zidentyfikuj zasoby, które chcesz chronić
Każda firma posiada systemy, dane i powiązania z podmiotami zewnętrznymi, które mają większe znaczenie niż inne. Na przykład listy płac, dane klientów oraz platformy zapewniające sprawne funkcjonowanie firmy na co dzień. Ich identyfikacja nie jest działaniem jednorazowym. To punkt wyjścia dla wszystkich dalszych działań, ponieważ nie da się zapewnić odpowiedniego poziomu ochrony, jeżeli nie określi się wartości danego elementu dla organizacji.
To właśnie w tym momencie wiele planów prewencyjnych upada i kończy się fiaskiem. Firmy inwestują w solidne mechanizmy kontroli dla systemów, o których myślą najczęściej. zwykle są to te najbardziej oczywiste, podczas gdy zapomniany serwer plików lub stary system wymiany danych z dostawcą pozostają bez ochrony, ponieważ nikt nie uznał ich za ważne. Określenie tego, co jest istotne, nie jest zadaniem wyłącznie dla działu IT. Potrzebne są opinie pracowników, którzy regularnie korzystają z tych systemów, ponieważ to właśnie oni wiedzą, jakie konsekwencje miałaby ich awaria lub przejęcie przez osoby niepowołane.
Nigdy nie polegaj wyłącznie na hasłach
Samo hasło nie stanowi już środka kontroli dostępu. To tylko formalność, którą atakujący nauczyli się obchodzić – poprzez phishing, ataki metodą brute force lub po prostu kupując skradzione dane logowania. Uwierzytelnianie wieloskładnikowe wypełnia tę lukę. To nie musi być skomplikowane. Dodatkowe hasło dostępowe, fizyczny klucz bezpieczeństwa lub monit wyświetlany na urządzeniu mobilnym stanowią dodatkową barierę, która sprawia, iż samo skradzione hasło nie wystarczy do uzyskania dostępu.
Instaluj aktualizacje i nie zakładaj, iż cokolwiek jest domyślnie bezpieczne
W klasycznym oprogramowaniu i w programach firmware nieustannie wykrywa się luki w zabezpieczeniach. Firmy, które dają się zaskoczyć, rzadko są tymi, które ponoszą straty jako pierwsze. Padają ofiarą ataków kilka tygodni lub miesięcy po tym, jak poprawka była już dostępna. Przejrzysty i spójny proces wdrażania aktualizacji na różnych urządzeniach, w różnych systemach i programach wyklucza tę możliwość.
To samo dotyczy konfiguracji. Większość rozwiązań technologicznych nie jest z natury bezpieczna od samego początku. Urządzenia końcowe, sieci, platformy chmurowe oraz usługi zintegrowane z Internetem, drukarki i sprzęt audiowizualny – wszystkie te elementy muszą być od samego początku prawidłowo skonfigurowane. Zakładanie, iż system jest bezpieczny tylko dlatego, iż jest nowy, to jedna z najczęstszych luk, jakie obserwujemy.
Ściśle zintegrowane środowisko pracy wymaga większej ochrony
Dziesięć lat temu pojęcie „zapobiegania” odnosiło się głównie do laptopów, serwerów i poczty elektronicznej. Dzisiejsze miejsce pracy jest znacznie bardziej zintegrowane z Internetem, a każde połączenie stanowi potencjalną furtkę dla cyberprzestępców. Monitor w sali konferencyjnej, drukarka podłączona do sieci, inteligentny system kontroli dostępu. Żaden z tych elementów nie wygląda na oczywiste zagrożenie dla bezpieczeństwa i właśnie dlatego często są pomijane. przez cały czas przechowują dane, przez cały czas łączą się z siecią i przez cały czas wymagają takiej samej dyscypliny, jaką stosuje się w przypadku bardziej tradycyjnych punktów końcowych.
Traktowanie zintegrowanego z siecią miejsca pracy jako jednego środowiska, a nie jako zbioru systemów informatycznych i wszystkich pozostałych elementów, pozwala wyeliminować luki, które często umykają uwadze przy węższym podejściu do zapobiegania.
Zapewnienie pokrycia martwych punktów
Śledzenie wszystkich luk w zabezpieczeniach w łańcuchach dostaw, wśród dostawców i w odizolowanych lokalizacjach może być trudne. Zawsze będą istniały martwe punkty. Najlepszym rozwiązaniem jest uwzględnienie tych czynników, ponieważ gdy już wiesz, gdzie się znajdują, możesz wbudować w proces odpowiednie środki zapobiegawcze.
Wiedza to potęga, a im więcej danych, informacji i analiz dotyczących działalności firmy, tym lepiej jesteś przygotowany na ewentualny atak. Upewnij się, iż znasz poziom cyberbezpieczeństwa swoich dostawców oraz iż na bieżąco prowadzisz z nimi dwustronną i przejrzystą komunikację na temat cyberzagrożeń.
Traktuj świadomość jako środek kontroli, a nie jako ćwiczenie szkoleniowe
Ludzie często są określani jako najsłabsze ogniwo systemu cyberbezpieczeństwa. W rzeczywistości mogą być jednak jednym z najskuteczniejszych mechanizmów ochrony firmy pod warunkiem, iż organizacja wyposaży ich w odpowiednią wiedzę i da im przestrzeń do reagowania. Pracownicy nie muszą być ekspertami ds. bezpieczeństwa. Powinni natomiast potrafić rozpoznać sytuacje, które mogą stanowić zagrożenie, takie jak: nieoczekiwane żądanie, wiadomość od nieznanego nadawcy czy monit o logowanie, którego sami nie wywołali. Równie ważne jest to, aby wiedzieli, jak zareagować i czuli się swobodnie, zgłaszając podejrzane zdarzenia bez obaw o konsekwencje.
Żaden z tych elementów nie działa w oderwaniu od pozostałych. Zarządzanie dostępem, uwierzytelnianie, instalowanie poprawek, bezpieczna konfiguracja i podnoszenie świadomości pełnią różne funkcje, ale razem tworzą wielowarstwowy system ochrony. Dzięki temu pojedynczy błąd nie musi prowadzić do poważnego incydentu.
Atakujący potrzebuje tylko jednej drogi dostępu. Celem działań zapobiegawczych jest więc stworzenie takiego systemu zabezpieczeń, w którym znalezienie tej drogi będzie tak trudne jak to tylko możliwe.












.jpg)